Herody

December 11, 2015

Herody – przykładowy przebieg widowiska.

Fotografie pochodzą z widowiska herodowego, które odbyło się kilka lat temu w Zarębach Kościelnych. 

 

(Wchodzi do domostwa Marszałek i zwraca się do gospodarzy)

Marszałek:

  • szanowni państwo, domu tutejszego,

czy pozwolicie sprezentować króla Heroda naszego?

Gospodarze:

  • pozwolimy

Marszałek:

  • jeszcze o jedną prośbę wnoszę

 o tron dla króla Heroda proszę

(Gospodarze podają krzesło)

Król Herod (siada na tronie):

  • jam jest monarcha na tron osadzony

mam złote berło i złotą koronę

pod moją ręką cztery świata strony

legiony wojska do mojej obrony.

Na mój rozkaz, na moje zawołanie,

niech tu przede mną Marszałek stanie

Marszałek:

  • kłaniam się Tobie najjaśniejszy Panie

co rozkazujesz, wszystko wnet się stanie

Król Herod:

  • doszła mnie dzisiaj smutna nowina,

że Panna Czysta porodzi syna

Marszałek:

- tak, królu Herodzie, smutna nowina przychodzi;

ponoć w Betlejem drugi Król się rodzi

Żołnierze (chodzą wokół tronu i śpiewają):

  • królu Herodzie na złotym tronie

Twe wojsko czuwa i Cię obroni

nie bój się, że Twój tron się osuwa

Twe wojsko chodzi, Twe wojsko czuwa

Żołnierze:

  • nie bój się królu żadnej przeszkody

bo my tu stoim u Twojej głowy

u Twojej głowy z bronią rycerza

na twe wołanie miecz w miecz uderza

Król Herod (do żołnierzy):

  • mówią, że na zachodzie słońce wschodzić będzie

a na mym tronie nowy król zasiędzie.

Wy moi wierni żołnierze bierzcie miecze i pancerze

na koń wsiadajcie i do Betlejem ruszajcie.

Tam dla dzieciątka jednego, wszystkie wycinajcie

nad królewskim synem, dyspensy nie dawajcie

Żołnierze:

 

 

  • natychmiast królu spełnim Twoją wolę

wytniemy wszystkie małe pacholę

by nie została żadna główka mała

na tym ziemskim padole

(Większość Żołnierzy wychodzi, tak samo Marszałek,

a pojawia się Diabeł i Anioł)

Anioł (składa ręce jak do modlitwy i śpiewa):

  • królu, ach królu, bój że się Boga

diabeł tu stoi i śmierć u proga

królu Herodzie, nie bądź taki srogi

bo Śmierć ci wkrótce podetnie nogi

gdy dzieci wytniesz, ich krew czerwona

zaleje tron twój, berło pokona

Diabeł (skacze z widłami):

  • królu Herodzie, powycinaj dzieci

wtedy królestwo twe blaskiem zaświeci

zalśni wnet srebrem, zaiskrzy złotem

nie bój się tego, co będzie potem

Król Herod:

  • ja się śmierci nie boję

mam obronę potężną

wielkie wojsko moje

(do żołnierza)

  • zawołaj mi tu Żydka Mośka – tej rozumnej głowy

niech wyjaśni problem mej królewskiej głowy

Żołnierz:

  • Żydku Mośku!, król cię woła!

Żyd Mosiek (niewidoczny):

  • nu, niech tylko zjem czosnek i cebula...

Żołnierz:

  • Żydku Mośku!, król cię woła!

Żyd Mosiek:

  • ojciec woła?, matka woła?

Czego chce ta stara pierdoła?

Żołnierz:

  • Prędzej Żydzie!

Żyd Mosiek:

  • nu idę, idę – za godzinę, za dwie przybędę

ćwiarteczkę wódki naszykuję, szabas odprawię

 i zaraz się stawię

(Żołnierz popycha Mośka)

Żyd Mosiek:

  • nu, już ja biorę swoją kasztanowatą kobyłę

(siada okrakiem na miotle i udaje, że jedzie na koniu)

Witaj Królu Herodzie

marnie się dzieje na twoim grodzie

czterdzieści tysięcy dziatek wycięto

a twemu synowi łeb w pół brzucha ścięto!

Król Herod:

  • Żydzie Mośku, chodź tu blisko

Żyd Mosiek:

  • nie pójdę, bo tam od krwi ślisko

Król Herod:

  • Żydzie parszywy!

Żyd Mosiek:

  • jam prosty, nie krzywy...

Król Herod:

  • Żydzie – ty chamie

Żyd Mosiek:

  • kłaniam się najjaśniejszy Panie

Anioł (śpiewa):

  • Żydzie, ach Żydzie, Mesjasz się rodzi

Przecież Go tobie witać się godzi

Żyd Mosiek:

  • a gdzie to, gdzie to

rad bym wiedzieć tego

będziem witać, jak co godnego

aj waj, aj waj, rad bym wiedzieć tego

będziem się kłaniać, jeśli co godnego

Anioł (śpiewa):

  • Żydzie, ach Żydzie, w Betlejem miasteczku

tam w żłóbku leży on na sianeczku

Żyd Mosiek:

  • nie pleć głupi

czyś się upił?

Idź do diabła chłopie

co by Mesjasz robił w szopie?

aj waj, aj waj - co by robił w szopie?

Król Herod:

  • Żydzie, gdzieście przebywali?

Czym żeście się odżywiali,

jakeście Mesjasza wyczekiwali?

Żyd Mosiek (plecie bez większego sensu):

  • nuu, czym kto mógł tym się wlókł...

jechałem z góry na ośle, zaczepiłem fajką o sklep,

fajka była z morskiej piany, a cybuch był konopiany.

Miałem dużo pieniędzy, oddałem na pożyczki

poszedłem na drugi dzień, dostałem kijami

Jak mnie złapali, jak mnie osądzili:

na nitkę zgrzebnego, na gałąź suchego

Tam wisiałem przez trzy dni i noce

Jak przyleciał ten z rogami, tak mi dogodził

asz żem się zesmrodził

Z tego smrodu zawieźli mnie do Króla Heroda ogrodu

W tym ogrodzie nic nie rosło, tylko czosnek i cebula,

a to wszystko należało do żydowskiego króla

Jak się Żydki nawąchali, wszystkie wyzdychali

Oby ja i król monarcha zostali...

Król Herod:

  • Żydzie zuchwały, śmiejesz się z króla swojego!?

Żyd Mosiek:

  • A czemu zabili Abramka mojego?

Dzień i noc ja płaczę jego

Czemu zabili Abramka mojego?

Król Herod:

  • z rozkazu mego!

Żyd Mosiek:

  • żeby króla w pęta wzięli

a mnie na tron wsadzili

to by ludzie lepiej żyli

Król Herod:

  • idź precz Żydzie

Żyd Mosiek:

  • nu, gdzie? Tam za piec chyba

      Żeby tam były ładne kobietki,

Mośko skoczyłby przez sztachetki

Żeby tak były ładne paninki

Mośko skoczyłby przez drabinki

Żołnierz:

  • Idź precz, bo cię nie znoszę

 (zwraca się do śmierci)

 

A ty wyostrz swoją kosę

Żyd Mosiek:

  • ja pójdę, ale zaraz przyjdzie taki,

co się da królowi we znaki

Król Herod:

  • precz Żydzie z parchami,

wolałbym widzieć diabła z rogami

Anioł (śpiewa i oddala się)):

  • już ja cię królu opuścić muszę

bo diabeł czeka na twoją duszę

Diabeł (wyskakuje na środek):

  • brrrr, a wy mnie czarnego przyjmiecie, czy nie przyjmiecie?

Bo jak śmierć przyjdzie wszystkich was wymiecie...

Śmierć:

  • nie bój się czarny, nie będę płakała

przyjdę do człowieka, wyjmę duszę z ciała

Diabeł:

  • bodaj cię diabli porwali z twoją łaskawością

jakeś mnie wzięła za rogi, za nogi

ryczałem, beczałem – nie miałaś litości dla mojej trwogi

Śmierć:

  • uciekłam prędko, wracam powoli

nie boję się mieczy, ni żołnierskiej zbroi

Marszałek (wchodzi):

  • królu Herodzie jest nowa nowina

wyrąbana, wysiekana w Betlejem dziecina

oto jest głowa Twojego syna

(podaje głowę na tacy)

Anioł (śpiewa):

  • królu Herodzie cały świat smucisz

z prochu powstałeś, w proch się obrócisz

Król Herod:

  • jestem król wielki i pan nad pany

gdzie moje wojsko, moje ułany?

Wokół mojego tronu chadzajcie,

a śmierci do mnie nie dopuszczajcie

Żołnierze (zaczynają chodzić wokół tronu, śpiewają):

  • jedźmy w cztery świata strony,

tu ułany, tam dragony

my się śmierci nie boimy

twą potęgę obronimy

(wychodzą, a podchodzi śmierć)

Śmierć:

  • chodziłam, szukałam, trzy pary butów zdarłam

zanim cię królu w tym domu znalazłam

Ostatni dekret dziś ci odczytuję:

„ja ci w tym domu życia nie daruję”

Diabeł:

  • a ty sucha wynędzniała

coś od mego pana chciał?

Twoje ciało, moja dusza,

(dziobie króla widłami)

jeszcze się królisko rusza

Król Herod:

  • wiem, że umrę. Wiem, że zginę –

pójdę na piekielne męki,

zginąć wolę z własnej ręki

Marszałek:

  • królu Herodzie! -  słońce i gwiazdy

– wszystko przeminie,

a Twe królestwo nigdy nie zginie.

Żyd Mosiek:

  • król nad króle, pan nad pany,

a Mośko nad wszystkimi Żydami

Król Herod (klęka przed Śmiercią i prosi):

  • Pani potężna, pożuć swoje złości

zdejm ze mnie szaty, okryj nagie kości

Śmierć (odpycha króla):

  • ja w purpurach nie chodziłam

i chodzić nie będę

nie takim panom głowy ścinałam

i ścinać będę

Król Herod:

  • któż mnie wydobędzie z tego frasunku?

Przybądź mi czarny do poratunku!

Diabeł (do śmierci):

  • brrrr, suko wędzona spod bata mojego wypuszczona!

Służyłem ci przez wieki

A teraz biorę go pod swoje opieki

Anioł (do Króla Heroda - śpiewa):

  • już ja od ciebie odstąpić muszę

boś ty czartowi, zaprzedał duszę

Diabeł (do Anioła):

  • Aniele, Aniele...

nie śpiewaj tak wiele

bo chodzę tak wściekle,

jak diabeł po piekle

a twe skrzydełka wichrowe

uderzają mnie w głowę

Śmierć:

  • ej ty królu, ej ty brzydki

idź do piekła za swe zbytki

chciałeś niebo zawojować

idź do piekła pokutować

(zakłada kosę na szyję króla Heroda,

król znika a na tron wskakuje Diabeł)

Żyd Mosiek

 

  • to nie król!. Gdzie jest król?!

(wchodzi żołnierz)

Żołnierz:

  • król chory!

Żyd Mosiek:

  • Mośko mu wyznaczy doktory:

Z muchy juchy, z komara kości

  • wszystko w kociołku ugotowane

jak będzie pił, to będzie żył

Marszałek (do Diabła):

  • idź czarny precz

w czartowskie bramy

króla Heroda ci nie oddamy

(Diabeł ucieka)

Król (wchodzi i zwraca się

 do gospodarzy z życzeniami):

  • zdrowia, szczęścia winszujemy

  • byście sobie długo żyli,

zdrowi i szczęśliwi byli.

Żyd Mosiek:

  • a Mośko winszować nie przestanie

aż na cybulisko dostanie

(wszyscy śpiewają kolędę)

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com