Reduta Ordona

October 14, 2016

„Reduta Ordona”

 

Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo

I spojrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.

Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,

Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;

I widziałem ich wodza: przybiegł, mieczem skinął

I jak ptak jedno skrzydło wojska swego zwinął;

Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota

Długą czarną kolumną, jako lawa błota,

Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy

Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.

 

Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,

Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.

Sześć tylko miała armat; wciąż dymią i świecą;

I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,

Nie tyle przejdzie uczuć przez duszę w rozpaczy,

Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

Patrz, tam granat w sam środek kolumny się nurza,

Jak w fale bryła lawy, pułk dymem zachmurza;

Pęka śród dymu granat, szyk pod niebo leci

I ogromna łysina śród kolumny świeci.”

 

       Rok 1831 – czas powstania listopadowego. "Dzieło fortyfikacyjne nr. 54", czyli najdalej wysunięta fortyfikacja obronna z tej strony Warszawy. Dowodził tu major Ignacy Dobrzelewski. W założeniu, od południa dawała osłonę fortowi nr. 55 (który nie był obsadzony), położonemu na Woli, a od północnego – wschodu reducie wolskiej, gdzie dowodził słynny gen. Józef Sowiński. Dzisiejsza Reduta Ordona (w okolicach Dworca Zachodniego w Warszawie), była słabą fortyfikacją i podobnie jak część schronów tzw. Linii Mołotowa w 1941r, nie była w pełni ukończona. Umocnienia miały charakter ziemno – drewniany. Uzbrojenie Reduty również pozostawiało wiele do życzenia. Tak, jak napisał Adam Mickiewicz, na stanie obrońców było zaledwie 6 starych armat. Tutaj broniło się kilkudziesięciu rekrutów artylerii, wspartych dwoma kompaniami piechoty. Reduta miała dość duże zapasy broni i amunicji, które w razie potrzeby należało zniszczyć. Na czele artylerzystów stał ppor. Juliusz Konstanty Ordon, weteran bitew pod Dobrem, Wawrem, Olszynką Grochowską, Dębem Wielkim, Ostrołęką.

       Wojska Rosyjskie rozpoczęły ostrzał fortyfikacji 6 września. Potem nastąpił szturm. Niestety nie z tej strony, z której spodziewali się go obrońcy. Sytuacja była tragiczna. Zgodnie z rozkazem generała Józefa Bema, skład amunicji wyleciał w powietrze (okoliczności wybuchu do końca nie są znane). Ppor. Juliusz Ordon pisał:

 

Wybuch ten wprawdzie kosztował dużo - zginęło bowiem wielu naszych, a więcej nieprzyjaciela, ocalił jednak życie większej liczby naszych żołnierzy, którzy byliby zginęli od bagnetu spitego i rozbestwionego żołdaka moskiewskiego.

 

[W wybuchu zginął między innymi pradziadek gen. Michaiła Tuchaczewskiego (płk. Aleksander Tuchaczewski), który dowodził lata później inwazją bolszewicką na Polskę. Marszałek Piłsudski pisał o nim:

 

Siłami swoimi p. Tuchaczewski rozporządził bardzo zręcznie i każdy dostrzeże łatwo cechy wodza większej miary w śmiałym i konsekwentnym rozkładzie sił”]

 

        Niestety, w wybuchu rozległych poparzeń i utraty słuchu (później odzyskał słuch) doznał ppor. Juliusz Ordon. Początkowo, jako jeniec trafił do Nadarzyna, ale później został zwolniony z przyczyn zdrowotnych. Ukrywał się, a po jakimś czasie z „Reduty Ordona” Adama Mickiewicza, dowiedział się, że... nie żyje. Wyemigrował do Wielkiej Brytanii, a tam został członkiem masonerii. Miał jeszcze nie jedną stoczoną bitwę na swoim koncie…

W 1887r., mając prawie osiemdziesiąt lat, strzałem z pistoletu odebrał sobie życie. Przyjaciołom powiedzieć miał:

 

Czuję już zbliżający się kres życia, nie chcę zaś umrzeć w szpitalu. Pragnę śmierci żołnierskiej, od kuli, a ponieważ nie mam już nadziei, aby mnie zaszczyt ten spotkał na polu bitwy, przeto muszę sobie sam poradzić.”

 

        Mit o bohaterskiej śmierci Ordona na fortyfikacji nr. 54. rozpowszechnił swoim wierszem Adam Mickiewicz. Wg. opowiadania Stefana Garczyńskiego, Ordon sam wysadził skład amunicji i samego siebie. Adam Mickiewicz:

 

Wiersz ten, pisany pod wpływem opowiadań Garczyńskiego, umieszczam między dziełami przyjaciela, jako wspólną naszą własność.”

 

       Rosjanie, na polecenie cara Mikołaja I, wystawili pomnik sławiący żołnierzy rosyjskich, poległych podczas ataku na redutę. Oczywiście Polacy próbowali go później, bezskutecznie wysadzić, ale doczekał odzyskania przez Polskę niepodległości. Wówczas, jego los był już przesądzony. Całkowicie rozebrano go, w czasie setnej rocznicy wybuchu powstania listopadowego. Zamiast pomnika, usytuowano w tym miejscu głaz pamiątkowy.

 

Słynna Reduta Ordona znajdowała się przy ulicy „Na bateryjce”, na warszawskiej Ochocie. Pamiątkowy głaz stanął jednak w miejscu fortyfikacji nr. 55 (zbieg ulic Włochowskiej i Mszczonowskiej), która wówczas nie była ukończona i nie była obsadzona wojskiem. Stanął na miejscu rosyjskiego pomnika, który przemyślnie ustawiono w bardziej transparentnym miejscu.

Towarzystwo Przyjaciół Fortyfikacji proponowało ustawienie pomnika na właściwym miejscu Reduty Ordona. Niestety, władze stolicy nie zgodziły się na to. Okazuje się bowiem, że ma w tym miejscu powstać Centrum Kultury Islamskiej. Wybudowano tam meczet (wbrew społecznym protestom). Co zadziwia już zupełnie w naszej rodzimej rzeczywistości, wydanie pozwolenia na budowę meczetu, w tak kontrowersyjnym miejscu, zajęło władzom miasta, zaledwie 7 dni!

 

Archeolodzy i środowiska związane z ochroną miejsc pamięci narodowej, postulowali o wpisanie Reduty Ordona do rejestru zabytków, co skutkowałoby ochroną prawną tego miejsca. Tak też się stało. Niestety, szczęście pasjonatów historii nie trwało długo…

Na stronie Mazowieckiego Konserwatora Zabytków czytamy:

 

"Walki powstańcze niezbywalnie współkonstytuują tożsamość narodu Polskiego. Kazus tzw. Reduty Ordona wskazuje na wyraźne współistnienie mitu powstańczego i mitu literackiego - związku w tradycji niepodległościowej Polski niezwykle trwałego"

 Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich Oddział w Warszawie:

 

W kwietniu 2014 roku nasze stowarzyszenie złożyło do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora zabytków wniosek o wpis do rejestru „…fragmentu pola bitwy – pozostałości po umocnieniach wojennych Warszawy z czasów Powstania Listopadowego zwanego w terminologii wojskowej Redutą (dziełem) nr 54, a w pamięci Polaków zakorzenionej pod nazwą „Reduta Ordona”.

W kwietniu 2015 roku uzupełniliśmy nasz wniosek postulując objęcie ochroną większego obszaru. W naszym wniosku argumentowaliśmy by wpisu dokonać zgodnie z art. 6 ustawy o ochronie zabytków (ust.1 pkt1 lit.h) „Ochronie i opiece podlegają, bez względu na stan zachowania: zabytki nieruchome będące, w szczególności miejscami upamiętniającymi wydarzenia historyczne bądź działalność wybitnych osobistości lub instytucji” nie zaś jako zabytek archeologiczny. Na załączniku graficznym obrysowaliśmy, jako jeden blok – obszar proponowany do objęcia ochroną – jako fragment pola bitwy.

 

W listopadzie 2015 roku konserwator mazowiecki wydał decyzję nr 1202/2015 z dnia 16 listopada 2015 r. o wpisie do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego: DZIEŁA FORTYFIKACYJNEGO NR 54 (REDUTA) _ pozostałości po umocnieniach obronnych Warszawy, MIEJSCA WALK STOCZONYCH 6 WRZEŚNIA 1831 ROKU W CZASIE POWSTANIA LISTOPADOWEGO…” Jednocześnie w opisie decyzji jak i na załączniku graficznym dokonał podziału na dzieło obronne Redutę oraz pole walk – co według MKiDN nie zostało właściwie uzasadnione. Zmieniło to tym samym zakres merytoryczny podjętej procedury, która dotyczyła fragmentu pola bitwy – jak to zaznaczono na załączniku SNAP gdzie nie wyodrębniono osobno szańca.

Decyzję o wpisie – zaskarżyli właściciele działek, które zostały objęte ochroną.

Ministerstwo w swej decyzji wykazało szereg uchybień proceduralnych i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Należy przyznać, że MKiDN w świetle opisanych uchybień i obowiązującego prawa nie mogło postąpić inaczej.”

 

Na jednej ze stron internetowych czytamy:

 

Linia wilczych dołów powinna ciągnąć się właśnie na terenie świątyni wyznawców islamu. Dodatkowo zarys pozostałości ziemnych po Mickiewiczowskim szańcu widoczny jest także na zdjęciach lotniczych z okresu drugiej wojny światowej i obejmuje lokalizację meczetu. Biorąc zaś pod uwagę znane już zagęszczenia terenu pochówkami, do których Rosjanie wykorzystywali wszystkie gotowe zagłębienia terenu (na pewno wilcze doły, a przypuszczalnie także fosę i miejsca po wybuchach granatów artyleryjskich nawet na przedpolu szańca), to prawdopodobieństwo, że na terenie oddanym muzułmanom znajdują się groby polskich i rosyjskich żołnierzy graniczy z pewnością”.

 

Decyzja o wpisaniu do rejestru zabytków nieruchomych. Poniedziałek, 12 września 2016r:

 

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków informuje, iż w dniu 12 września 2016 roku wydał decyzję wpisującą do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego miejsce walki stoczonej 6 września 1831 roku w czasie Powstania Listopadowego (29 listopada 1830 - październik 1831) wraz z reliktami umocnienia obronnego – dzieła fortyfikacyjnego nr 54.

Wyżej wymieniony obszar definiują następujące działki o nr ew.: 5 (część), 10/3, 10/4, 10/5, 14/2, 16, 17, 18/1, 18/2, 18/3, 18/4, 18/5, 22, 23, 24/4, 24/10, 24/11, 24/12, 24/13, 24/14, 25, 26, 52 – położone w obrębie 2-03-02, w rejonie Alei Jerozolimskich - al. Bohaterów Września – ul. Na Bateryjce (dzielnica Ochota).

MWKZ uznał, iż ww. zabytek spełnia definicję legalną zabytku i stanowi miejsce upamiętniające wydarzenia historyczne - zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 litera h ustawy ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Walki powstańcze niezbywalnie współkonstytuują tożsamość narodu Polskiego. Kazus tzw. Reduty Ordona wskazuje na wyraźne współistnienie mitu powstańczego i mitu literackiego - związku w tradycji niepodległościowej Polski niezwykle trwałego. Wszelkie dowody zebrane w toku postępowania wskazują, iż zabytkiem którego dotyczyło jest jednorodny obiekt obszarowy, będący polem walk (działań militarnych) z okresu Powstania Listopadowego wraz z pozostałościami szańca. Jest dokumentem zdarzeń uwznioślonych w poezji Adama Mickiewicza.

Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności, oznacza to iż wniesienie odwołania nie wstrzymuje wykonania decyzji.

 

       Obecnie teren Reduty jest mocno zaniedbany, a o tym, że jest to miejsce tak ważne  w historii Polski, bardziej świadczy pobliskie centrum handlowe o nazwie "Atrium Reduta".

 

 

 

 

 

 

Żródła:

 

- „Rok 1920” – Józef Piłsudski

- „Mówią wieki”

- www.wpolityce.pl

- www.warszawawpigulce.pl

- www.euroislam.pl

- www.mwkz.pl

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com