Z szablą na czołgi

April 29, 2016

 

      Podczas drugiej wojny światowej powstał film propagandowy, na którym pokazano szwadron polskiej kawalerii, atakujący czołgi niemieckie szablami. Minister propagandy III Rzeszy, Joseph Goebbels chciał ukazać głupotę i zacofanie naszego wojska oraz dodać otuchy swoim podwładnym. Historyjki o szarżach na czołgi z szablą, czy lancą w ręce, rozpowszechnili korespondenci wojenni z Niemiec i Włoch, a później fama poszła dalej, w świat.

Bardzo przyczynił się do rozpowszechnienia kłamstwa, włoski korespondent Indro Montanelli, który opisał domniemaną szarżę na czołgi pod Krojantami. Do kłamstwa, przyznał się dopiero w roku 1998, na łamach gazety „Corriere della Sera”. Tak więc, kłamstwo nie demontowane przez dziesięciolecia, jest bardzo mocno zakorzenione w ludzkiej świadomości do dnia dzisiejszego. Film, który nakręcili naziści nosi tytuł „Kampfgeschwader Lützow”. W jego nagraniu pomogli również wspólnicy Niemców w napaści na Polskę, Słowacy. To Słowackie samoloty, przemalowane w Polskie barwy, były użyte w filmie. Polskich kawalerzystów odegrali słowaccy żołnierze.

W roku 1961, kłamliwy obraz „głupich Polaków” pochwycili amerykanie w filmie dokumentalnym „After Mein Kampf”.

Fragmenty propagandowego filmu „Kampfgeschwader Lützow”, były w USA pokazywane, jako autentyczne nagrania zmagań wojennych, z okresu drugiej wojny światowej.  

 

W czasach PRL-u, postrzegano mit szarżujących na czołgi kawalerzystów, jako element odwagi i fantazji ułańskiej. Opowiadano bajki, jak to szarżujący ułani wrzucali szable do luf czołgowych, aby je w ten sposób unieszkodliwić. Był też, elementem propagandy naszych „wyzwolicieli” zza wschodniej granicy. Sowietom, podobnie jak Niemcom zależało na ośmieszeniu przedwojennej armii sanacyjnej. „Burżuazyjna i obszarnicza” Polska nie mogła przecież wychodzić przed szereg „niezwyciężonej Armii Czerwonej” Związku Sowieckiego.

 

Najbardziej wytrwałym poszukiwaczem prawdy, był w tym okresie płk LWP Zbigniew Załuski. Potępił m.in. film Andrzeja Wajdy „Lotna”, gdzie taka szarża ma miejsce. Słusznie zauważył płk Załuski, że morale żołnierskie nie pozwalają na samobójczą szarżę, w obliczu tak ogromnej przewagi wroga. To rzecz wiadoma nie od dziś. Sukcesy szarży husarii też były uzależnione od wysokiego morale i nieznane są przypadki samobójczych ataków, choć dla współczesnych pewnie większość by się takimi okazała.

 

Mit ułańskich szarż na czołgi, możemy odnaleźć również w książce „Blaszany bębenek” Güntera Grassa oraz obrazach Jerzego Kossaka. Także w wierszu pt. „Lotnikom” Wiktora Budzyńskiego.

Jaka jest prawda? Najpierw, adekwatny fragment filmu „Kampfgeschwader Lützow”:

 

 

Płk dypl. Kawalerii Adam Zakrzewski, zastępca dowódcy Pomorskiej Brygady Kawalerii, już w 1941r. pisał („Kawaleria w Kampanii Wrześniowej”):

 

Postawa naszej kawalerii była w boju i poza bojem bez zarzutu. Oddziały kawalerii nie rozłaziły się, procent zabłąkanych ułanów był znikomy, podczas gdy widziało się dużo piechurów, którzy odbili się od swoich oddziałów, a także zbyt wielu artylerzystów, chociaż jak wiadomo we wszystkich wojnach oddziały artylerii u nas i gdzie indziej zachowywały najdłużej wewnętrzną spoistość. Również nie widziało się kawalerzystów bez broni i w strzępach mundurów.

       W boju oddziały kawalerii sprawiały się doskonale. Niemiecka propaganda opowiada nawet o szalonych w pomyśle i wykonaniu szarżach polskiej kawalerii na niemieckie czołgi. Tłumaczy to naiwnie bajeczką, że przed wojną uczono kawalerzystów, jakoby czołgi niemieckie były pokryte tekturą zamiast pancerzem. W rzeczywistości pułki naszej kawalerii, które dostały się w potrzask, usiłowały wyswobodzić się szarżując na każdego nieprzyjaciela, nie wyłączając broni pancernej.

 

Ważny jest też głos uczestników szarży pod Krojantami. Oświadczenie żołnierzy 18 pułku ułanów, nie pozostawia złudzeń:

 

My, żyjący jeszcze uczestnicy „Szarży” i bezpośredni świadkowie jej przebiegu uważamy za swój obowiązek wyjaśnienie związanych z nią zasadniczych faktów:

1­) Płk Mastalerz powziął decyzją uderzenia na tyły nieprzyjaciela dywizjonem pod swoim dowództwem, ale nie decydował z góry, że to będzie szarża. Nikt z uczestników o decyzji szarży nie słyszał. (…)

3) Dywizjon szarżował z szablami, a nie z lancami. Pułk walczył od rana 1 września w szyku pieszym, a lance były złożone w taborach.

4) W walce pod Krojantami nie było czołgów wroga i dywizjon z całą pewnością nie szarżował na czołgi. Gwałtowny ogień broni maszynowej otworzony przez Niemców na szarżującą kawalerię pochodził z zamaskowanych transporterów.

 

        W ramach uzupełnienia, dodatkowy materiał filmowy:

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com