Dzień zaduszny

Dzień zaduszny

A którzy w srogim padli boju, Niechaj odpoczną dziś w spokoju.

A kiedy w noc zaduszną wstaną Każdy promienny swoją raną,

W łachmanach każdy, jak w sobolach, Na radzymińskich staną polach,

To ze łzą w oczach, śmiercią niemi Ustami czarnej dotkną ziemi;

Ówdzie otworzą się mogiły, Co się serdecznej krwi opiły:

Oto wychodzą z nich bez liku Bohaterowie w groźnym szyku

I wokół patrzą czujnie, bacznie, Czy się gdzie nowy bój nie zacznie?

Powstali czujni, wierni stróże, Rany ich płoną jako róże,

Bo na bitewnych pól obszarze Tak pracowali jak żniwiarze.

Aż utrudzeni i pobladli Wprzód zwyciężyli, potem padli.

O, dajże Ty im, dobry Chryste, Odpoczywanie wiekuiste.

Fragment wiersza K. Makuszyńskiego.

Płonący znicz.

Czytelnia
IMG_20180916_102220.jpg
Wybierz kluczowe słowo: