Narodowe Święto Niepodległości

November 16, 2017

       W tym roku przypadła kolejna już, 99 rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak co roku świętowaliśmy fakt, że jesteśmy wolnym narodem i możemy uczyć się we własnych, polskich szkołach, mówić polskim językiem i kultywować nasza wielosetletnią, polska kulturę. Nasi poprzednicy, którzy przez 123 lata (pomijam kilka lat istnienia Księstwa Warszawskiego) żyli pod okupacyjnym butem państw rozbiorowych, nie mieli takiej możliwości.

 Marszałek Piłsudski, pisząc o swojej matce wspominał:

 

„Matka, nieprzejednana patrjotka, (…) wychowywała nas, robiąc właśnie nacisk na konieczność dalszej walki z wrogiem ojczyzny. Od najwcześniejszego dzieciństwa zaznajamiano nas z utworami naszych wieszczów, ze specjalnem uwzględnieniem utworów zakazanych, uczono historii polskiej, kupowano książki wyłącznie polskie.”

 Atmosfera w szkołach miała się tak, jak opisywała ją A. Szczerbińska:

 

„Każdą próbę mówienia po polsku, w czasie przerwy, w klasie, czy w mieście, karano natychmiast, zazwyczaj zatrzymaniem po lekcjach. Nie było dnia, ażeby nie padło choć jedno słowo pogardy dla Polski. Nauczycielki współzawodniczyły z sobą na tym polu, wszczepiając lub raczej usiłując nam zaszczepić poczucie niższości wobec Rosji. Do tego celu najlepiej nadawały się lekcje historii, w czasie których tłumiłyśmy nienawiść, a nasze nieliczne koleżanki Rosjanki raczyły nas uśmieszkami pełnymi wzgardliwej ironii”.

          Czasy zaborów i moment odzyskiwania niepodległości nie były sielanką. Trud walki o wolność i niepodległość wzięła na siebie przede wszystkim inteligencja. Zwykły, przeciętny chłopek, który kierował się podstawowymi potrzebami, czyli, jak mawia S. Michalkiewicz: „jeść, pić i tańcować”, bał się zmian i w zasadzie było mu wszystko jedno w jakim mówi języku i w jakim mundurze ma nad sobą policjanta. To oczywiście duże uproszczenie i uogólnienie, bo nie zapominamy przy tym o chłopskich kosach podczas powstań i późniejszym trudzie walki o kraj; jednak Polska powstała z niebytu przy udziale większości Polaków.

Piszę o tym, bo i dzisiaj są, na szczęście w marginesie, ludzie, którzy gardzą polskością; naszą kulturą, obyczajowością (która wynika właśnie z naszej historii) i niepodległością. Twierdzą, że „polskość to nienormalność”, a obnoszenie się z naszą symboliką narodową to „faszyzm”, „nazizm” i „ksenofobia”. Są to przedstawiciele liberalnej lewicy, ale też członkowie Kościoła, którzy z tymże Kościołem walczą od wielu pokoleń i potępiają kolejnych papieży za trzymanie się wielowiekowej tradycji w kwestii celibatu księży, antykoncepcji, aborcji, homoseksualizmu, rozwodów… Powstaje przy tym pytanie, jaki będzie Kościół, kiedy zmieni swoje tradycyjne nauczanie w tych kwestiach? Otóż widząc, co się dzieje na Zachodzie, nie trzeba nam snuć domysłów; widzimy to na własne oczy. Co gorsze, dzisiaj rolę w społeczeństwie się trochę odwróciły. Dzisiaj to wielu ludzi z kręgów inteligencji, ludzi wykształconych gardzi Polską i polskością, przyłączając się do nagonki na Polskę i Polaków. Ku przyklaskowi naszych sąsiadów, dla których jedność Polaków jest śmiertelnym niebezpieczeństwem. Siła jednego narodu, oznacza słabość drugiego. Wydawałoby się, że to takie oczywiste…

             Pomimo kilku incydentów z kontrmanifestantami i bzdurami głoszonymi przez niektóre, zagraniczne media i polityków, w Polsce uczczono ten piękny dzień, odzyskania przez Polskę niepodległości. We wszystkich miastach i miasteczkach odbyły się mniejsze lub większe uroczystości. Tradycyjnie największa manifestacja patriotyczna miała miejsce w Warszawie, gdzie przeszedł Marsz Niepodległości. Co roku Marsz zrzesza dziesiątki tysięcy uczestników. Tak było również tym razem. Marsz przeszedł pod hasłem: „My chcemy Boga”, co jest pewną odpowiedzią na to, czego potrzebuje dzisiejszy świat i nasza cywilizacja łacińska. Oczywiście ma to ścisły związek z zagrożeniem dla katolicyzmu ze strony islamskich fundamentalistów.

Dzisiaj, w krajach, w których króluje polityczna poprawność, czyli nowa forma cenzury i ograniczenia wolności, pisanie takich rzeczy jest zabronione, a za to, co tutaj zamieszczam, grozi więzienie. Dlatego Polska musi twardo stać przy swoich wartościach i swojej kulturze.

Tymczasem już dawno temu, pod koniec XIXw, Winston Churchill pisał:

 

„Pojedynczy muzułmanie mogą wykazywać wspaniałe cechy, ale wpływ religii paraliżuje społeczny rozwój tych, którzy za nią podążają. Nie ma na świecie bardziej wstecznej siły. Daleki od bycia konającym, muzułmanizm jest wiarą wojowniczą i prozelicką. Już się rozprzestrzenił na całą Afrykę Środkową, na każdym kroku mobilizując nieustraszonych wojowników, i gdyby nie to, że chrześcijaństwo chroni się w silnych ramionach nauki, przeciw której islam na próżno walczy, cywilizacja nowoczesnej Europy mogłaby upaść, jak upadła cywilizacja starożytnego Rzymu.”

 

Dzisiaj w liberalnych mediach w Polsce, ale i za granicą niestety, Polska to symbol islamofobii, antysemityzmu, faszyzmu, nazizmu, zacofania, etc. Temu podobnymi bzdurami jesteśmy atakowani każdego dnia. Winą za holokaust i współprace z Hitlerem obarcza się Polskę i Polaków, chociaż to właśnie Polacy pierwsi stanęli do walki z narodowym socjalizmem niemieckim. To właśnie Polacy uratowali całe masy Żydów przed śmiercią z rąk faszystów niemieckich. Tymczasem kręgi liberalne starają się wmówić społeczeństwom świata, że za wszystko odpowiada faszystowska, katolicka Polska.

 

Rabin David G. Dalin:

 

„Hitler istotnie miał w swoim otoczeniu jednego lojalnego duchownego. Nie był to jednak papież. Był to Al. – Hadżdż Muhammad Amin al. – Husajni, zajadły antysemita i wielki mufti Jerozolimy, przywódca radykalnych islamskich fundamentalistów w Palestynie, człowiek odpowiedzialny za masowe mordy Żydów w Hebronie w roku 1929, mentor i wzór Jasira Arafata i wielu innych przywódców arabskich. Al. – Hadżdż Amin al. – husajni był jawnym zwolennikiem Hitlera, spotkał się z nim kilka razy i wielokrotnie wzywał do zniszczenia europejskich Żydów. I to radykalny islam – jawny sojusznik Hitlera w czasie drugiej wojny światowej – a nie Kościół katolicki zagraża dzisiaj Żydom.”

 

 

          Przy okazji warto wspomnieć, że w Niemczech, kraju, który ciągle zarzuca nam na arenie międzynarodowej niedemokratyczne zwyczaje i łamanie praw obywatelskich, a przy okazji cenzurę mediów, niedawno ukarano więzieniem dziennikarza, który pisał o współpracy muzułmanów z nazistami. Karani więc są ludzie, którzy mówią i piszą prawdę! Taka jest wolność i praworządność na Zachodzie.

 

Chciałem dodać film z wywiadu z anglikiem Tommym Robinsonem, ale właśnie został usunięty z portalu You Tube. Cóż... poprawność polityczna i zakłamanie mediów kwitnie. Zainteresowani z pewnością znajdą w Internecie.

 

Tutaj coś z Niemiec:

          Minister Mariusz Błaszczak:

 

„Święto niepodległości przebiegało w bardzo dobrej atmosferze, było bezpiecznie. Mogliśmy zobaczyć biało-czerwoną na ulicach Warszawy, to był piękny widok. Jesteśmy dumni, że tak wielu Polaków postanowiło wziąć udział w uroczystościach związanych ze Świętem Niepodległości.”

 

         Fasadę Pałacu Prezydenckiego zdobiły barwy biało – czerwone oraz napis „Niepodległa” – słowo napisane własnoręcznie przez Józefa Piłsudskiego, wiernie odtworzone na budynku. Kwiaty składano również na cmentarzach wojennych i w miejscach pamięci. Wszędzie tam, gdzie żołnierz polski walczył o wolność, niepodległość i bezpieczeństwo swoich bliskich i przyjaciół. Znicze zapłonęły również przed pomnikami Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Jana Pawła II, na grobie matki Marszałka Piłsudskiego i w wielu jeszcze miejscach związanych z Polską i polskością w kraju i poza jego granicami.

W uroczystościach wzięły udział delegacje z kraju, ale też sympatycy Polski. Przede wszystkim ci, na których mogliśmy liczyć podczas walki o niepodległość, czyli Węgrzy. Obchody zgromadziły liczne poczty sztandarowe i kompanie honorowe; policji, straży miejskiej, straży pożarnej, służb leśnych, harcerzy, kombatantów, grup rekonstrukcyjnych. Stowarzyszenia, zrzeszenia, kluby, bractwa i całe rzesze Polaków hucznie świętowały w tym radosnym dniu.

 

Cieszmy się, ale i bąćmy czujni, bo ta wolność i niepodległość nie jest nam dana na zawsze.

 

      Za rok przypada okrągła, 100 rocznica odzyskania niepodległości, dlatego trochę miejsca na portalu poświęcimy Wielkiej Wojnie i odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

 

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com