Polacy na Litwie i w Andrzejewie

December 2, 2017

 

„Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.

Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

 

Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem

(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę

Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę

I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu

Iść za wrócone życie podziękować Bogu),

Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.

Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;

Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem,

Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;

Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,

Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,

A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą

Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.”

 

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz”

 

 

        W ubiegłą niedzielę Andrzejewo odwiedziła Irena Duchnowska. Pani Irena jest założycielką Stowarzyszenia Polaków w Kiejdanach na Żmudzi. Tereny Żmudzi

były niegdyś świadkami wielu walk między Litwinami, Żmudzinami, Krzyżakami, Polakami i innymi, niezliczonymi wojownikami, którzy się tutaj zapuszczali. Z pewnością wszyscy znamy niektóre epizody związane ze Żmudzią, z książek Henryka Sienkiewicza, albo chociaż z ekranizacji Trylogii. W opowieściach snutych „dla pokrzepienia serc” przez Sienkiewicza, znalazło się również miejsce dla Kiejdan. Miał tam swoją siedzibę książę Janusz Radziwiłł. Były więc Kiejdany wspaniałą rezydencją magnacką. Częścią tych włości zarządzał Władysław Dobrzelecki, który ożenił się z córką Hipolita Piętki z majątku Podjanowie koło Andrzejewa.

Zachowały się tam do dnia dzisiejszego elementy architektury świadczące o wielokulturowej Rzeczpospolitej z minionych wieków: kościoły, cerkwie, synagogi, zbory. O Kiejdanach, I Duchnowska napisała taki oto wiersz:

 

„Dawne Kiejdany – miły sercu gród,

Kiedyś zamczysko chroniło.

Sławił je znany Radziwiłłowski ród.

Ach, jakże dawno to było!

 

Niewiaża dzieląca Żmudź i Litwę

Powoli pod górę płynie

Za cel uznała Niemna gonitwę

I dziś mu wiernością słynie!

 

Mieszkało tu zgodnie wielu różnych ludzi

W mieście przyjaźni narodów,

Dziś wspomnienie ono wielką nostalgię budzi

Szacunek do znanych grobów.”

 

        Dzięki takim osobom jak Irena Duchnowska, na Żmudzi zachowała się też mowa polska i polska kultura. Polacy na Litwie pamiętają o naszych świętach narodowych i szeroko pojętej kulturze polskiej. Chociaż pani Irena jest z wykształcenia fizykiem, to przez szereg lat uczyła również mowy polskiej. Najpierw swoje dzieci, a później też inne, które chciały zachować język przodków. Założyła Szkółki Języka Polskiego w Kiejdanach i okolicy. Wydała też kilka tomików poezji, z których przebija głęboka tęsknota za Ojczyzną. Nikt tak przecież nie tęskni i nie rozumie tej tęsknoty, jak ktoś, kto nie z własnej woli pozbawiony został obiektu swej tęsknoty. Pamiętamy wspaniałe dzieła naszej literatury, które powstały w czasach, kiedy Polski na mapie świata nie było, a Polacy tęsknili za krajem, o którym Cyprian Kamil Norwid pisał:

 

„Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów Nieba...

Tęskno mi, Panie...

 

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą...

Tęskno mi, Panie...

 

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

Są - jak odwieczne Chrystusa wyznanie:

"Bądź pochwalony!"

Tęskno mi, Panie...

 

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

Równie niewinnej...

Tęskno mi, Panie...

 

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,

Do tych, co mają tak za tak - nie za nie -

Bez światło-cienia...

Tęskno mi, Panie...

 

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

I tak być musi, choć się tak nie stanie

Przyjaźni mojej!...

Tęskno mi, Panie... „

 

        Dzięki Irenie Duchnowskiej działa w Kiejdanach polski zespół wokalny „Issa” (działający przy Stowarzyszeniu Polaków Kiejdan). Nazwa zespołu pochodzi od powieści Czesława Miłosza pod tytułem „Dolina Issy”, której akcja toczy się w dolinie rzeki Issy na Litwie. Miłosz jest również związany z tym regionem, ponieważ urodził się w niedaleko oddalonych od Kiejdan Szetejniach. W wierszu „O Laudzie” I. Duchnowskiej czytamy:

 

„I cóż to za Polak,

Co trylogii nie czyta

I będąc na Litwie

O Laudę nie spyta?

 

Nie wie o tym, że tu

Polskość wieki przetrwała.

Pamięć o Kmicicu

W legendach została.

 

Lubicza brak na mapie,

Ale są Wodokty Oleńki

Choć pałacu już nie ma śladu,

Zachował się kościół maleńki.

 

Mitruny widać po drodze,

Pacunele dumnie witają,

Na starym cmentarzu

Znani rodacy spoczywają.

 

Szetejnie mają nowy dwór

Kraj ten Miłoszem słynie,

W parku rośnie jego dąb,

Doliną Issa w dal płynie.”

 

Uziemiona w centrum Litwy

Myślą gonię do Macierzy.

Stale muszę staczać bitwy,

Któż nostalgię moją zmierzy?

 

Trzeba walczyć o szacunek,

Orła dumnie w duszy nieść,

Dbać o Polski wizerunek,

Sercu Syna oddać cześć!

 

I jak żołnierz stać na warcie

Bez strachu szkody karierze,

Polskości broniąc zażarcie

Los mój Panu powierzę.”

 

         Wiersze Ireny Duchnowskiej zaczerpnąłem z tomiku poezji „Sentymenty”, który można było zakupić w ramach cegiełki pomocowej dla "kresowiaków". Jak

widzimy charakter tej poezji jest przesączony tęsknotą, tradycją i tytułowym sentymentalizmem. Część jest bardzo osobista i wzruszająca. „Sentymenty” to swoista podróż przez życie autorki. Życie pełne walki i wzruszeń, upadków i wzlotów; życie sentymentalne właśnie.

Pani  Irena do Andrzejewa przywiozła też bardzo ciekawy „Magazyn Wileński” i tygodnik Związku Polaków na Litwie „Nasza gazeta”.

 

        O Polakach na Kresach Wschodnich dawnej Rzeczpospolitej warto pamiętać i wspomagać ich działania. Wielu z nich chciałoby powrócić w granice Ojczyzny, ale kolejne nasze rządy niewiele robią w tym kierunku. Czasami można odnieść wrażenie, że bardziej troszczymy się o innych, niż naszych rodaków, którzy wbrew swojej woli znaleźli się poza granicami Ojczyzny. Oni nadal kultywują pamięć o Polsce i z nostalgią patrzą w naszym kierunku.

 

5 grudnia 2017r. w Zułowie, gdzie urodził się Józef Piłsudski, odbędą się uroczystości związane ze 150 rocznicą urodzin Marszałka Piłsudskiego.

 

Fundacja Pomocy Polakom na Wschodzie: www.pol.org.pl

 

Źródła:

- "Pan Tadeusz" -Adam Mickiewicz

- "Sentymenty" - Irena Duchnowska

- "Magazyn Wileński"

- "Nasza gazeta"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com