Polskie obozy zagłady, cz. I (3)

February 8, 2018

„Żyd współczesny nie może żyć bez antysemityzmu. Jeśli antysemityzm gdzieś nie istnieje, on go stworzy.” – Izaak Singer

 

       Od wielu lat trwa walka z nazewnictwem niemieckich obozów zagłady na terenie okupowanej Polski. W prasie międzynarodowej obozy koncentracyjne, które założyli Niemcy na terenie okupowanej od 1939r. Polski często nazywane są „polskimi obozami zagłady”, albo podobnie. Jeżeli w ten sposób pisze niedouczony pismak z Mozambiku, to możemy to jeszcze zrozumieć, ale jeśli w tworzenie obozów śmierci próbują nas uwikłać Niemcy, czy Żydzi, no to już możemy być, co najmniej zdziwieni, a raczej wściekli. Nie jest to żadna nowinka, bo dobre imię polski szkalowane jest od wielu, wielu lat. Tym razem wybuchła jednak burza medialna, która nagłośniła i wyeksponowała te sprawy szerszemu odbiorcy.

 

        Były minister finansów Izraela, Yair Lapid szerzy w Internecie historię tragicznego wydarzenie, z życia jego rodziny. Mianowicie, twierdzi, że jego babka

 

 

„została zamordowana w Polsce przez Niemców i Polaków”. Sugeruje tym samym, że Polacy współpracowali z Niemcami przy mordowaniu Żydów. Tymczasem kilka lat wcześniej, podczas jednego z wywiadów medialnych jego ojciec twierdził, że jego matka przebywała w getcie budapesztańskim i… przeżyła. Mieszkała później w Izraelu. Dziadek Lapida, wg. byłego ministra został aresztowany przez Niemców w roku 1944 i więcej go nie widział. Z tym, że według tego samego Yaira Lapida z

 

 

2006r., jego dziadek trafił do obozu w Mauthausen, gdzie zginął. Był to jedyny zamordowany dziadek Lapida. Obie jego babki i jeden z dziadków przeżyli wojnę. Jeden z dziadków zginął, ale w obozie Mauthausen na terenie Austrii.

 

       O co chodzi? Dlaczego ten człowiek kłamie? Tak to już jest, że „jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze”, mówi stare porzekadło.

 

       W Stanach Zjednoczonych Ameryki Senat uchwalił ustawę 447, która zobowiązuje  rząd amerykański do raportowania na temat „działań niektórych państw obcych w odniesieniu do majątku ery Holokaustu i powiązanych z tym kwestii.” Ustawa jest jakoby strażniczką „sprawiedliwości dla osób , które po dziś dzień nie uzyskały rekompensat…”

 

Ustawa amerykańska dotyczy m.in. „zwrotu prawowitemu właścicielowi każdej nieruchomości, w tym mienia o charakterze religijnym lub  komunalnym, która została bezprawnie zajęta lub przekazana.” Dalej jest mowa o tym, że jeżeli zwrot tegoż mienia nie jest możliwy (bo na ten przykład nie dotrwał do naszych czasów), należy prawowitemu właścicielowi zapewnić wypłacenie „godziwej rekompensaty zgodnie z zasadami sprawiedliwości i szybkiego postępowania administracyjnego opartego na zasadach słuszności, przejrzystości i sprawiedliwości.”

 

 

Trudno nie odnieść wrażenia, że ustawa amerykańska napisana została pod potrzeby roszczeniowe względem naszego kraju (i nie tylko). „W przypadku mienia bez spadkobierców”, wedle ustawy należy zrekompensować stratę na rzecz „potrzebujących pomocy ofiar Holokaustu, na cele związane ze wspieraniem edukacji o Holokauście oraz na inne cele.”

Jakie "inne cele"?

 

        Jest to swego rodzaju preludium do coraz nachalniejszego domagania się od narodu polskiego odszkodowań za mienie pożydowskie na terenie naszego kraju. Organizacje żydowskie domagają się odszkodowań za działki, które przed wojną należały do Żydów. Problem w tym, że ci Żydzi byli obywatelami polskimi i nie pozostawili po sobie żadnych spadkobierców. Na jakiej podstawie, jakieś samozwańcze organizacje chcą otrzymać odszkodowania za mienie obywateli naszego kraju? Oto jest pytanie.

 

        Zaznaczyć należy, że „Poradnik dla ocalałych z Holokaustu” wydany przez Konferencję Roszczeniową zawiera długą listę organizacji, które są w stanie udzielić wszelkiej pomocy w sprawie odzyskania dowolnego mienia. „Na celowniku „przedsiębiorstwa holokaust” – pisze N. Finkelstein – znalazły się firmy ubezpieczeniowe, banki muzea, prywatne przedsiębiorstwa, lokatorzy domów i rolnicy w niemal wszystkich państwach Europy. Ale „znajdujące się w potrzebie ofiary holokaustu’, skarżą się, że machina ta „zajmuje się po prostu grabieżą.” Wiele z nich wystąpiło z pozwami sądowymi przeciwko Konferencji Roszczeniowej. Holokaust dopiero może okazać się „największą grabieżą w dziejach ludzkości.”

 

       Co ciekawe, komunistyczny aparat władzy, który rządził Polską po wojnie, 16 lipca 1960r. zawarł w Waszyngtonie tzw. umowę indemnizacyjną. Dotyczyła ona ni mniej ni więcej, ale uregulowania roszczeń obywateli amerykańskich wobec Polski „z tytułu przejęcia przez Polskę ich mienia w drodze nacjonalizacji, albo w inny sposób.”

 

Z tejże umowy wynika, jak pisze red. Stanisław Michalkiewicz, „że Polska zapłaciła rządowi USA 40 mln  dolarów w 20 rocznych transzach, w zamian za co rząd USA przejął na siebie zobowiązania z roszczeń odszkodowawczych i zobowiązał się w art. IV tej umowy, że nie będzie wysuwał, ani popierał żadnych roszczeń wysuwanych wobec Polski z tego tytułu przez obywateli amerykańskich. Niestety postępowanie rządu Stanów Zjednoczonych, który bądź to bezpośrednio – przez deklaracje sekretarzy stanu – obecnie JE Hilarii Rodham Clintonowej – oraz interwencje ambasadorów – obecnie JE Lee Feinsteina – bądź to pośrednio – poprzez popieranie wystąpień przedstawicieli żydowskich organizacji „przemysłu holokaustu” do rządu Rzeczypospolitej Polskiej oraz wspieranie skierowanej m.in. na uzyskanie od Polski „rekompensat” na rzecz wspomnianych organizacji działalności żydowskiej loży B’nai B’rith – postępuje w sposób całkowicie sprzeczny ze wspomnianym art. IV umowy z 1960 roku. W świetle postanowień tej umowy, żądania, jakie pod adresem Polski wysuwają mające siedzibę na terenie USA i kierowane przez obywateli Stanów Zjednoczonych żydowskie organizacje „przemysłu holokaustu”, mają wszelkie znamiona usiłowania przestępczego wyłudzenia od Rzeczypospolitej Polskiej 65 miliardów dolarów i jako takie powinny być ścigane przez prokuraturę. Osobną sprawą jest ukrywanie przed polską opinią publiczną umów indemnizacyjnych – w tym również załączonej umowy – przez rządy Rzeczypospolitej Polskiej. Ukrywając przed polską opinią publiczną fakt istnienia tych umów oraz ich treść, kolejne rządy Rzeczypospolitej Polskiej próbują uniknąć odpowiedzialności za zaniechanie wydania rozporządzeń, umożliwiających obywatelom polskim uzyskanie restytucji lub odszkodowań za znacjonalizowane mienie.”

 

 

       Polska od wielu lat jest naciskana przez środowiska żydowskie z USA i Izraela, w sprawie wyłudzenia jak największej ilości gotówki. Dlatego nie należy się dziwić szkalowaniu Polski na arenie międzynarodowej. Wszakże Israel Singer (Conference on Jewish Material Claims Against Germany) w 1996r. powiedział jasno:

 

„Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. My nigdy na to nie pozwolimy. (...) Będziemy im to powtarzać dopóki Polska ponownie nie zamarznie. Jeśli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym!”

 

 Wkrótce po tym oświadczeniu okazało się, że Israel Singer zdefraudował kilka milionów dolarów i został usunięty ze Światowego Kongresu Żydów (ŚKŻ). Nie, nie siedzi w więzieniu. Został członkiem zarządu w Światowej Organizacji Mienia Żydowskiego.

W podobnym tonie wypowiadali się też inni roszczeniowcy. Menachem Z. Rosensaft, radca generalny ŚKŻ:

 

Dopóki Polska nie wdroży znaczącego prawa które odnosi się do roszczeń majątkowych ofiar Holocaustu i ich potomków, wspólnota żydowska ogólnie oraz ocaleni i ich rodziny w szczególności powinny wstrzymać zasilanie polskiej gospodarki pieniędzmi z turystyki i w inny sposób. Moralna perswazja w sposób jasny nie zadziałała. Może potraktowanie Polski w ten sam sposób, w który traktuje ona Żydów i innych obrabowanych ze swojej własności okaże się bardziej skuteczne!”

 

Ze środowiskami żydowskimi spotykali się kolejni prezydenci i premierzy naszego kraju, ale sprawa nie była nagłaśniana. Czasami padały pytania o te spotkania, ale zbywano je milczeniem. Wiemy, że B. Komorowski zamierzał sprzedać państwowe nieruchomości i lasy państwowe, aby z tych pieniędzy spłacić roszczenia lobbystów żydowskich. Głosowanie nad prywatyzacją lasów państwowych miało miejsce nocą z 17 na 18 XII 2014r. Na szczęście nie udało się.

 

 

Organizacje żydowskie biadolą:

 

„Obecnie znaczna część ocalałych z Holokaustu żyje poniżej granicy ubóstwa. Wiele europejskich społeczności żydowskich wspiera swoich seniorów za pośrednictwem środków finansowych pozyskanych z restytucji żydowskich nieruchomości komunalnych. Żydzi z Polski nie mają takiej możliwości”.

 

Gdzie więc podziały się miliardy dolarów, marek, czy funtów, które te organizacje wysępiły od Niemców, Amerykanów, Szwajcarów…? Gdzie są pieniądze z nieruchomości przedwojennych gmin żydowskich, przekazanych przez Polskę na rzecz Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w 1997r?

 

Kto w ogóle dał prawo Izraelowi (państwu, którego podczas wojny nawet nie było na mapie świata), albo jakimś organizacjom, czy stowarzyszeniom prawo decydowania o majątku obywateli RP? Niepojęte.

 

Może najpierw Izrael ureguluje swoje stosunki z Palestyńczykami i im wypłaci odszkodowania za cierpienia i śmierć, które sprowadził na tych ludzi, a dopiero dyktuje innym, jak mają postępować?

 

Może USA najpierw uregulują należności dla Indian, Murzynów, Wietnamczyków, czy Haitańczyków, a później mówią nam, komu, ile i za co my mamy moralny obowiązek zapłacić?

 

„Amerykańskie władze zmuszają Polskę, żeby wypłaciła odszkodowania za holokaust. Ale Stany Zjednoczone nadal przetrzymują majątki ofiar holokaustu zdeponowane w amerykańskich bankach podczas II wojny światowej” – pisał Finkelstein w „The Holokaust Industry: Reflections on the Exploitation of Jewish Suffering”

 

Więcej wiadomości tutaj: http://www.fronda.pl/a/roszczenia-zydow-z-usa-i-izraela-do-polski-to-hucpa,73909.html

 

Norman Finkelstein:

 

„Należy podkreślić, że nasze wysiłki na rzecz restytucji mienia komunalnego są istotne dla odrodzenia i odnowienia żydowskiego życia” w Europie Wschodniej, powiedział kongresowej komisji Stuart Eizenstat. Dążąc rzekomo do „promocji odrodzenia” żydowskiego życia w Polsce, Światowa Organizacja ds. Restytucji Żydowskiego Mienia żąda praw własności do ponad 6 tysięcy przedwojennych żydowskich obiektów komunalnych, w tym obecnie wykorzystywanych, jako szkoły i szpitale. Przedwojenna populacja Żydów w Polsce wynosiła 3,5 mln, a obecnie tylko kilka tysięcy. Czy odrodzenie żydowskiego życia rzeczywiście wymaga, aby na każdego polskiego Żyda przypadała jedna synagoga lub szkoła? Organizacja wysuwa również roszczenia wobec setek tysięcy parceli w Polsce, których wartość szacuje się na dziesiątki miliardów dolarów.’

 

      Ciekawym przypadkiem, kiedy zapłacono przedsiębiorcom z „holokaust industry” odszkodowanie jest Szwajcaria. Może kiedyś jeszcze przybliżę tę historię. W każdym razie Szwajcarów oskarżono o zagrabienie kont bankowych zamordowanych Żydów, a przy okazji o współpracę z Polską i Węgrami w celu okradania Żydów. Szwajcarzy w końcu ugięli się i zapłacili.

 

 

         "– W Izraelu nikt nie zadaje sobie pytania, dlaczego w Polsce żyły miliony Żydów. Bo kraj ten był wcześniej najbardziej otwartym, najbardziej tolerancyjnym w Europie. Takie fakty nie są u nas znane. Izraelczyków uczy się natomiast, że Holokaust był wspólnym niemiecko-polskim przedsięwzięciem, a piece w Auschwitz obsługiwali Polacy – napisał na łamach Neues Detschland izraelski poseł." (kliknij tekst, aby dowiedzieć się więcej)

 

 

      Zachęcam do obejrzenia tego krótkiego materiału filmowego i proszę o udostępnianie go, gdziekolwiek możecie, zwłaszcza poza granicami Polski:

 

 

Źródła:

- „Przemysł Holokaust" , Norman Finkelstein

- "Wielka hucpa...". Norman Finkelstein

- „Zakłamany Holokaust”, Ireneusz Lisiak

-  "Talmud o gojach...", S. Trzeciak

- www.onet.pl

- www.facebook.com

- www.polishclub.org

- www.nczas.com

- www.fronda.pl

- www.newsweb.pl

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com