Polskie obozy zagłady, cz. III (3)

February 10, 2018

Link do części I

 

"Rzekł Rabbi Chanina: Pieczęcią Tego, który jest Święty Błogosławiony, jest prawda." - Sanhedrin 24

 

        Wiemy już, że ataki na Polskę mają na celu, między innymi wyłudzenie od naszego kraju ogromnej sumy pieniędzy. Tych, którzy zaczną krzyczeć: "antysemita!" uswiadamiam, że jest to opinia równiez wielu Żydów, m.in. Rabina Cohena. Niestety materiału filmowego z jego wypowiedzią nie mogę zamieścić, ponieważ jest ciągle usuwana z Internetu.  Taka wolność słowa, wypowiedzi...

Wiemy też, że od lat stosuje się na nas tzw. „politykę wstydu”, polegającą na wmawianiu nam szeroko pojętego antysemityzmu, który „wyssaliśmy z mlekiem matki”. Piszą o tym tacy kłamcy, jak Kosiński, czy Gross. Do całej tej „wesołej melodii” śpiewają nam zagraniczne telewizje, gazety i czasopisma, które wtłaczają nam do głów propagandowe slogany. Znamy przecież powiedzenie, że „kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą”. Autorstwo tych słów przypisuje się mistrzowi propagandy; człowiekowi, który zmienił znaczenie słowa „propaganda” – Josephowi Goebelsowi, ministrowi III Rzeszy.

 

         Dlaczego więc pewne środowiska żydowskie kłamią i szkalują nasz kraj? Aby się tego dowiedzieć, warto zajrzeć do „Talmudu”. Warto sobie uświadomić, że pomiędzy nami, a Żydami jest wielka przepaść kulturowa. Mam na myśli oczywiście pewne środowiska, a nie całą populację Żydów. Są przecież porządni Żydzi, którzy nie boją się mówić prawdy. Niestety ich głos jest tłamszony i spychany na margines. Około połowy mieszkańców Izraela deklaruje się, jako osoby niewierzące, a razem z tą drugą połową są wyklęci przez ortodoksyjnych Żydów, którzy uważają, że państwo Izrael nie powinno istnieć.

 

 

       Ogromna liczba Żydów, to talmudyści, albo ludzie wychowani na naukach rabinów zawartych m.in. w „Talmudzie”. Dlatego, chcąc poznać religijno – prawny kodeks postępowania żydów, trzeba poznać „Talmud”, który przez setki lat kształtował mentalność żydów oraz zapoznać się z „Szulchan Aruch”, podstawowym kodeksem prawa żydowskiego.

 

 

Żydowski uczony, J. Wajnberg twierdził, że „Talmud jest właściwie kodeksem kanonicznym, karnym i cywilnym, zbiorem ustaw dotyczących życia obrzędowego, społecznego, rodzinnego i osobistego.”

 

         My, Polacy wyrośliśmy w nurcie etyki chrześcijańskiej i w takiej zostaliśmy wychowani i ukształtowani. Formowały nas przez pokolenia nauki Jezusa i Kościoła Katolickiego. Mamy inny poziom moralności. W jednej z Ewangelii (MK 7, 14-23) możemy wyczytać:

 

„Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: „Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!.” Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: „I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz”. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

 

 

        Nauka rabinów zawarta w „Talmudzie” jest z goła inna od nauczania Jezusa. Dlatego „goje”, czyli wszyscy poza Żydami są tam zrównani z bydłem. Żydzi izolowali się od chrześcijan, ponieważ uważali ich za „nieczystych”. Nie wolno było zapraszać na obiad sąsiada goja, ani gościć u niego. W księdze Jubileuszów (22. 16.) zapisano: „oddziel się od narodów, nie jedz z nimi, nie postępuj według ich uczynków i nie bądź ich towarzyszem, ponieważ dzieło ich jest nieczystością i wszelkie ich drogi są zanieczyszczeniem, odrzuceniem i obrzydliwością.”

Rabini nie tylko zabraniali kontaktów z gojami, ale zakazywali kupowania od nich niektórych produktów, a także sprzedawania im.

 

        Chociaż bez wątpienia w Talmudzie znajduje się wiele pięknych i mądrych myśli, to niestety są też takie, których chrześcijanie nie mogą zaakceptować.

 

         W „Szulchan Aruch”, zbiorze przepisów prawnych, który w Polsce przesłonił Żydom nawet „Torę” i „Talmud” (wg. Wajnberga), czytamy:

 

„Mędrcy zakazali jeść chleb upieczony przez nieżyda z obawy,  by się do niego nie zbliżyć za bardzo i by się z nim nie spowinowacić; nawet chleba od księży, którzy są nieżonaci nie można jeść.”

 

Przepisy rabiniczne jasno określają gojów, jako tych, którzy nie mają duszy, jako bydło.

 

„R. Simon b. Jochaj powiedział: groby gojów nie zanieczyszczają, ponieważ znaczy: wy zaś moje owce, owce mojego pastwiska ludźmi jesteście.

Wy nazywacie się ludźmi, ale nie nazywają się goje ludźmi. A ponieważ Num  - 19. 14 wyraźnie mówi o zanieczyszczeniu przez umarłego człowieka, to wynika z tego, że groby gojów nieżydów – nieludzi, nie zanieczyszczają.”

 

        Studenci medycyny z „narodu wybranego” nie mogli uczyć się na zwłokach żydowskiego trupa, bo takowy „zanieczyszczał” ich, jako trup ludzki. Nie mieli natomiast problemu z eksperymentowaniem na trupach gojów, czyli kimś, kto zrównany był z bydłem domowym.

 

„Pewnego razu spotkała Rabi b. Abuha Eljasza stojącego na nieżydowskim cmentarzu i rzekł do niego: Mistrz jest przecież kapłanem, dlaczego więc stoi na cmentarzu? Ten odpowiedział: Mistrz nie studiował przepisów czystości, bo uczono: groby gojów nie zanieczyszczają, bo znaczy: (Ez. 34-31) wy zaś, wy moje owce, owce mojego pastwiska, jesteście, jesteście ludźmi. Wy nazywacie się ludźmi, goje zaś nie nazywają się ludźmi, ale bydłem.

 

      Chciałbym, aby przedstawiciele „przedsiębiorstwa holokaust”, głoszący wszem i wobec o antysemityzmie katolików i odpowiedzialności kleru za antysemityzm przedwojenny, pokazali mi podobne teksty katolickich księży względem Żydów. No, i jeszcze jedna rzecz; gdzie jest liberalna lewica ze swoją "mową nienawiści"?

 

       Rabini za wszelką cenę dążyli do odizolowania się od nieżydów, co nieuchronnie doprowadzało do tworzenia się gett, w których Żydzi żyjący i urodzeni w Polsce, nie znali języka polskiego. W przyszłości było to ogromną przeszkodą w ratowaniu ich z Holokaustu. Również małżeństwo z partnerem gojem było niedozwolone. Osoby takie były wykluczane z diaspory żydowskiej, a takie małżeństwo, wedle rabinicznego prawa było nieważne.

 

Ks. dr Stanisław Trzeciak podsumował to w ten sposób (jeszcze przed wybuchem wojny):

 

„Mamy tu zatem pierwowzór rasizmu posuniętego do najskrajniejszych granic. Wobec którego blednie wszystko, co by w tym kierunku ktokolwiek, kiedykolwiek wymyślił, albo ustanowił.

Nie ma zapewne narodu na świecie, który by z taka drobiazgową starannością wyrobił rabinowskie prawa u siebie i który by przez tyle wieków według nich postępował aż do naszych czasów. Ale nie ma również takiego narodu, który by tyle wrzasku robił w świecie, jeśli inny naród, pragnący się bronić przed szkodnikiem, odradzał się od niego i zaprowadzał takie prawa dla żydów, jakie żydzi mają dla obcych.

Wszystko to, co robi żyd jest dobrym, kulturalnym i postępowym. To samo zaś, jeśli robią przeciwnicy żydów, jest nieludzkim, barbarzyńskim i średniowiecznym obskurantyzmem.

Taką już jest mentalność, taką psychika i taką etyka żydowska.

Jeśli zatem żydzi przedstawiają wyodrębnienie się od nich narodów rdzennych w sprawach małżeńskich, towarzyskich czy społecznych, jako coś nieludzkiego, jako „rasizm”, to czynią to obłudnie i przewrotnie, bo przecież oni pierwsi tak w teorii jak i w praktyce rasizm wprowadzili i dotąd zachowują. A zatem rasizm u żydów jest kwestią religijną i prawną, u obcych zaś narodów jest barbarzyństwem i bezprawiem.”

 

        Zakazami objęty był handel, współżycie, a nawet... sprawienie gojowi przyjemności. Jeden z przepisów mówi, że „ żydowi nie wolno odnosić ukończonej rzeczy w święto goja, dlatego, że przez to wnosi się radość w dom jego.”

Na szczęście wielu żydów żyło w zgodzie i przyjaźni ze swoimi chrześcijańskimi sąsiadami, wbrew nakazom rabinów. Takie relacje mamy w opowieściach ludzi starszych, którzy przeżyli koszmar wojny.

 

 

     Przejdźmy teraz do istotnej dla nas w tym momencie kwestii, czyli zakłamania i dwulicowości propagowanej przez rabinów. Podwójne standardy, które obserwujemy w dzisiejszym systemie prawnym i postępowaniu środowisk liberalnych (zwłaszcza), u Żydów istniały już od bardzo dawna. Instrukcja dla sędziów jest taka (Baba kama 113 a):

 

„Uczy się: jeśli izraelita z gojem przyjdzie do sądu przed ciebie, toś powinien, jeśli możesz według żydowskiego prawa przyznać mu słuszność, jemu słuszność przyznać, a do owego powiedzieć: tak powinno być według naszego prawa, a jeśli według prawa gojów możesz mu przyznać słuszność, to do owego powiedz: tak powinno być według waszego prawa. Jeśli zaś nie, to mu przyjdź z pomocą podstępem. R. Akiba mówi: nie można mu przychodzić z pomocą podstępem z powodu święcenia imienia Bożego. A zatem także r. Akiba mówi to tylko w wypadku, jeśli zachodzi święcenie imienia Bożego, jeśli zaś nie zachodzi święcenie imienia Bożego, powinno się to czynić.”

 

Na mocy prawa sędzia nie tylko może, ale i powinien używać podstępów i kłamać, jeżeli tego wymaga interes drugiego Żyda.

 

„Według zaś rabi Izmaela – pisze ks. Trzeciak – którego słowa Talmud podaje w formie instrukcji: „uczy się”, nie robiąc żadnych zastrzeżeń, przeciwnie poleca nawet użycie podstępu, by tylko żydowi przyznać słuszność. Toteż jeśli by żyd w sądzie nieżydowskim świadczył, to popadł by pod klątwę i żaden z żydów nie mógłby z nim żadnych utrzymywać stosunków, nie mógłby mu niczego sprzedawać, ani niczego u niego kupić. „Jeśli izraelita dla goja może złożyć świadectwo i przed nieżydowskim sądem składa świadectwo przeciw izraelicie swojemu towarzyszowi, to się go okłada klątwą.”

 

 

Podobnie rzecz się ma w przepisach zawartych w „Szulchan Aruch”, gdzie mowa jest o świadczeniu przeciwko chrześcijaninowi:

 

„Nie wolno żydom sądzić się u sędziów – akumów (chrześcijan) i w ich sądach, nawet gdy oni wyrokują tak samo jak żydzi. Gdy nawet obie strony zgadzają się na taki sąd u akumów, jest to zabronione… Każdy żyd, który sądzi się u nich jest złoczyńcą.”

 

     Wskazówki rabinów odnoszą się też do ziemi i majątków gojów. Ziemia w

zasadzie należy do żydów, więc nawet jeśli zdobędą ją w sposób podstępny i nieuczciwy, to jest to w pełni uzasadnione. Nie należy też oddawać rzeczy znalezionej, która należy do goja, ponieważ ten gubiąc dany przedmiot „zrzekał się jego posiadania przez milczące wyrzeczenie się.” No, i w ogóle goja można oszukiwać na wszelkie sposoby, ale w druga stronę to już tak nie działa. Rozkoszne, prawda? Można też zabić goja i jest to czyn bezkarny. Zabić należy też drugiego żyda, który wyjawił gojowi nieuczciwość żyda. Zdrajcę należy zabić. W prawie żydowskim jest całe mnóstwo takich, praktycznych porad.

Co powinien zrobić katolik, gdy drugi człowiek zgubi pieniądze, czy jakąkolwiek inną rzecz? Oczywiście zwrócić właścicielowi, inaczej godzi w nakaz: „Nie kradnij”. Żyd nie ma  problemu z przywłaszczeniem zguby.

 

Henryk Löwe o Talmudzie (przed wojną):

 

„Niczego tu nie ma wielkiego, niczego szlachetnego, co by pobudzało do życia, bez fantazji, bez energii. Żadnej sztuki, żadnej nauki naród ten nie wzbogacił, tylko handel był tym, co go pociągał ponieważ on wymaga najmniej wewnętrznej wspólnoty  z innymi, a dopuszcza tylko zewnętrzny stosunek, podczas gdy pozostaje nietkniętym najsurowsze oddzielenie się co do sposobu myślenia. Ta niepokonana dążność do oddzielania się narodu jest jest właściwą przyczyną ucisku, jakiego od dawna naród ten doznawał.

 

         Z pewnością jest to mentalność i kultura, która pomimo, że rozwijała się przez setki lat w kraju chrześcijańskim, to za wszelką cenę dążyła do odseparowania się od świata gojów. Chrześcijanin określany przez żydowskie prawo, jako ‘bydlęcie”, „osioł” nie mógł być przyjacielem żyda, a wręcz przeciwnie, był wrogiem, którego można okraść, oszukać, a nawet w określonych przypadkach zabić. Żyd nie mógł nawet pomóc tonącemu gojowi. Było to sprzeczne z prawem rabinicznym.

 

        Czy dziwią więc dzisiaj kłamstwa związane z Holokaustem podczas drugiej wojny światowej? Czy dziwią wypowiedzi tak szowinistyczne i bulwersujące nas, jak ta, żony europosła M. Boniego, Barbary Engelking – Boni:

 

„Ta śmierć żydowska wynikała z całkowitej niemożności porozumienia. Dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna , naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z najwyższym…”

 

Tak to właśnie wygląda. Śmierć Polaka, to… ot, taka tam biologiczna normalność, żadna tragedia. Za to śmierć Żyda! – to już głębsza sprawa, poważna metafizyka.

 

       Cóż mogę jeszcze dodać poza tym, że powinniśmy śmiało i zdecydowanie walczyć o prawdę? Z pewnością wiele, ale na zakończenie cytat znany wielu z Was:

 

Miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za prześladujących was i oczerniających, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiosach, który sprawia, że słońce wschodzi nad dobrymi i złymi, a deszcz pada dla sprawiedliwych i niesprawiedliwych.”

      

 

 

 

Źródła:

- „Wielka hucpa…”, Norman Finkelstein

- „Przedsiębiorstwo holokaust”, N. Finkelstein

- „Zakłamany Holokaust”, Ireneusz Lisiak

- „Z mądrości Talmudu”, S. Datner, A. Kamieńska

- „Talmud o gojach”, ks. dr S. Trzeciak

- „Biblia tysiąclecia”

- www.jewishencyclopedia.com

- www.prawicowyinternet.pl

- www.onet.pl

- www.facebook.com

- www.polishclub.org

- www.nczas.com

- www.fronda.pl

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com