Obelisk w Ostrowi Mazowieckiej

April 4, 2018

          „Nie dla usunięcia Obelisku przed Dębem Wolności w Ostrowi Mazowieckiej”. Pod taką nazwą powstała ostatnio grupa na jednym z internetowych portali społecznościowych. Nim przejdziemy do istoty zagadnienia, nakreślę w skrócie w czym rzecz.

 

Dekomunizacja pomników wg. Instytutu Pamięci Narodowej ma przebiegać zgodnie z wytycznymi zawartymi w komunikacie o treści:

 

„Zgodnie z zapisami art. 5a ust. 1 Ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, pomniki nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Również za podlegające usunięciu ustawodawca uznał pomniki odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989.

Przez słowo pomnik należy rozumieć także: kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki. (..)

Obowiązek usunięcia pomnika spoczywa na właścicielu lub użytkowniku wieczystym nieruchomości, na której znajduje się obiekt. Zgodnie Ustawą z dnia 14 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki oraz ustawy o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, usunięcie pomnika powinno nastąpić do 31 marca 2018 r.”

 

 

          Jak można było zauważyć na wstępie, chodzi o usunięcie z przestrzeni publicznej obelisku, który znajdował się przy „Dębie Wolności” w Ostrowi Mazowieckiej.

 

Na stronie www.ostrowmaz.pl pojawił się komunikat Burmistrza Jerzego Bauera o takiej treści:

 

„Oświadczenie Burmistrza ws. Pomnika pod Dębem Wolności

Wypełniając ustawowy obowiązek usunięcia pomników propagujących komunizm z przestrzeni publicznej Burmistrz zlecił tymczasowe usunięcie Obelisku pod „Dębem Wolności” przy kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ostrowi Mazowieckiej.

Celem tego działania jest zmiana wymowy Obelisku tak, aby była ona zgodna z ustawą zakazującą propagowania komunizmu.”

 

          Oświadczenie dość jasne i czytelne. Chodzi o „zmianę wymowy Obelisku” na taką, która będzie „zgodna z ustawą zakazującą propagowania komunizmu”.

 

Jednakże pojawiły się głosy protestu, a nawet, wspomniana już grupa zrzeszająca przeciwników usunięciu obelisku. Na jej profilu pojawił się tekst, którego fragment cytuję. Chodzi o wypowiedź Andrzeja Mierzwińskiego, „regionalisty, dziennikarza, konserwatora zabytków”:

 

„Informacja ta [chodzi o oświadczenie burmistrza – przyp. T.Z.] propaguje jednak przede wszystkim niewiedzę z zakresu historii miasta. Obelisk ten powstał bowiem w wyniku wieloletnich zabiegów rzemieślników zrzeszonych w ostrowskim Cechu Rzemiosł Różnych, zamiarem których było nie „propagowanie komunizmu” lecz upamiętnienie odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918. Pierwotnie miała to być 50. Rocznica, ale w atmosferze roku 1968 było to całkowicie niemożliwe. Ponowiono więc próbę w pięć lat później licząc, że przy Gierku będzie łatwiej. Łatwiej nie było. Ale ówcześni ostrowiacy tak łatwo nie rezygnowali. Z informacji uzyskanych w roku 1979 od pani Jadwigi Golanko – kierowniczki biura Cechu oraz panów Aleksandra Choroszewskiego (starszy Cechu), Stanisława Godlewskiego i Jana Zbienia wynika, że władze postawiły wówczas projektodawcom następujący warunek: będzie zgoda jeśli na pomniku znajdzie się informacja o PRL - w przeciwnym razie pomnika nie będzie. Po długich targach przyjęto taki kompromis, będący właściwie warunkiem sine qua non. Projekt

pomnika wykonał Antoni Kwacz, a obelisk wykuł Tadeusz Tarski. Odsłonięcie nastąpiło 1. września 1979 roku w 40. rocznicę wybuchu II wojny. Daty na pomniku (1918 i 1944) symbolizują odzyskanie niepodległości w listopadzie 1918 oraz wyzwolenie Ostrowi spod niemieckiej okupacji w sierpniu 1944. Gdzież w takim razie propagowanie komunizmu? Nawet orzeł na obelisku, chociaż bez korony, nie jest orłem „peerelowskim” lecz stylizowanym orłem mazowieckim.

Pomnik ten jest rzeczywiście symbolem, ale symbolem patriotyzmu ostrowiaków, którzy mieli odwagę cywilną dopominać się w tamtym okresie o zachowanie w pamięci ważnych dla Polski i Polaków wydarzeń i z podziwu godnym uporem przeciwstawiali się próbom fałszowania historii. Najlepiej chyba dowodzi tego napis, że pomnik odsłonięto w 35 rocznicę powstania PRL. Jest on wynikiem wspomnianego kompromisu, ale świadczy też o tym, że nawet w tamtych czasach można było walczyć o prawdę i świadczy też jak najlepiej o ówczesnych mieszkańcach Ostrowi. A w ilu miastach w Polsce upamiętniono w okresie PRL-u rok 1918? Zamiar zmiany „wymowy Obelisku” świadczy natomiast o analfabetyzmie historycznym współczesnych i być może także o tym, że chcą oni przypisać (a może nawet przywłaszczyć) tylko sobie monopol na patriotyzm i na „odkłamywanie” historii. A jest dokładnie na odwrót. Takie działanie jest właśnie jej zakłamywaniem, a także negowaniem wysiłku naszych przodków, którzy propagowali i zachowali od zapomnienia niewygodne dla władz peerelowskich fragmenty naszych dziejów. Czy stać nas dzisiaj na ich odwagę?”

 

        Temat reliktów minionego systemu był już poruszany na łamach „Wrony”. Tym razem mamy przykład z naszego podwórka.

 

        Obelisk w Ostrowi Maz. faktycznie jest wyjątkowy jak na ówczesne czasy. Odpowiadając na pytanie pana Mierzwińskiego; „w ilu miastach w Polsce upamiętniono w okresie PRL-u rok 1918?”, odpowiadamy: w niewielu. Z pewnością nie tylko w Ostrowi Mazowieckiej. W 1975r w Warszawie udało się uczcić pamiątkową tablicą osobę nie byle jaką, bo samego Marszałka Józefa K. Piłsudskiego!. Jak najbardziej wroga nr. 1 na liście komunistycznych siepaczy. Tablica poświęcona Marszałkowi zawisła chociażby w Katedrze św. Jana w Warszawie, w roku 1988.

 

        Pełna zgoda, że orzeł wykuty w granitowym bloku jest stylizowanym orłem dynastii Piastów i zbliżony jest do godła ziemi mazowieckiej. Nie oznacza to jednak, że nie jest on orłem peerelowskim. Z pewnością w peerelu się urodził…

 

        Kiedy nasi „druzja” potrzebowali nowej symboliki dla Polaków; takiej bardziej komunistycznej i poprawnej politycznie, czyli zgodnej z ówczesną nomenklaturą, Wanda Wasilewska poleciła instruktorce Wydziału Wojskowego Janinie Broniewskiej zaprojektowanie nowego symbolu państwa. Pierwotnie wybór padł na orła Kazimierza Wielkiego, ale projekt został odrzucony. Broniewskiej spodobał się orzeł z nagrobka Władysława Hermana z katedry płockiej. Orzeł ten, autorstwa Zygmunta Vogla z 1825r. był wzorowany na starodawnym godle ziemi mazowieckiej i spodobał się również Wasilewskiej. Przerobiony orzeł nagrobny niebawem pojawił się na sztandarach i czapkach żołnierzy 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.

Tak więc, zarówno orzeł z ostrowskiego obelisku, jak i orzeł peerelowski zaprojektowany przez Broniewską mają w zasadzie ten sam pierwowzór – orła ziemi mazowieckiej. To właśnie orzeł piastowski był polecany przez komunistów, jako wzór do nowej symboliki – komunistycznej symboliki. Dlatego, moim zdaniem orzeł na obelisku jest orłem peerelowskim. Stworzony został w PRL-u, za zgodą komunistycznych aparatczyków. Takie są fakty. Nie umniejsza to wcale patriotyzmowi i inicjatywie (jak najbardziej słusznej) ludzi, którzy ten obelisk wywalczyli i postawili pod ostrowskim „Dębem”.

 

        Z całym szacunkiem, ale Andrzej Mierzwiński zdaje się nie dostrzegać rzeczy najważniejszej. Na obelisku nie wykuto napisu głoszącego, że oto Polska odzyskała niepodległość w roku 1918. Tam jest jasny i wyraźny przekaz: „W 35LECIE PRL”! Ten obelisk, choć zawoalowany jest tam przekaz niepodległościowy, czci 35 – lecie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. To, że zawarto kompromis z komunistami tego nie zmienia. W tamtym okresie coś takiego było nie lada wyczynem i trzeba podziwiać Ostrowian, ale dzisiaj rozumienie tego jest już pojmowane inaczej.  

Polska Rzeczpospolita Ludowa nie była Polską, podobnie jak porozbiorowe Królestwo Polskie, albo Królestwo Galicji i Lodomerii Habsburgów. Polską nie była też symbolika PRL-u.

 

Zrozumiały jest sentyment do tegoż granitowego bloku, ze względu na jego historię, ale dzisiaj jego miejsce jest w muzeum. Równie pięknie ta historia wybrzmi z obelisku, jako obiektu muzealnego. Zwłaszcza, że ustawodawca nie nakazuje niszczyć reliktów PRL-u (również nie namawiam w tym przypadku), a jedynie usuwać pomniki „upamiętniające budowy obiektów z okazji… - lecia Polski Ludowej”.

 

„Ustawa nie ma zastosowania wobec pomników:

 

1) niewystawionych na widok publiczny;

2) znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku;

3) wystawionych na widok publiczny w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze, w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego;

4) wpisanych – samodzielnie albo jako część większej całości – do rejestru zabytków.”

 

        Ponieważ według Ustawy „obowiązek usunięcia pomnika spoczywa na właścicielu lub użytkowniku wieczystym nieruchomości, na której znajduje się obiekt” Burmistrz Jerzy Bauer, w mojej opinii podjął słuszną i uzasadnioną decyzję. Miejsce obelisku jest w muzeum, albo pod „Dębem Wolności”, ale z odpowiednią adnotacją o jego komunistycznych naleciałościach – niechcianych przez twórców, ale jednak.

 Zdjęcie zmienionego obelisku dodano w czasie późniejszym.

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com