Cmentarz Orląt Lwowskich

September 10, 2018

       Kiedyś była tu Polska. Dzisiaj terytorium Ukrainy. Mowa o Lwowie, a właściwie o Cmentarzu Łyczakowskim, którego odrębną część stanowi Cmentarz Obrońców

Lwowa. Lwów w ogóle stanowi ważne miejsc w historii Polski, a cmentarz jego obrońców, jest tego oczywistym dowodem.

 

         Lwów od zarania wieków należał do Polski. Wykopaliska archeologiczne świadczą, że osadnictwo istniało w tym miejscu już w V wieku. W wieku IX zamieszkiwali tam Lędzianie z rodu Lechitów. Później terytorium, o którym mowa podbiła Ruś Kijowska (Ukraina wówczas nie istniała), a po wyprawie kijowskiej, która miała na celu osadzenie na tronie kijowskim zięcia Bolesława Chrobrego, Świętopełka, powróciła do Piastów. Zmienne były losy i władze terytorium dzisiejszego Lwowa. Oficjalnie uznaje się, że miasto zostało założone przez księcia Daniela Halickiego, który nazwał tak miasto ze względu na swojego syna, któremu na imię było Lew.

 

        Lwów był bardzo ważnym miejscem dla Polaków, ale też dla Ukraińców. Dlatego u progu wieku XX, kiedy świat ogarnął wojenny zamęt, miasto stało się obiektem sporu. Przed Wielką Wojną ponad połowę mieszkańców Lwowa stanowili Polacy. Ukraińcy mieścili się w 19%, a Żydzi w 28%. Było to typowe Polskie miasto, choć różnorodne etnicznie.

 

        Na początku września 1914r. miasto zajęli Rosjanie, a rok później Austriacy. 1 listopada 1918r. Ukraińcy ogłosili światu powstanie Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej i z pomocą żołnierzy austro-węgierskich, podjęli próbę opanowania Lwowa. Na taki stan rzeczy nie zgodzili się Polacy. Już wcześniej rozpoczęła się mobilizacja Polskiej Organizacji Wojskowej (POW), która podjęła środki zapobiegawcze. Walki wybuchły na terenie całego miasta. Do walki dołączyli Legioniści Piłsudskiego, oficerowie polscy wywodzący się z armii austro-węgierskiej, a także byli powstańcy styczniowi. Włączyła się w nie również polska młodzież i dzieci, dzięki którym Cmentarz Obrońców Lwowa nazywany jest Cmentarzem Orląt Lwowskich. 120 poległych było uczniami, a 76 studentami. Poległo też 29 żołnierzy, którzy przybyli ze wsparciem pod dowództwem ppłk Michała Karaszewicza – Tokarzewskiego.

           Ciała poległych zostały ekshumowane i przeniesione w pobliże Cmentarza Łyczakowskiego. Za murem cmentarnym Ukraińcy pochowali przeciwników Polaków w walce o Lwów, członków Ukraińskiej Armii Halickiej (UHA). Walka o polskość Lwowa i wygląd Cmentarza Orląt z Ukraińcami trwa do dnia dzisiejszego. Polscy politycy są w tej kwestii bezsilni. Cmentarz jest dewastowany, a jedna z ulic Lwowa nosi miano mordercy Polaków z okresu drugiej wojny światowej, Stepana Bandery (UPA – Ukraińska Armia Powstańcza). Polskość, chociażby w postaci szyldów z polskimi napisami, jest niszczona przy cichym przyzwoleniu władz Ukrainy, której tak hojnie pomagamy finansowo i nie tylko.

 

         Warto wspomnieć o Cmentarzu Orląt w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Warto również odwiedzić to miejsce, jeśli jest ku temu okazja.

 

       Dzisiaj cmentarz prezentuje się dość przyzwoicie. O niebo lepiej niż np. cmentarz w Wilnie, na Rossie, czy cmentarz w Grodnie. Nie zawsze tak było.

W 1945 roku żołdacy Stalina splądrowali groby i zniszczyli cmentarz. W 1971r. dzieła zniszczenia dokończyły czołgi i ciężki sprzęt budowlany. Przez część cmentarza poprowadzono ulicę Stefana Banacha. Pamięć o Polakach próbowano zetrzeć z powierzchni ziemi. Cmentarz popadał w ruinę, aż do roku 1989, kiedy zaczęli go porządkować pracownicy polskiej firmy Energopol, którzy pracowali przy budowie elektrowni atomowej.

Po wielu latach uzgodnień, pertraktacji i remontów, wreszcie otwarto odbudowany cmentarz w roku 2005.

 

         Obecnie powstaje film animowany o Orlętach Lwowskich. Oczywiście, jak przy tego typu produkcjach brakuje pieniędzy i wsparcia od Państwa, stąd prośba o pomoc.

Arkadiusz Olszewski:

 

„Film będzie opowiadać historię fikcyjnego bohatera, chłopaka z lwowskich ulic Adama, i o jego nawróceniu. Bierze on udział w obronie Lwowa, walcząc w „Oddziale Straceńców” Romana Abrahama,  ale opowieść będzie bardzo dygresyjna, chcę by oprócz tej osobistej historii jednego bohatera jak najlepiej zarysować przebieg obu wojen (polsko-ukraińskiej i polsko-bolszewickiej) pokazać bohaterów.”

 

 

Źródła:

- „Idziemy”, nr.26 (664)

- www.polmedia.pl

 

 

Tagi:

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com