STOP 447 Just

May 16, 2019

        Wracamy do sprawy „Aktu 447 Just”. Wracamy dlatego, bo na szali jest suwerenność, samostanowienie Polski. Walka o niepodległość naszego kraju trwa bezustannie. Jednym z tragicznych epizodów, który zatrważa i przywołuje o

czujność jest fakt, że młodzież coraz częściej komunizuje. Są też tacy, którzy „nie są za suwerennością Polski”. Czyli, jakby mówią wprost: „- ja chcę być niewolnikiem, chcę żeby inni decydowali o tym jak mam żyć”. Do tego w swej degrengoladzie nazywają to „wolnością”.

 

W sobotę 11 maja 2019r. ulicami warszawy przeszedł marsz, któremu przyświecało hasło: „STOP 447”. Jeden z uczestników, młody człowiek w wieku szkoły średniej wycofał się po usłyszeniu w czasie przemówień, że Kościół ma coś wspólnego z „wolnością”. Stwierdził, że „Kościół to zniewolenie, bo jeżeli np. ktoś jest przeciwko cudzołóstwu, to jest przeciwko wolności”. Ciekawe, czy tę samą retorykę stosuje do zakazu zabijania, czy w ogóle krzywdzenia drugiego człowieka? Czy zakazując zabijania Kościół ogranicza wonność potencjalnego mordercy? No, ręce opadają…

 

Zacytuję kard. Stefana Wyszyńskiego:

 

„[…] jeśli przyjdą niszczyć ten Naród, zaczną od Kościoła, gdyż ten Kościół jest siłą tego narodu.”

 

Wróćmy jednak do istoty sprawy.

 

        W ubiegłym roku Kongres USA przegłosował ustawę „447 Just”. Ustawa domaga się „sprawiedliwości dla osób, które po dziś dzień nie uzyskały rekompensat…”. Pytanie, ile tych osób jeszcze żyje? Retoryczne, bo nawet jeśli, to wiemy z przeszłości, że mogą tych pieniędzy w ogóle nie zobaczyć. Zostaną zawłaszczone przez organizacje, które wydadzą je tak, jak uznają za stosowne. Tak, jak to miało miejsce do tej pory.

 

Mimo braku podstaw prawnych, organizacje żydowskie nie odpuszczają i, jak możemy zauważyć, naciski i szkalowanie Polski na arenie międzynarodowej nabierają tempa. Nie dziwi nas to, ponieważ ciągle pamiętamy o słowach Israela Singera, które były przytaczane również w czasie Marszu: „Będziemy nękać ich tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum międzynarodowym.”

         Problem polega na tym, że te organizacje nie są prawowitymi spadkobiercami tegoż mienia i według prawa im się ono nie należy. Żydzi polegli, czy też zamordowani podczas wojny byli obywatelami polskimi. Ich mienie, jeśli nie posiadają spadkobierców przeszło na własność Skarbu Państwa. Art. 935 jasno stwierdza, że w przypadku „braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Rzeczypospolitej Polskiej nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkobiercy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.”

 

[więcej o sprawie pisałem tutaj: https://www.portalwrona.com/single-post/2018/05/07/Zaciskanie-p%C4%99tli ]

 

        Najgorszy wątek całej sprawy, dotyczy naszych decydentów. Żydowskie organizacje chcą wyłudzić od Polski ogromne pieniądze. Mówi się nawet o ponad 330 miliardach dolarów amerykańskich!!! Nie jest to rozrachunek zamknięty! Nie możemy mieć pretensji do złodzieja, bo taka jego profesja, że kradnie. Za to możemy i powinniśmy się domagać od władzy, aby nas przed tym złodziejem broniła i należycie go ukarała. Jednym z narzędzi do „bicia Polaków” jest sprawa Jedwabnego. Od lat domagamy się ekshumacji, która przyczyni się do rozwikłana sprawy tego, bestialskiego mordu na ludności cywilnej miasteczka. Niestety, ekshumacja ciągle jest blokowana przez kolejnych decydentów, przez kolejne władze w Polsce.

         Podobnie rzecz się ma ze sprawą aktu „447 Just”. Rząd okłamuje nas, że amerykańska ustawa nie ma wpływu na prawodawstwo Polski i nijak się ma do naszych interesów. Ciekawe, że USA uchwalają ustawę, która do niczego nie służy… Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk powiedział na antenie radiowej trójki, że „ustawa nie ma żadnych skutków prawnych dla Polski”. Dlaczego więc przy rządzie funkcjonuje pełnomocnik do rozwiązania sprawy żydowskich żądań? Dlaczego nie tak dawno temu sekretarz stanu USA Mike Pompeo wzywał swoich „polskich kolegów, aby poczynili postępy w zakresie ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla tych, którzy stracili własność podczas Holokaustu”?

 

        Prezes PiS Jarosław Kaczyński przed Domem Polonii w Pułtusku powiedział, że „polska żadnych zobowiązań wojennych nie ma. I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości”. Do tych słów podpiął się też premier Mateusz Morawiecki, który powiedział: „tak długo, jak będziemy odpowiadali za życie polityczne, to te regulacje, legislacja, którą my wdrożymy, będzie na pewno odpowiedzią na jakiekolwiek roszczenia z jakiejkolwiek strony. Nie pozwolimy na to”. Premier w Internecie napisał: „Polacy powinni mieć pełne prawo być dumnymi ze swojej historii, dziedzictwa i kultury oraz świętowania pod biało-czerwonym sztandarem. Pamiętamy o tragicznych losach polskiego narodu w trakcie II Wojny Światowej, dlatego nie będzie zgody na wypłatę odszkodowań z naszej strony”.

 

       Zdawałoby się, że wszystko w porządku, że PiS stoi po właściwej stronie. Słowa J. Kaczyńskiego i M. Morawieckiego krążą wokół tematu, ale można z nich zrozumieć, że chodzi o jakieś zobowiązania Polski z tytułu odszkodowań za działania w czasie drugiej wojny światowej. Nie usłyszeliśmy stanowczego słowa protestu wobec przyjętej w USA ustawy i zapewnienia, że nie zapłacimy ani grosza organizacjom żydowskim, które bezczelnie chcą nas okraść. Bo o to przecież chodzi, a nie o jakieś reparacje z okresu wojny. Nawet pomijając wątek „owijania w bawełnę”, to pamiętamy sprawę nowelizacji ustawy o IPN, kiedy Morawiecki dumnie krzyczał „ani kroku w tył”. Później nie tylko poszedł krok w tył, ale biegiem uciekał w popłochu. Wystarczyło, że Żydzi mocniej tupnęli nogą o podłogę, rząd wycofał się z nowelizacji ustawy. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?

 

        Dlatego brak zaufania do naszych decydentów skłania do wychodzenia na ulicę i manifestowania swojej woli właśnie tam – pod oknami ministra, ambasador USA. Stąd też potrzeba, żeby na prawicy powstała alternatywa dla PiS, które skutecznie odepchnęło wszystkie ręce, które spieszyły do pomocy przy naprawie Polski i zostało samo sobie panem i władcą. Potrzebujemy ludzi, którzy będą wywierać presję na rządzących i patrzeć im na ręce. Taka siła polityczna wyrasta pod nazwą KONFEDERACJA. Nie ze wszystkimi, którzy w tym konglomeracie się znaleźli musimy się w pełni zgadzać, ale najważniejsze, że celem nadrzędnym

osób zrzeszonych w Konfederacji jest dobro Polski. Dzisiaj głos oddany na PiS, to głos za mordowaniem dzieci nienarodzonych (z tej obietnicy przedwyborczej również się wycofali w pośpiechu). Głos oddany na PiS, to głos za zwiększonymi podatkami (obietnica była inna) oraz za ściąganiem coraz większej ilości obcokrajowców do kraju. Tutaj również zostaliśmy okłamani. W przyjmowaniu imigrantów Prawo i Sprawiedliwość prześcignęło deklaracje Platformy Obywatelskiej i pobiło w tej kwestii wszystkie kraje zrzeszone w UE. Przez to nasze zarobki, w porównaniu do innych krajów członkowskich są wręcz symboliczne. Co do Unii Europejskiej również jesteśmy okłamywani i nikt z kasty rządzącej do tej pory nie przedstawił rozrachunku związanego z przynależnością do tzw. Unii Europejskiej.

 

        W czyim interesie działają nasi decydenci, finansując publikacje i konferencje fałszujące historię Polski i Holokaustu? Dlaczego w budżecie państwa polskiego są pieniądze na finansowanie antypolonizmu, a brakuje na promowanie naszego kraju? Dlaczego w muzeach na terenie Polski, finansowanych z kieszeni polskiego podatnika szkaluje się dobre imię Polaków za ich własne pieniądze? Dlaczego ruguje się polskie ofiary II wojny światowej, a promuje żydowskie? Dlaczego rząd mieniący się patriotycznym i katolickim usuwa z Wojska Polskiego dewizę „Bóg Honor Ojczyzna”? Dlaczego debata publiczna na temat uroszczeń została wyproszona przez PiS z budynku sejmu? Dlaczego ustawa, którą złożyło ugrupowanie Kukiza (Anty 447) natrafiła na mur, a inne potrafią być procedowane w tempie ekspresowym? (projektu uchwały S. Michalkiewicza nawet nie wzięto pod uwagę, została przemilczana). Dlaczego jesteśmy poniżani przez polityków Izraela, a nasze władze nie reagują? Dlaczego wojsko i służby specjalne Izraela paradują po Polsce z bronią długą? Jakim prawem ktoś dał im takie przywileje? Dlaczego zamiast finansować własną armię finansujemy amerykańską i to w interesie USA i ich gierek politycznych z Rosją? Gdzie jest reforma sądownictwa, szkolnictwa...? Tych pytań jest niestety dużo, dużo więcej. Dlatego PiS nie może sprawować władzy samodzielnie. Kredyt zaufania dla tej władzy wyczerpał się.

 

     Marsz w Warszawie zgromadził około 20 tysięcy Polaków, którym chciało się wyjść z domów i wyrazić swoje niezadowolenie i zaprotestować przeciwko próbie ograbienia nas. Gdzie reszta tego dumnego swą historią narodu? Sprawa jest naprawdę poważna. Zwłaszcza, że w próbę skoku na naszą kasę zaangażowało się jedno z największych mocarstw światowych.

 

        Media publiczne, tworzone z naszych pieniędzy również kłamią. Marsz zgodnie został przemilczany przez media publiczne, jak i prywatne, należące do zainteresowanych korporacji zagranicznych. Jeśli już ktoś wspomniał o nim, to przekaz zmanipulowano. W TVP np., zestawiono protest z wypowiedzią premiera, żeby wyglądało to tak, jakby Morawiecki przemawiał podczas tego właśnie zgromadzenia. Polsat podał mocno zaniżoną liczbę uczestników, a jedynie TV Trwam w dość rzetelny sposób przedstawiła swoją relację. Jak to jest, że wszystkie strony polityczne zgodnie milczą? Gdzie jest opozycja? TVP dopuściła się również karygodnego ataku na Konfederację z „ruskimi agentami” w tle. Poniżej jakiejkolwiek godności i to wszystko za nasze pieniądze. Również Joanna Lichocka (PiS) sugerowała, że sprzeciw wobec nieuprawnionych roszczeń to "zorganizowana akcja" i być może jest elementem rosyjskiej "wojny hybrydowej". Do tego kłamliwie wmawiano telewidzom, że ta sprawa została już dawno załatwiona w trybie "ustawy indemnizacyjnej", tymczasem to zupełnie inna sprawa i czego innego dotycząca. Poziom żenady i zakłamania został przekroczony. Tymczasem Konfederacja postanowiła złożyć skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Jak to jest, że wszystkie strony polityczne zgodnie milczą, albo manipulują? Gdzie jest opozycja? Otóż, kiedy chodzi o funkcjonowanie pookrągłostołowego układu, panuje cicha zgoda.

 

Cenzura panuje również na Facebooku i innych mediach społecznościowych, ale to już jest normą, z którą nawet nie ma woli politycznej żeby walczyć. Smutne.

         Pomimo to, wielu ludzi już wie o co chodzi i wieść się niesie. Relacje internetowe dotarły do kilkudziesięciu tysięcy osób. Protestowali również Polacy w innych krajach, w tym przede wszystkim w USA. Na marszu byli politycy związani z narodowcami, Konfederacją i ugrupowaniami katolickimi i wolnościowymi. Byli przeciwnicy aborcji i rolnicy zgromadzeni w Agro Unii. Zabrakło polityków PiS, PO… Nie odpowiedzieli na zaproszenie. Nie widzą problemu.

 

        Tymczasem ataki na Polskę są coraz nachalniejsze. J. Lapid z Izraela, którego dziadek, jak wieść niesie służył w SS, lider ugrupowania Jesz Atid twierdzi w wywiadzie z Nissanem Tzura, że Polacy pomagali Niemcom budować obozy koncentracyjne. Człowiek ten od lat włącza się w fałszowanie historii Polski i historii Holokaustu:

 

„Chodzi o to – mówi Lapid – że obozy zagłady były niemieckie, a Niemcy i hitlerowcy byli głównymi winowajcami. Hitleryzm był ideologią niemiecką, ale obozy powstały przy czynnej pomocy Polaków. Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady, Polacy wydawali Żydów Niemcom i tym samym wysyłali ich na śmierć.(…) Polacy są katolikami i wiedzą, że w Starym Testamencie napisano: „Czy zabiłeś i wziąłeś w posiadanie?”. Nie można mordować ludzi i mówić, że chce się odziedziczyć własność zamordowanych. Ta własność powinna zostać zwrócona ocalałym z Holokaustu i ich rodzinom, ponieważ jest to ich własność. Jeśli wykonuje się na kimś egzekucję bez powodu, to czy można domagać się również własności tej osoby? To jest jak dodawanie zniewagi do rany.”

        Jak możemy zauważyć, retoryka Izraela (bo nie jest to odosobniony przypadek w tym opresyjnym kraju) jest taka, że to Polacy mordowali Żydów, do tego „bez powodu”, a teraz nie chcą oddać majątków tychże pomordowanych. Lapid stwierdza w tym samym wywiadzie, że Niemcy tworzyli obozy w Polsce, ponieważ tutaj właśnie mogli liczyć na pomoc Polaków, w tym haniebnym procederze:

 

„Nie przypadkiem hitlerowcy stworzyli swoje centrum zagłady w Polsce. Wiedzieli, że ludność polska im pomoże. Hitlerowcy wysłali moją prababkę z Serbii do Polski. Dlaczego nie założyli obozów zagłady w Serbii? Ponieważ Niemcy wiedzieli, że ludność serbska nie zaakceptuje tego i Serbowie z całą mocą przeciwstawią się im, bo nie są antysemitami. Wobec tego utworzyli obozy śmierci w Polsce, bo wiedzieli, że w Polsce jest antysemityzm i miejscowa ludność będzie im pomocna.”

 

Lapid oczywiście kłamie. Na terenie Serbii, jak i wielu innych krajów, również działały obozy koncentracyjne. Tam również mordowano Żydów i szczerze mówiąc wolałbym trafić do Polski, niż w ręce, słynących z bestialstwa faszystowskich ugrupowań z Serbii.

 

Jaka jest odpowiedź naszego rządu na kalumnie kierowane w stronę Polski? Żadna. Tymczasem do Warszawy wybierała się delegacja rządu izraelskiego, aby rozmawiać na temat... żydowskich uroszczeń. O czym tu rozmawiać? Nie ma o czym, więc rząd oczywiście siedzi cicho. Dowiadujemy się o tym od dziennikarza Eli Barbura za pośrednictwem Internetu. Presja społeczna i zaangażowanie wszystkich, którzy Marsz organizowali i tych, co na niego przyszli poskutkowała. MSZ zamieściło na swojej stronie internetowej komunikat o treści: „W nawiązaniu do publikacji medialnych MSZ pragnie zdementować, że 13 bm. złoży wizytę w Warszawie izraelska delegacja na czele z panem Avi Cohen – Scali, dyrektorem generalnym Ministerstwa Równości Społecznej. W związku z dokonaną w ostatniej chwili przez stronę izraelską zmianą składu delegacji, która mogła sugerować, że rozmowy miałyby koncentrować się na kwestiach restytucji mienia, strona polska podjęła decyzję o odwołaniu wizyty izraelskich urzędników.”

Dziwny to komunikat, w którym rząd odwołuje wizytę polityków obcego państwa, bo zmiana składu mogłaby coś "sugerować"…

 

Gideon Taylor, szef Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) oświadczył, że strona, którą reprezentuje jest rozczarowana „tonem i językiem dotyczącym zwrotu mienia, jaki ma miejsce w ostatnich tygodniach w Polsce”.

Cóż, panie Gideon, my również jesteśmy rozczarowani, że chcecie okraść ludzi, którym tyle zawdzięczacie. Tym, że zakłamujecie historię i plujecie nam w twarz na każdym kroku. Ciężko wam nawet przychodzi uznanie, że Witold Pilecki był polskim bohaterem, który próbował ratować Żydów. Na stronie żydowskiej biblioteki wirtualnej (www.jewishvirtuallibrary.org) figurował na liście bohaterów niemieckich, a po protestach strony polskiej, został przepchnięty do listy bohaterów żydowskich. Otóż Pilecki był Polakiem kłamcy i zaprzańcy! Jednym z wielu, którzy ratowali ludzkie życie, w tym życie Żydów.

 

W każdym razie nie łudźmy się, delegacje żydowskie wrócą. A może nasi politycy pojadą tam, do Izraela dogadać się za naszymi plecami, jak jakiś czas temu prof. Legutko z kolegą europarlamentarzystą?

        Zachęcamy naszych sojuszników z USA i Izraela do zajęcia się swoimi sprawami i w myśl powiedzenia „wolnoć Tomku w swoim domku” sprzątali swoje własne podwórka. A jest przy tym pracy co nie miara. Oto fragment dorobku okupacyjnego Izraela z książki „Kultura krytyki”:

 

„Od 1968 […] Rada Bezpieczeństwa ONZ wydała 88 rezolucji potępiających Izrael – jedyną demokrację w swoim rejonie – a Zgromadzenie Ogólne wydało ponad 400 takich rezolucji, w tym w 1975 roku rezolucję uznającą, że „syjonizm jest formą rasizmu”. [Więcej w tej kwestii tutaj: https://www.portalwrona.com/single-post/2019/03/08/Antysemityzm ]

 

Szykujmy się też do protestów antywojennych, bo bandyci z USA już ostrzą zęby na Iran. [Czytaj więcej: https://www.portalwrona.com/single-post/2019/02/15/STOP-WOJNIE ]

 

        Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz:

 

„Dzisiaj na marszu zaproponuję pewne rozwiązania. Jesteśmy gotowi jako stowarzyszenie Marsz Niepodległości na rozmowę ze wszystkimi Przede wszystkim z polskim rządem. Ta manifestacja nie jest anty – rządowa”.

 

Tymczasem uczestnicy Marszu już zostali okrzyknięci w międzynarodowych mediach jako faszyści i oczywiście antysemici. Obudź się Polaku i weź swój los we własne ręce! Osobiście wierzę ciągle słowom Adama Mickiewicza:

 

„Naród nasz jak lawa

Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa

Lecz wewnętrznego ognia i sto lat nie wyziębi”

 

 

 

Źródła:

- „Kultura krytyki. Ewolucjonistyczna analiza zaangażowania Żydów w XX-wieczne ruchy intelektualne i polityczne”, Warszawa 2019, str. 474

- www.dzienniknarodowy.pl

- www.magnapolonia.org

 

 

 

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com