Dnia 1 września

September 3, 2019

        „Dnia pierwszego września roku pamiętnego, wróg napadł na Polskę z kraju niemieckiego” – to słowa znanej piosenki z czasów okupacji, autorstwa Julii Ryczer. W tym roku minęła już osiemdziesiąta rocznica wybuchu 2 wojny światowej. Chociaż w Andrzejewie cisza w tym temacie (nie licząc dźwięku syreny alarmowej), to w okolicy można było uczestniczyć w wielu wydarzeniach związanych z okrągłą rocznicą napaści hitlerowskich Niemiec (również obywateli Wolnego Miasta Gdańska) i Słowacji na Polskę. Później oczywiście, już oficjalnie przyłączyła się do napaści zsowietyzowana Rosja.

 

 

        Pierwsze działania militarne na szerszą skalę, miały znamiona zbrodni wojennej. Bomby posypały się na bezbronny Wieluń, spadając między innymi na szpital. Zginęło około 1200 zaskoczonych mieszkańców miasta. Drugiego dnia Niemcy stracili nad Wieluniem samolot rozpoznawczy Hs 126, zestrzelony przez pilotów (ppor. Kramarski, ppor. Dzwonek) 161 eskadry lwowskiego dywizjonu III/6.

 

 

        W Ostrowi Mazowieckiej, przy ulicy Trębickiego odbył się koncert patriotyczny zespołu Luxtorpeda. Supportem był lokalny zespół Kasyno. Przy stoisku muzealnym Domu Rodziny Pileckich można było rozwiązać krzyżówkę, której tematem były losy rtm. Witolda Pileckiego. Do wygrania były plakaty zespołu Luxtorpeda z autografami członków zespołu.

 

 

       1 września bomby spadły również na Małkinię, gdzie na tamtejszej stacji kolejowej rozładowywała się właśnie 1 Dywizja Piechoty Legionów z Grupy Operacyjnej „Wyszków”.

 

W Małkini przed Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu odbył się uroczysty apel. Po odśpiewaniu hymnu państwowego odbył się bieg i marsz „Ku Wolności”. Podczas oficjalnego otwarcia obchodów Wójt Bożena Kordek wręczyła uczestnikom medale. Magdalena Barzyczak, nauczycielka z Małkini przedstawiła zgromadzonym krótką historię Małkini podczas walk wrześniowych. Były występy harcerzy i wspólne śpiewanie. Całość uroczystości zwieńczył koncert patriotyczny w wykonaniu Artystów Scen Krakowskich.

 

 

Dostępne były stoiska muzealne Muzeum Walk i Męczeństwa w Treblince oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. 52 Batalion Lekkiej Piechoty z Komorowa zaproponował miłośnikom motoryzacji quad Blade 1000 LT EPS – jeden z najlepszych quadów dostępnych na rynku.

 

        Znacznie większą pożywkę miłośnicy motoryzacji wojskowej mieli w Śniadowie. Tam współorganizatorami uroczystości rocznicowych byli żołnierze z 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.

 

 

W ramach pikniku militarnego można było sprawdzić swoje umiejętności strzeleckie oraz zapoznać się ze sprzętem wojskowym Brygady. Do Śniadowa przybyła mobilna Aparatownia Obliczeniowo – Analityczna Skażeń na podwoziu Jelcza P662D.43 oraz, między innymi: Węzłowy Wóz Kablowy (WWK 10/C), Mobilny Moduł Stanowiska Dowodzenia (MMSD), wysoki na ponad 3 metry KTO Rosomak M3, Radiostacja Harris AN/PRC-150C.

 

 

Po uroczystej Mszy świętej poczty sztandarowe wraz ze zgromadzonymi uczestnikami odmaszerowały na cmentarz parafialny, gdzie miał miejsce apel poległych z salwą honorową. Całość wspaniałej uroczystości uwieńczył koncert patriotyczny, wykonany przez Gminną Orkiestrę Dętą pod dyrekcją Gabrieli Piszczatowskiej.

 

 

         Urząd Miasta Czyżewa, w związku z rocznicą zorganizował wystawę, która została zaprezentowana w Muzeum Ziemi Czyżewskiej.

 

 

        W Nowogrodzie, przy schronie bojowym nad Narwią odbyła się inscenizacja walk o Nowogród.

 

W okolicy Nowogrodu pierwsze zagony zwiadowcze wroga pojawiły się 6 września. Przekroczyły rzekę i padły łupem załóg schronów rejonu ufortyfikowanego Nowogród – Szablak. Była to istna rzeź, za którą Niemcy mieli okazję zemścić się w czasie późniejszych walk i już po ich zakończeniu.

 

        7 września niewielkie natarcie 21 DP gen. por. Kuno – Hansa von Botha na odcinku Nowogród – Szablak, zostało zdecydowanie odparte przez jeden z batalionów 33pp. Silniejsze uderzenie nastąpiło dopiero po przygotowaniu artyleryjskim i nalotach bombowych dnia następnego. Pomimo heroicznej postawy obrońców, wróg przedarł się przez linię obrony i utworzył przyczółek, który utrzymał się tylko do rana. 9 września o świcie został rozbity.

Tak kończyło się każde uchwycenie przyczółków przez Niemców. 

Kolejny szturm przypuścili Niemcy na Szablak broniony przez pododdziały 71pp i 33pp. Atak odparto i przypuszczono kontratak, ale straty były tak duże, że podjęto decyzję o wycofaniu się. Szablak (bez schronów) i część Nowogrodu obsadzili Niemcy. Tym samym znaleźli się na tyłach linii schronów.

Po przeorganizowaniu sił zapadła decyzja o odbiciu Nowogrodu i Szablaku siłami pododdziałów 71pp, 33pp i 42pp.

42pp otrzymał rozkaz wycofania się spod Ostrołęki i obsadzenia drugiego brzegu rzeki Róż. Wraz z pułkiem, jako wsparcie dla Nowogrodu podążał batalion ON i działon 18 pal.

 

 

Ppłk Lucjan Stanek posłał do ataku wszystkie możliwe zasoby ludzkie i sprzętowe. Walki były tak zacięte, że toczyły się także na bagnety. Ich rezultat nie był jednak tak korzystny dla obrońców, jak by sobie tego życzyli. Kończyła się amunicja, a na jakąkolwiek pomoc nie było szans. Niektóre pododdziały straciły 60% żołnierzy. Wieczorny rozkaz płk. Stefana Kosseckiego nakazywał odwrót znad Narwi, przemarsz przez obszar Czerwonego Boru i koncentrację w okolicy Bacz Mokrych. Było to szczególnie przykre doświadczenie dla żołnierzy, gdyż właśnie obsadzali tak bardzo okupione krwią stanowiska na skraju Nowogrodu i Szablaka. Bardzo wykrwawione były oddziały 42pp, których koledzy organizowali właśnie obronę ich macierzystego Białegostoku.

 

11 września zdziesiątkowane bataliony 33pp dotarły w rejon koncentracji, gdzie uzupełniły straty osobowe. Ostatnie oddziały 42pp zostały zepchnięte spod Nowogrodu jeszcze przed południem 11 września.

 

Bitwa obronna o Nowogród głęboko zapadła w pamięci żołnierzy niemieckich. Załogi schronów broniły się z taką wściekłością i dochodziło do takich sytuacji, że wydawało się to być czymś nierzeczywistym. Kaemy schronów milkły po otrzymaniu trafienia, a chwilę potem znowu zajadle się odgryzały. Jedna z załóg widząc grupę podchodzących żołnierzy Wehrmachtu wybiegła na nich z bagnetami. Wszyscy zginęli. Inne załogi ginęły rozerwane przez ostrzał dział, albo spalone ogniem miotaczy płomieni. Obrońcy Nowogrodu wspierani byli również przez ludność cywilną, co w przyszłości zaowocowało przyznaniem miastu Orderu Krzyża Grunwaldu.

 

Niemiecki komunikat prasowy z 16 września 1939r:

 

"Nowogród, niezwykle silnie umocnione miasto przy ujściu Pisy, było w czasie obecnych działań wojennych jednym z najtrudniejszych do przebycia punktów obrony".

 

Chwała Bohaterom! Cześć Ich Pamięci!

 

 

 

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com