Sieburczyn 1863

January 16, 2020

        Powstańcy z 1863r., po kolejnej, niezbyt udanej potyczce z Moskalem wyruszyli w stronę Sieburczyna. Tam rozegrała się jedna z największych bitew stoczonych na Ziemi Łomżyńskiej. Na początku lipca 1863 roku, oddział strzelców z Roty powstańczej „Wawra”, wydzielony został przeciwko Kozakom,  którzy nękali powstańców ciągłymi podjazdami.

 

         „Wawer”, to pseudonim urodzonego w Tykocinie, słynnego pułkownika Józefa Konstantego Ramotowskiego, weterana wielu bitew (z okresu powstania listopadowego). Dowódca „Wawer” miał ściśle określone cele, do których usilnie dążył. W tym momencie, celem była miejscowość Grądy Woniecko. Problem polegał na tym, że miejscowość położona była po drugiej stronie rzeki Narwi. Chcąc ominąć Wiznę i przeprawić się na drugi brzeg, musiał podjąć walkę. Z Kozakami na karku i bez największego azylu powstańczych oddziałów – lasu, sytuacja nie była łatwa. Najwłaściwszym wyjściem z sytuacji, zdaniem Ramotowskiego była przeprawa przez Biebrzę w okolicy Sieburczyna. W okolicy bagna doliny Narwi oraz Biebrzy – doskonałe miejsce dla mobilnej piechoty. Stamtąd otwierała się również droga do Puszczy Augustowskiej.

 

       Wspomniany wcześniej oddział strzelców pod dowództwem majora Ludwika Liczbińskiego, celnym ogniem prowadzonym z dziedzińca Sieburczyńskich zabudowań dworskich powstrzymywał Kozaków, aż do czasu kiedy wszyscy powstańcy polegli. Ze wsparciem ruszyli kosynierzy. Dowodzony przez Wiktora Hłaskę atak rozproszył przeciwnika i zmusił do wycofania się w kierunku Łomży. Bitwa była zacięta i zwycięska dla powstańców, ale okupiona dużymi stratami. 27 powstańców poległo, wielu odniosło rany.

 

        Ciała zabitych zalegały na polu walki przez dwa dni. Później na miejsce bitwy przybyli policjanci i dygnitarze sądowi z Łomży. Sporządzili protokół, który dostarczony został do kancelarii parafialnej, w celu wystawienia aktów zgonu.

W księdze zgonów ksiądz Wincenty Szczerbiński napisał:

„Burzyn – działo się we wsi kościelnej Burzynie dnia trzynastego lipca tysiąc osiemset sześćdziesiątego trzeciego roku, o godzinie ósmej rano stawili się: Franciszek Kozłowski sołtys – tudzież Wiktor Sulewski, po lat pięćdziesiąt liczący, wyrobnicy w Sieburczynie zamieszkali i oświadczyli, iż dnia szóstego bieżącego miesiąca o godzinie szóstej rano po bitwie pomiędzy powstańcami a wojskami rosyjskimi na polach wsi Sieburczyna i Wierciszewa w powiecie łomżyńskim położonych znalezione zostały zwłoki płci męskiej w liczbie dwadzieścia siedem różnego wieku, z imion, nazwisk, zamieszkania, stanu niewiadomych, a które wszakże niżej, na mocy wezwania Sądu Policji Prostej Okręgu Łomżyńskiego z dnia jedenastego lipca roku bieżącego Nr 809 opierającego na owej czynności z urzędu obejrzenia na gruncie poległych pod dniem ósmego lipca tegoż roku dokonanej, sporządzonego zarazem protokołu – My proboszcz parafii Burzyńskiej celem spisania aktu stanu cywilnego rzeczonych dwudziestu siedmiu poległych – dosłownie wypis z protokołu obejrzenia załączamy […] każdego z osobna pod liczbą porządkową tak jak i w protokole Sądu notujemy –

  1. Zwłoki męskie około lat czterdziestu ubrane w koszulę białą i gatki płócienne.

  2. Zwłoki mężczyzny lat dwadzieścia mieć mogącego ubrane w palto popielate, spodnie w kratki i kamizelkę perkalikową, buty wykrzywione.

  3. Zwłoki mężczyzny lat do trzydziestu sześciu, palto samodziałowe gatki i koszula biała.

  4. Zwłoki męskie lat do dwudziestu ubrane w palto samodziałowe i takież same spodnie oraz kamizelkę i koszulę białą.

  5. Zwłoki mężczyzny lat do trzydziestu mieć mogącego, ubranie samodziałowe, spodnie szare płócienne, kamizelka brązowa.

  6. Zwłoki męskie lat do czterdziestu ubrane w czamarkę brązową samodziałową, koszulę białą i spodnie szare. (...)”

W ten sposób ks. proboszcz wymienia wszystkich 27 poległych w bitwie pod Sieburczynem. Na końcu spisu dodaje:

 

„Po przekonaniu się naocznym o zejściu z tego świata wyżej w liczbie dwadzieścia siedem osób poległych przez Sąd Policji Prostej Okręgu Łomżyńskiego pod datą jak wyżej opisanych – akt ten stawiającym przeczytany przez nas podpisany. Stawiający świadki pisać nie umieją.

Xiądz W. Szczerbiński Proboszcz Burzyński”

 

Zygmunt S. Zalewski:

 

„W obu dokumentach- zarówno w protokole jak i w napisanym na jego podstawie akcie zgonu stanu cywilnego – nie wymieniono nazwisk poległych powstańców. Czesław Brodnicki i Donata Godlewska bazując na publikacjach S. Zielińskiego i Z. Kolumny wymieniają personalia dwunastu. Byli wśród nich: „[…] Maksymilian Ewelina, maciej Pietraszewski, Zaręba, 30-letni pisarz prewentury z Olszonki, absolwent V klasy gimnazjum łomżyńskiego, 40-letni Piotr Sawicki, kancelista magistratu w Augustowie, podoficer 17-letni Emilian Piasecki, syn organisty z Suwałk, Rościszewski,syn prezydenta miasta Suwałki, 16-letni Sarankiewicz, syn Piotra, uczeń VI klasy gimnazjum suwalskiego, Antoni Woronowicz, uczeń gimnazjum łomżyńskiego, Józef Michałowski, 28-letni syn włościanina z Łomżycy, kancelisat trybunału w Łomży, Alfons Modzelewski, 28-letni kancelista rządu gubernialnego w Suwałkach, […], Marceli Ostafiński z Warszawy, porucznik strzelców oraz 29-letni Ostafiński, absolwent Wydziału Technicznego w Krakowie, urzędnik kolei warszawsko-wiedeńskiej. (…)

Trzynastego lipca 1863r. proboszcz Wincenty Szczerbiński umieścił w księdze zgonów dwa kolejne wpisy.”:

 

Ks. proboszcz napisał, że „o godzinie drugiej z południa umarł w Burzynie w szpitalu ranny zpola bitwy zpod wsi Sieburczyna i Wierciszewa przywieziony nazwiskiem Paweł Boczanowski vel Boczkowski z Poniewierza pochodzący lat dwadzieścia jeden liczący.”

 

W szpitalu zmarł z ran jeszcze jeden powstaniec, którego ksiądz zanotował jedynie nazwisko. Nazywał się Raszek:

 

Ks. prob. zanotował, iż „o godzinie trzeciej zpołudnia umarł w Burzynie w szpitalu Raszek ranny lat trzydzieści dwa mający, zpola bitwy zpod wsi Sieburczyna i Wierciszewa przywieziony, z imienia, pochodzenia oraz zamieszkania niewiadomy.”

14 lipca zmarł trzeci powstaniec, którego dane personalne pozostają nieznane.

 

Zygmunt S. Zalewski:

 

„Zaczerpnięte z ksiąg parafialnych, dane wskazują, iż liczba polskich śmiertelnych ofiar bitwy pod Sieburczynem wyniosła trzydzieści osób. Jawi się jednak wiele innych pytań, na które skąpe źródła nie pozwalają udzielić wiążącej odpowiedzi. Nadal nie wiemy czy ciała oficerów Ludwika Liczbińskiego i Michała Czempińskiego pozostały na pobojowisku, wśród zwłok dwudziestu siedmiu osób wymienionych w protokole Nr 809, czy zostały zabrane przed przybyciem komisji z Łomży? Ponadto proboszcz Wincenty Szczerbiński nie wspomniał, gdzie pochował poległych.”

 

        Tymczasem powstańcy „Wawra” dotarli do Grądów Woniecko i po odpoczynku ruszyli w kierunku Nowogrodu. Pod koniec lipca pod Nowogrodem doszło do bitwy. Rozbici powstańcy wycofali się do Puszczy Augustowskiej.

 

Janusz Przemysław Ramotowski:

 

„Z resztkami swojego oddziału „Wawer” wrócił w augustowskie. Dołączył do niego pułkownik Lenkiewicz z resztkami oddziału z Litwy i porucznik Laudański ze swoim oddziałem. Pod komendą Konstantego znalazło się około 400 ludzi. Niestety, oddział nie przedstawiał już dużej siły bojowej. 3 września doszło do bitwy pod Strzelcowizną zakończonej klęską. „Wawer” po bitwie pod Strzelcowizną rozwiązał oddział i przedostał się do Prus Wschodnich.

 

Resztki powstańców zebrał pod swoim dowództwem młody 22 letni oficer sztabu „Wawra”, Wiktor Augustowski. Udało mu się zgromadzić około 160 ludzi. Niestety 25 września oddział został rozbity pod Skiblewem, a sam Augustowski dostał się do niewoli i został stracony.

 

Wyjazd Konstantego do Prus został potraktowany przez Rząd Narodowy jako dezercja i „Wawer” został skazany na karę śmierci. Szybko jednak wyrok ten anulowano, a Ramotowskiemu polecono organizowanie pomocy dla powstania z terenu Prus. Nie udało mi się ustalić, jak długo Józef Konstanty Ramotowski „Wawer” pozostał w Prusach. Powstanie upadało. W nocy z 10 na 11 kwietnia został aresztowany dowódca powstania generał Romuald Traugutt. Nie należy przypuszczać, aby Konstanty pozostał dłużej w Prusach. Był w dużo lepszej sytuacji niż bardzo wielu powstańców. Miał gdzie i do kogo wracać. Wrócił do Francji, do Aline Constance i do dzieci.”

Link do materiału filmowego nt. Sieburczyna:

https://bialystok.tvp.pl/46165259/zapomniany-krzyz?fbclid=IwAR2Eir2z5k4NMAtJMqVrt5-zHnV2k9H7BJ4iBoIVR3Ss0w-xxY3GIRg2TZ0

 

 

 

Na podstawie:

- „Echa Przeszłości”, nr 13 (Zygmunt S. Zalewski)

- „Pamiątka dla rodzin polskich…”, Zygmunt Kolumna

- „Verbum Nobile”, nr. 19/2015

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com