Szpital

 

      

Działalność charytatywna przybyła do Polski wraz z chrześcijaństwem, czyli ponad tysiąc lat temu. To Kościół był pierwszą instytucją charytatywną, jaka powstała w celu pomocy ubogim i chorym. Do dzisiaj pozostaje największą. Pierwszymi fundatorami szpitali byli biskupi, ale również królowie i książęta. W XI w., np. darowiznę ustanowił książę Władysława Herman, jako formę wdzięczności Bogu za nowonarodzonego syna.

       W średniowieczu szpitalem („hypocaustum”, „hospitale”) nazywano miejsce, gdzie swój przytułek i opiekę znaleźli ludzie ubodzy, bezdomni, chorzy, starzy, sieroty i inni, którzy nie mogli sobie w życiu poradzić. W szpitalu dostawali, w miarę możliwości, ubrania, jedzenie i podstawową opiekę. Przede wszystkim dach nad głową. Szpital taki leczył przede wszystkim duszę, a nie ciało. Znajomość medycyny była praktycznie żadna. Samozwańczy medycy zalecali np.: okrywanie chorej skóry wilczym futrem; przemywanie liszaja moczem chłopca; wdychanie dymu z palonych ptasich piór na omdlenia. Już najlepszym lekarstwem na wszystko, było upuszczenie krwi. Praktykowano je „dla zdrowotności” przynajmniej raz do roku.

 

O istnieniu szpitala już w XVII w. dowiadujemy się z wizytacji parafii andrzejewskiej z 1609r. Jego uposażenie, to 10 kop groszy. W tym czasie w szpitalu przebywało 12 osób.

Kolejna informacja o szpitalu, pochodzi z roku 1788 (?). Wtedy, podczas wielkiego pożaru Andrzejewa, szpital spłonął. Oprócz zwykłych lokatorów w szpitalu, co było dosyć powszechnym zjawiskiem w kraju, zamieszkiwał również organista. Jakiś czas po pożarze zamieszkał we własnym domu, a parafia dopłacała mu do mieszkania.

Z czego się szpital utrzymywał i na co przeznaczał datki, pisałem już przy okazji opisu dotyczącego Bractwa Różańcowego, więc nie będę powtarzał.

Z wizytacji biskupiej z 1817r. znany jest nam stan innych szpitali w parafiach dekanatu andrzejewskiego. W Bogutach Piankach, był to budynek drewniany, trzyizbowy, pokryty słomą. Stan budynku określono, jako zły, wymagający naprawy. Ubodzy, którzy znaleźli schronienie w szpitalu, to mężczyzna i kobieta. Żyli z jałmużny.

Szpital w Czyżewie był czteroizbowy, w dobrym stanie. Naprawy wymagał jednak pokryty słomą dach. Przebywało w nim 5 osób utrzymujących się z jałmużny.

W Jasienicy stary, drewniany szpital miał tylko jedną izbę, w której schronienie znaleźli, również żyjący z jałmużny, mężczyzna i kobieta. Nurski szpital miał trzy izby. Mieszkało w nim 5 osób utrzymujących się po części z jałmużny, po części z ofiarności miejscowego proboszcza.

W Rosochatem K., szpital był dwuizbowy z dwoma komorami. Mieszkało w nim dwoje ludzi, mężczyzna i kobieta, utrzymujący się z jałmużny.

W Zarębach Borkowie szpital „drewniany, snopkami pokryty, składa się z izb dwóch w jednej mieszkają ubodzy mężczyzna 1 i kobieta 1, lecz ten dom dla starości i spróchniałych ścian upadkiem grozi. Ci ubodzy z jałmużny poddawców żyją.”

W Zuzeli szpital również był drewniany i pokryty słomą, ale za to miał murowany komin. Składał się z czterech pomieszczeń. Trzy, z tych pomieszczeń, przeznaczone były dla potrzebujących, a w czasie wizytacji zamieszkiwało je 6 osób, utrzymujących się z jałmużny i pomocy miejscowego plebana.

Biorąc pod uwagę stan szpitali w roku 1817r., należałoby wyjść z założenia, że powstały one w drugiej połowie XVIII w. 

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com