„- Dlaczego właściwie nazwali naszą epokę lodowcową?

                - Bo wszędzie... mamy... lód!

                 - Hm... Ale powiało chłodem.”

 

                                                                                                        z filmu „Epoka lodowcowa”

 

 

Epoka lodowcowa

 

       Dzisiejsza Polska jest sercem Europy. Tak pod względem politycznym, jak i geologicznym. Względy polityczne pominiemy, a zajmiemy się geologicznymi.

Polska nie ma żadnych naturalnych barier oddzielających ją od potencjalnych agresorów. Położona jest na styku trzech części Europy. W skutek ruchów górotwórczych, kiedy ogromne masy lądu ścierały się ze sobą i były zalewane przez mniejsze lub większe masy wody, powstał ogromnych rozmiarów uskok oddzielający starszą Europę wschodnią od zachodniej. Później, na południu powstała trzecia, najmłodsza część Polski i Europy geologicznej.

Tereny te obfitują w wielkie bogactwo surowców naturalnych, jak choćby węgiel, czy odkryte niedawno złoża łupków, z których można pozyskiwać gaz.

 

         Wysoczyzna Płońska, Równina Kurpiowska, Wysoczyzna Ciechanowska, Dolina Dolnej Narwi, Wzgórza Czerwonego Boru i Dolina Dolnego Bugu to, między innymi, obszary, które tworzą Nizinę Północno – Mazowiecką. Zaś we wschodniej części tejże Niziny, znajduje się mezoregion fizycznogeograficzny, zwany Międzyrzecze Łomżyńskie. W środkowej części tego mezoregionu, pomiędzy rzekami Narew i Bug znajdują się dwa miasta: Zambrów i Ostrów Mazowiecka, zaś pomiędzy nimi płynie (niestety bardzo wolno) malutka rzeczka, zwana Mały Brok, nad którą ulokowana jest obecnie siedziba Gminy Andrzejewo.

 

         W epoce plejstocenu, popularnie zwanej epoką lodowcową, olbrzymie lądolody pokryły wielkie połacie Europy, Syberii, Ameryki Płn., Grenlandii, Argentyny i in. obszarów ziemi. Czasy późniejsze, to naprzemienne zlodowacenia i ocieplenia klimatu (tzw. interglacjały).

Ostatnie z takich zlodowaceń (plejstoceńskich), to zlodowacenie podlaskie. Jego trwanie ocenia się na 1200 – 950 tys. lat temu. Później nastąpił interglacjał przasnyski.

Wskutek ocieplania się klimatu, z ogromnych mas lodowcowych wytapiały się różnego rodzaju skały, które tworzyły tzw. moreny czołowe. Dominującą moreną czołową z tamtego okresu jest wał Czerwonego Boru.

       W całej dzisiejszej Krainie Mazowiecko – Podlaskiej przeważają gleby piaszczyste i piaski gliniaste. Wszelkiego rodzaju bielice naglinowe i naiłowe, nie należą do gatunku gleb dobrej jakości. Wśród gruntów ornych dzisiejszej Gminy Andrzejewo największy udział ma klasa IV a (47,2 %) oraz III b (25,4 %). Dorzecza Bugu i Narwi, to przede wszystkim gleby aluwialne, powstałe w wyniku nagromadzenia się materiału naniesionego przez wodę. Tego rodzaju mady (w słowiańszczyźnie mad = mokry, wilgotny) tworzą się na obszarach, gdzie miały miejsce wylewy rzeczne. [Jeżeli z jakiegoś powodu rzeka przestaje na danym terenie wylewać (np. poprzez ingerencję zwierząt lub człowieka), to zaczynają się w tym miejscu rozwijać procesy glebotwórcze, takie jak brunatnienie, procesy próchnicze.]

Na terenie Mazowsza nie występują (chociaż niegdyś zapewne występowały) charakterystyczne dla ostatniego zlodowacenia naturalne zbiorniki wodne, jak jeziora, czy chociażby stawy (może poza małymi wyjątkami). Za to bogaty był niegdyś układ rzek, rzeczek, strumyków i maleńkich cieków wodnych, które tworzyły charakterystyczny krajobraz Mazowsza. Miało to znamienny wpływ na kształtowanie się środowiska i osadnictwa tego obszaru, na którym nie brakowało przecież nieprzebytych bagien i mokradeł. Bogusław Gierlach, średniowieczną panoramę obszaru dzisiejszego pogranicza Mazowsza i Podlasia, przedstawia w sposób następujący:

„Ogólnie przyjmuje się, że okres ten znamionowało znaczne ocieplenie klimatu w stosunku do dzisiejszego. W efekcie zachodziły przesunięcia szaty roślinnej bardziej ciepłolubnej na północ. Na większą skalę niż dzisiaj możliwa była uprawa winorośli. Ociepleniu klimatu towarzyszyło większe nawilgocenie, a tym samym wyższy poziom wód, większe bogactwo strug i cieków wodnych oraz rozlewisk i bagien.”

Tak więc, dorzecza rzek są terenem, gdzie utworzyły się niegdyś obszary o nadmiernym nagromadzeniu wilgoci, czyli, mówiąc wprost: bagna. Nawet w dzisiejszym słownictwie regionu figurują stare nazwy określające tereny podmokłe. Jest to między innymi, położona na terenie Andrzejewa „Biel” (u zbiegu ul. Warszawskiej i Wodnej) i „Begno” (Andrzejewo Kolonie). 

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com