Helena Przeździecka

 

 

           Helena Przeździecka (ur. 6.I.1753; zm. 1.IV.1821r. w Warszawie) była jedną z trzech córek Antoniego Przeździeckiego, podkanclerzego wielkiego koronnego litewskiego (od 1764r.) i Katarzyny Ogińskiej, wojewodzianki trockiej, jednej z wnuczek ostatniego księcia Wiśniowieckiego. „Trzy córki podkanclerzego słynęły równie z wdzięków twarzy i umysłu, jak ze starannego wychowania u ciotki swojej Alexandry z ks Czartoryskich, hetmanowej Ogińskiej, odebranego”.

Przedwcześnie utraciwszy matkę, Helena wychowywała się w domu swej ciotki „i nabierała w tem ognisku nauk i sztuk pięknych, znajomości prawie wszystkich europejskich języków i nadzwyczajnego zamiłowania piękna. Jej ojciec trzymał podobno w zastawie za długi , jeden z ważnych kluczów Radziwiłłowskich, który rodzina książąt odkupić pragnęła”. Z tego też powodu, aby odzyskać rodzinne dobra, książę Michał Hieronim Radziwiłł „jął się zalecać do podkanclerzanki, tem chętniej, że dziewiętnastoletnia Helena była jedną z najpiękniejszych dziewic swojego czasu”. Ponieważ Helena nic przeciwko zalotom nie miała, wkrótce odbył się ślub (26.IV.1771r.). Z tejże okazji napisana została, przez Adama Naruszewicza, „Oda XVII. Na Akt Weselny Książęcia Michała Radziwiłła Miecznika W. Ks. Lit. Z Heleną Przeździecką Podkanclerzanką Lit.”, której fragment warto przytoczyć:

 

„Gdybym z obecnych rzeczy przeszłe wnosił chwile,

Szczęśliwyś, powiedziałbym, zacny Radziwile!

Że ci Bóg z wiecznej niebios zrządził wyrocznice

Tak drogą, tak szacowną życia połowicę.

 

Bo czegóż w ukochanej twojej brak Helinie?

Czy w niej nie świetna z obu krew rodziców płynie?

Czy nie równe krwi zacnej w lat kwitnących stanie

Pod mądrym ciotki okiem wzięła wychowanie?

 

Czyli jej na urodzie, i na wdziękach zbywa,

Które nań hojną ręką natura szczęśliwa,

Wziąwszy za pierwszy model samą piękność, wlała;

Zdobiąc ją przymiotami i duszy i ciała?

(...)

Aby w późnym lat ciągu potomność zapadła

Następorodnym wiekom za model was kładła:

Że tym dwom sercom żadnej niepodległym zmianie

Jak ołtarz dał początek, tak grób dokonanie.”

 

Równie piękne życzenia wyszły spod pióra Anioła Durini, arcybiskupa ancyrańskiego, noncjusza w Polsce. Oto fragment:

 

„Ciesz się i stokroć jeszcze powiem, ciesz się mile,

Wykrzykuj głośno io! Zacny Radziwile!

Oto Przezdziecka z tobą łączyć się zabiera,

Co w gładkim ciele duszę nadobną zawiera

Tęby wolał, niż Dafnę, Apollinek młody,

Tej Jowisz nad Danaę dałby prym urody...”

 

14.VIII.1773r. urodziło się pierwsze dziecko Heleny i Michała. Nadano mu imię Ludwik, a do chrztu trzymał je sam król Stanisław August Poniatowski.

Wkrótce nabyli Radziwiłłowie dobra wujostwa księżnej Heleny, Ogińskich - Nieborów. W roku 1778 przy drodze z Łowicza do Nieborowa założyła Helena romantyczny park krajobrazowy w stylu Angielskim - Arkadię. Niestety majątek ten, wraz z parkiem zakupiony został przez, uważanego za zdrajcę Radziwiłła, za pieniądze otrzymane w zamian za marszałkowanie konferencji na I sejmie rozbiorowym w 1773r. oraz podpisanie traktatu rozbiorowego. Nieborów stał się wkrótce jedną z najpiękniejszych rezydencji w Polsce, a nawet Europie. Helena, jako koneserka sztuki gromadziła w pałacowej bibliotece poezję, którą uwielbiała. Kochała się też w rzeźbie, a w jej cennej kolekcji znalazły się dzieła ze zbiorów petersburskich, które otrzymała od swej przyjaciółki, carycy Katarzyny II. Arkadia z biegiem lat stawała się jednym z piękniejszych ogrodów świata. Tak pisze o niej Julian Ursyn Niemcewicz:

 

„Już ciekawy wędrownik z daleka przychodzi,

I co straciła Grecya, to w Polsce znachodzi:

Posągi, drogie urny, pysznych kolumn szczątki,

I w pośród wierzb płaczących żałośne pamiątki,

Co tylko oczy nęci i serce rozkwita!

Zachwycony przechodzień śród powabów tyla,

Śród tylu słodkich uczuć, najmilszem znajduje,

Gdy mistrzyni tych cudów sama je wskazuje,...”

 

10.VII.1775r. urodził się drugi syn, Antoni Henryk, a w rok później córka Krystyna. W kolejnym roku urodził się Karol, który jednak wkrótce zmarł. Czwartym synem Radziwiłłów był ur. 24 IX.1778r. Michał Gedeon Hieronim. Następnym dzieckiem był ur. w 1780r. Walenty, przyszły komandor maltański, a rok po nim córka Aniela. Po kilku latach narodziła się jeszcze Róża (zmarła w wieku 17 lat). Radziwiłłowie mieli w sumie 3 córki i 5 synów. Wszystkie córki zmarły w młodym wieku. Dzieci wychowywały się pod czujnym okiem matki ks Michała, krajczyny księżnej Marty. Wszystkie córki były uczennicami Piotra Norblina, który ozdobił freskami, zachowaną do tej pory, świątynię Diany w Arkadii. Synowie uczyli się za granicą. Antoni był uzdolnionym kompozytorem, wiolonczelistą, gitarzystą i śpiewakiem. W jego berlińskim pałacu tętniło życie towarzyskie. Gościli w nim przyjaciele i znajomi Antoniego – pisarz Johann Wolfgang von Goethe, a także wielki kompozytor Ludwig van Beethoven, który zadedykował mu uwerturę „Zur Namensfeier” (opus 115), Fryderyk Chopin, który napisał dla niego „Introdukcję” i „Poloneza” na wiolonczelę i fortepian ( opus 3 ). Swój pierwszy utwór zadedykował mu również Feliks Mendelssohn. Antoni zasłynął muzycznie jako twórca pierwszej muzyki skomponowanej do „Fausta” Goethego.

Równie dużą karierę zrobił Michał Gedeon – senator - wojewoda Królestwa Polskiego od 1825r., generał wojsk polskich, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej i wojen napoleońskich.  W czasie powstania listopadowego był członkiem Rady Najwyższej Narodowej. Po bitwie pod Grochowem zdymisjonowany. Po kapitulacji Warszawy uwięziony przez Rosjan i skazany na zesłanie do Jarosławia, na którym przebywał do 1836r.

            Helena była jedną z najbardziej wpływowych osób swoich czasów. Inteligentna, wykształcona, uzdolniona muzycznie, malarsko i pisarsko. Do tego piękna i energiczna. Korespondowała i przyjaźniła się z wielkimi filozofami swoich czasów. Chętnie przyjmowana na dworach całej Europy, a i sama gościła w nieborowskiej posiadłości arystokrację i koronowane głowy państw. W czasie powstania listopadowego przyjmowano w Nieborowie m.in. marszałka Francji Ludwika Davout i gen. Henryka Dąbrowskiego. Wydawali Radziwiłłowie podczas owych wizyt wielkie bale, a na przyjęciach serwowano wyszukane dania z jadłospisów całego świata. Serwowano np.: „makaron włoski z truflami w pasztecie”, „pulary po angielsku szpikowane andywią”, „zupę rakową”....

Znana była również Helena z romansów; m.in. z królem S.A. Poniatowskim. Mąż tolerował jej poczynania, bo przynosiły mu korzyści polityczne i materialne.

           W kwietniu 1821r. Helena Przeździecka  zasnęła na wieki z krzyżem, podarunkiem od wnuczki Elizy, na sercu. Na ostatniej karcie swojego pamiętnika napisała:

„O śmierci, miły końcu nędzy ludzkiej, lekarstwo życia, największe dobro na świecie – sen twój słodki uszczęśliwia śmiałych!”

Prochy Heleny spoczęły w grobowcu rodzinnym na cmentarzu nieborowskim. Na szczycie marmurowej kolumny umiejscowiono rodzaj urny, w której złożono serca dwóch córek księżnej, przeniesione z tybetańskiej kapliczki usytuowanej w Arkadii.

Po śmierci Michała Radziwiłła i księżnej Heleny jej ukochany, piękny ogród Arkadia przeszedł na własność syna M. Gedeona, a później jego syna Zygmunta, który wyprzedawał co się tylko dało, a majątek i piękny ogród niszczały. Później właścicielem Arkadii został niejaki Hoffman, awanturnik bez wyczucia piękna. Mieszczący się w ogrodzie cyrk rozebrano na cegły. Runął piękny pałac Filemona z kryształowym sklepieniem. Tybetańska kapliczka zawilgotniała i zniszczała. Świątynia zwana „Przyjaźń” została zamieniona na cerkiew, a greckie marmury wywieziono do muzeum berlińskiego.

             Kilka lat temu, podczas prac porządkowych w ogrodzie Zamku Królewskiego odnaleziono pokrywę sarkofagu dziecięcego z drugiej połowy II w. n. e. Okazała się częścią tzw. „sarkofagu ze sceną cyrkową” prezentowanego od 60 lat w Muzeum Narodowym. Wykonany w Rzymie sarkofag zakupiła niegdyś do swej Arkadii księżna Helena. Przed II wojną światową sarkofag zaginął i do tej pory nie ustalono dlaczego bogato zdobiona, marmurowa pokrywa trafiła z Nieborowa do Warszawy.

 

Zobacz również: Przeździecko

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com