Szlachta ziemi nurskiej, najliczniej osiadła w parafiach: Andrzejewo, gdzie zamieszkiwali m. in. przedstawiciele takich rodów, jak: Budziszewscy, Godlewscy, Gołębiewscy, Jabłonowscy, Kuleszowie, Leśniewscy, Mianowscy, Nienałtowscy, Ołdakowscy, Pieńkowscy, Przeździeccy, Świerżewscy, Załuscy; Czyżewo (obecnie Czyżew), gdzie zamieszkiwali m. in: Żelazowscy, Zabielscy, Sutkowscy, Stokowscy, Sienniccy, Pieńkowscy, Ołdakowscy, Murawscy, Łętowscy, Kraszewscy, Lipscy, Jaźwińscy, Gumowscy, Godlewscy, Dmochowscy, Brulińscy, Białscy i oczywiście Czyżewscy; parafię nurską, którą zamieszkiwali przede wszystkim: Białscy, Boguccy, Cholewiccy, Cietrzeweccy, Drewnowscy, Kamińscy, Konarzewscy, Kramkowscy, Kunińscy, Kutyłowscy, Murawscy, Myśliborscy, Obryccy, Ołowscy, Ołtarzewscy, Skupniewscy, Stpiczyńscy, Ślepowrońscy, Tryniszewscy, Tymińscy, Zawistowscy, Złotkowscy. Zuzelską parafię zasiedliły m in. następujące rody: Zgleczewscy, Zawistowscy, Zakrzewscy, Szulborscy, Słomowscy, Pułascy, Podgórscy, Janczewscy, Godlewscy, Gąsiorowscy; okolice Rosochatego zamieszkiwały takie rodziny, jak: Bieńkowscy, Choromańscy, Goskowie, Grzymałowie, Skarzyńscy, Zalescy, Zarembowie, Rosochaccy.

Już na podstawie tych kilku parafii, możemy zobaczyć jak liczna była to szlachta, a przecież to jeszcze nie wszyscy.

Z nazwiskami szlacheckimi nieodłącznie powiązane są nazwy miejscowości, które bardzo często należały do dwóch, albo więcej właścicieli. Stąd nazwy typu: Zaremby – Choromany od Zarembów i Choromańskich; Godlewo – Gorzejewo od Godlewskich i Gorzejewskich; Przeździecko – Pierzchały od Przeździeckich i Pierzchałów.

Przeździecko – Dworaki prawdopodobnie wzięło swą nazwę od dużej ilości małych dworów, które się tam znajdowały. Godlewo, to nazwa wzięta od pierwszych mieszkańców, którzy być może, byli mierniczymi książęcymi („godel” = „mierniczy”).

Pieńkowscy być może wzięli swe nazwisko od pni wykarczowanych połaci lasów.

Tego możemy się jedynie domyślać.

Popularne było też nazywanie wsi, od zawołania poszczególnych rodów rycerskich. Zawołanie takie posiadała każda gałąź rycerska stawiającą się na wojnę. Zawołanie pozwalało na odróżnienie własnych żołnierzy od wroga i do porozumiewania się w czasie walki. W czasie późniejszym, zawołanie zastąpiono herbem.

Nazwy wsi i rodów szlacheckich miały też swój początek od przydomków, jakie im nadawano. Odróżnienie od siebie kilkunastu przedstawicieli jednej rodziny, wymagało sposobu na ich wyodrębnienie. Nie sposób powiedzieć, że chodzi o Sutkowskiego, trzeba jeszcze skonkretyzować, o którego, a jest ich w okolicy kilkunastu, albo i kilkudziesięciu. W tym celu wymyślano przezwiska. Było ich całe mnóstwo. Oto niektóre z nich: Butka, Chromik, Bieniak, Alak, Bombel, Dudek, Kuklik, Guzik, Pieniak, Gemzik, Brodka, Biskup, Kozak, Abramczyk, Kawka, Lenarcik, Grzymek, Chmielik, Łysik, Ciemny, Brodzik, Bąk, Leśny, Paluch, Daćbog, Tasaczyk… Przezwiska miały swoje źródło w wyglądzie zewnętrznym, wykonywanym zawodzie, miejscu zamieszkania, cechach charakteru i Bóg wie, gdzie jeszcze. Podobnie rzecz się ma także teraz. Przecież doskonale wiemy, że w tych okolicach, nadal panuje moda na przezwiska i praktycznie każdy jest przechrzczony. To właśnie, spuścizna po braci szlacheckiej. Jerzy Ficowski pisał:

 

„Skłodowskich w Skłodach i okolicy jest dziś co niemiara. Więc trzeba jakoś odróżnić tych od tamtych, a tamtych od owych. Toteż każdy ród nosi prócz nazwiska brzmiącego u wszystkich jednakowo, przydomki, przezwania. Nie figurują one w papierach, ale w życiu równie są ważne jak oficjalne nazwiska, równie potrzebne. I tak są Skłodowscy – Sędziki, są Schabiki, Nisiajki, Kabaty, Mojżesze, Wieprzczyki, Rochy, Paluchy, Biskupy…”

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com