100-lecie miasta Gdyni
- 22 godziny temu
- 3 minut(y) czytania

W marcu 1926 roku Gdynia uzyskała prawa miejskie. Kiedyś były w tym miejscu dobra kościelne, a w bezpośrednim sąsiedztwie morza znajdowała się wioska rybacka. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i wojnie polsko-bolszewickiej Gdańsk z całą infrastrukturą portową znalazł się w obrębie Wolnego Miasta Gdańska, gdzie duże wpływy mieli Niemcy. W tej sytuacji zrodził się pomysł budowy portu na terenie całkowicie podległym Rzeczpospolitej. Ogromna inwestycja przyciągnęła tysiące robotników z różnych stron kraju. W ciągu kilkunastu mała rybacka wieś zamieniła się w blisko 130-tysięczne miasto. W roku 1920 zamieszkiwało ja 1300 mieszkańców, a w czasie wybuchu wojny 127000. Okres wojenny zredukował liczbę ludności do niespełna 80000, a obecnie miasto zamieszkuje blisko 247000 ludzi.

Centrum Gdyni to oczywiście trzeci co do wielkości port morski w Polsce. Jego powierzchnia to ponad 972 ha, a specjalizuje się w przeładunku kontenerów. Przez port przechodzą takie towary jak zboże, drewno, węgiel, paliwa płynne. Budowa portu rozpoczęła się w maju 1921 r. i nie postępowała zbyt szybko.
W styczniu 1927 roku podniesiono banderę na pierwszym parowcu Żeglugi Polskiej. Był to SS „Wilno” przemianowany później na „Wieluń”. Pierwszym kapitanem statku został Mamert Stankiewicz. Statkiem eksportowano węgiel do portów szwedzkich i brytyjskich. Podczas wojny załodze udało się wymknąć z francuskiego portu Sfax w Tunezji, a do opanowanego przez Sowietów kraju powrócił dopiero w roku 1946. Kilka lat później przejęty został przez marynarzy ze Szczecina i wówczas, z przyczyn politycznych zmieniono mu nazwę z „Wilno” na „Wieluń”. Ze służby wycofano go pod koniec roku 1958 i skierowano do rozbiórki na złom.

Główne obchody związane z rocznicą miały miejsce już w lutym tego roku, bowiem oficjalnie Gdynia uzyskała prawa miejskie na mocy rozporządzenia Rady Ministrów 10. lutego 1926, które weszło w życie 4. marca tegoż roku.
Kiedy kilka lat temu obchodziliśmy 100-lecie odzyskania niepodległości, w przestrzeni publicznej funkcjonowało ono jako „100-lecie niepodległości”. Było to określenie błędne, gdyż sugerowało, że Polska niepodległość ma zaledwie 100 lat. Podobnie teraz przedstawia się 100-lecie uzyskania praw miejskich przez Gdynię jako „100-lecie Gdyni”. Przecież Gdynia ma dużo więcej lat i wspominana jest w dokumentach z XIII wieku. Oficjalny biuletyn Rady i Prezydenta Miasta Gdyni pt. „Ratusz”, redagowany przez Karolinę Szypelt donosi o świętowaniu… „urodzin Gdyni”. Na pierwszej stronie wydawnictwa (nr 1630/2026) czytamy:

10 lutego Gdynia skończyła 100 lat. Było intensywnie, uroczyście i widowiskowo. Przed południem przy ORP Błyskawica odbyły się oficjalne uroczystości z udziałem Marynarki Wojennej, a po południu odbyła się uroczysta Sesja Rady Miasta Gdyni. Wieczorem Gdynianie i Gdynianki tłumnie uczestniczyli w paradzie na ulicy 10 Lutego. Punktem kulminacyjnym był koncert na Skwerze Kościuszki z udziałem polskich gwiazd.
Przy okazji powstał specjalny portal internetowy (www.100.gdynia.pl), na którym czytamy:
Czy można złożyć życzenia urodzinowe miastu? Tak! 100. urodziny Gdyni, to wydarzenie wyjątkowe, symboliczne i niepowtarzalne! To jedyna w swoim rodzaju okazja, by przekazać jej dobrą energię i prosto z serca życzyć wszystkiego, co najlepsze.

Nie, to nie są setne urodziny Gdyni. Poprawnie jest w innym miejscu:
Z okazji 100-lecia miasta powstały wyjątkowe pamiątki inspirowane energią, symboliką i stylem Gdyni. Każda z nich to fragment wspomnień o wyjątkowym jubileuszu. Zabierz ze sobą kawałek historii, by mieć ją bliżej siebie, na co dzień.

Myślę, że korzystniej dla „Gdynian i Gdynianek” byłoby chwalić się dłuższą historią niż zamykać ją w obrębie stu lat. A tymczasem zachęcam do odwiedzin miasta, chociaż śniegu tam teraz ogrom a morze zamarznięte. Świętowanie okrągłej rocznicy ma potrwać cały rok.


Komentarze