top of page

Rok 2018 Rokiem Harcerstwa


UCHWAŁA SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 20 grudnia 2017 r.


"W roku 2018 będziemy obchodzili 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Lata 1918-1922, w których dokonał się proces odrodzenia i zjednoczenia Rzeczypospolitej, były czasem niezwykłego, spontanicznego zrywu, walki i pracy we wszystkich wymiarach życia państwowego, narodowego i społecznego.


Na całym obszarze państwa, we wszystkich działaniach wzięło czynny udział harcerstwo polskie, tworzone od 1910 roku na wzór skautingu Roberta Baden-Powella, którego zasady wychowawcze zostały silnie nasycone rodzimymi pierwiastkami patriotyzmu, wychowania moralnego i kształtowania tężyzny fizycznej młodzieży. Dnia 22 maja 1911 roku Andrzej Małkowski wydał we Lwowie pierwszy rozkaz powołujący komendę i pierwsze drużyny skautowe. Od tego czasu możemy mówić, że harcerstwo to "skauting plus niepodległość".


Kompas

Do tradycji tej oraz powołanego w dniach 1-2 listopada 1918 roku z organizacji skautowych i harcerskich z trzech zaborów Związku Harcerstwa Polskiego nawiązują obecnie wszystkie działające w Polsce i na obczyźnie organizacje harcerskie, ze Związkiem Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju, który w okresie powojennego zniewolenia komunistycznego przechował depozyt niepodległości - ciągłości organizacyjnej, prawnej, ideowej, programowej i metodycznej polskiego harcerstwa.


Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża uznanie dla działalności polskiego harcerstwa. Przywołujemy dziś pamięć o wspaniałych obrońcach Lwowa - Orlętach i harcerskich szeregach walczących z nawałą bolszewicką w 1920 roku. Przywołujemy Szare Szeregi, Pogotowie Harcerek i Hufce Polskie - walczące z niemieckim okupantem. Przywołujemy walczących w konspiracji z władzą komunistyczną i sowieckim okupantem wiatach 1944-1956 oraz wiatach późniejszych: Harcerstwo Niepokorne, w tym Kręgi Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, Ruch Harcerski i Ruch Harcerski Rzeczypospolitej.


Przywołujemy dziś pamięć o wielu pokoleniach harcerek i harcerzy, którzy wychowywali młodzież i budowali nowoczesne społeczeństwo, odbudowywali nasz kraj po obu wojnach światowych i nieśli pomoc potrzebującym. Służba harcerek i harcerzy w kraju i poza jego granicami na trwałe zapisała się w naszych dziejach i w naszych sercach.


Po stu latach, kolejne pokolenia polskiej młodzieży podejmują kontynuowanie dzieła założycieli harcerstwa, a także tych, którzy w 1918 roku nadawali tej działalności nowy impuls i wymiar. Dziś Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, Skauci Europy - Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego "Zawisza", Związek Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju, organizacje harcerskie na Wschodzie i pozostałe organizacje harcerskie kontynuują to dzieło.


Dzieło to, tak ważne dla naszego społeczeństwa, zasługuje na uznanie i wsparcie. Mamy nadzieję, że przez długie, kolejne lata harcerstwo będzie wskazaniem dla młodych w podejmowaniu decyzji życia, wyzwaniem i polem Służby Bogu, Polsce i Bliźnim, dla dobra naszego Narodu i Państwa.


Ustanowienie przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej roku 2018 Rokiem Harcerstwa jest podkreśleniem uznania zasług polskiego harcerstwa oraz przyszłej jego roli w wychowaniu młodego pokolenia.


Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski".


Marszałek Senatu: S. Karczewski"


-----------------------------------------------------------------


Eugeniusz Małaczewski (w "Cor Cordium Poloniae"):


"Władza bolszewicka na terenach przez siebie rządzonych, tępiąc przezornie wszelkie niekomunistyczne organizacje społeczne, popiera jednakowoż wszelkie poczynania młodzieży i daje im możność rozwoju.

Zrezygnowawszy z gruntownego przeinaczenia dorosłych burżujów i reakcjonistów na prawnych towarzyszów komuny, tym usilniej stara się wpływać na wychowanie szkolne i pozaszkolne istot młodych. Mordercza prawica zbója, lepka od krwi i brudu, działa w porozumieniu ścisłym z lewicą, która kładzie dłoń znieprawiającą na duszach młodzieży i sercach dzieci.

Uznano za celowe rozpowszechnić skauting. Do miast i miasteczek kresowych zjechały tedy ze stron niewiadomych wybitne rasowe chłopięta, należycie kędzierzawe, wielce przedsiębiorcze, z buzią wygadaną i arogancką jak u starych łotrów partyjnych.

I rozpoczął się werbunek, rozdawnictwo na prawo i lewo zadrukowanej bibuły oraz zakładanie tak zwanych "jaczejek", czyli komórek czerwonego skautingu. Nieletni współrodacy wybitnie rasowych chłopiąt tłumnie zaciągali się pod sztandar z czerwoną gwiazdą; namową i groźbą wciągnięto do szeregów również i kilku młodych aryjczyków pochodzenia rosyjsko - małoruskiego (iżby odjąć od tak sformowanego "skautingu" zdecydowany wygląd kahału). Tak to w jednym dniu na całej Ukrainie, Podolu i Wołyniu powstał sławetny "JUK".

W państwie "sownarkomów" i "sownarchozów", "agicentrów" i "proletkultów" skrót "JUK" oznacza "Junyj Kommunist" - "Młodociany Komunista".

Polskiej młodzieży nie ruszano, albowiem miała już własne drużyny harcerskie. Natomiast polecono jej utworzyć w łonie drużyn komitety i podporządkować je naczelnemu sowietowi JUK-a.

Rozkaz ten wykonano "dla oka władzy". Do komitetów weszła szarża harcerska i sformowała rodzaj sztabów, które w obliczu niebezpieczeństwa tym silniej ujęły w ręce sprawę kierownictwa i wyćwiczenia harcerzy w sprawnościach i cnotach. One to składały komisarzom JUK-a odpowiednim duchem zaprawione raporty, tudzież odbierały instrukcje, z góry przeznaczone do "luftu", jako też całe stosy komunistycznej bibuły, mającej uświadamiać harcerstwo polskie. O losach tej bibuły nie śmiem tu mówić wyraźnie, bo w słowie drukowanym robić tego nie wypada.

JUK, któremu imponowała postawa i wyćwiczenie harcerstwa polskiego, stale darzył je natrętną przyjaźnią oraz gnębił ciągłym nagabywaniem o wspólne wycieczki, ćwiczenia i zabawy. Harcerstwo nasze za tę gwałtowną przyjaźń odpłacało w oficjalnych stosunkach uprzejmością pełną dużej rezerwy. Natomiast stosunek pojedynczych harcerzy do pojedynczych "juków" nie był pozbawiony zabarwienia żywszego.

Zamiast hasła: "czuwaj", skauting rasowy przy spotkaniu pozdrawia się przez: "bud' gotow!" (bądź gotów). Zagadnięty tymi słowy harcerz polski odpowiadał zazwyczaj z szelmowską uciechą: Bit Żidow!

Przebaczamy jednak harcerstwu tamtejszemu ten manifestujący się w nieoczekiwanym rymie antysemityzm! W kraju, gdzie naród wybrany już doszedł do władzy niepodzielnej, zaiste trudno jest zdobyć się na humanitarny filosemityzm, który jednak obowiązuje społeczeństwo, cackające się ze swą mniejszością narodową niby z naczyniem dziwnego nabożeństwa...

W jednym z miast, gdzie siedlisko miały polskie drużyny harcerskie wraz z paru kahałami JUK-a, urządzono razu pewnego wielce paradną rewię. Na jasnozieloną łączkę za miastem przemaszerowali, bo musieli, harcerze nasi; z niemałym gwałtem ściągnęły również roty JUK-a, powiewające czerwienią płacht zatkniętych na tyki od chmielu. Szły ze śpiewaniem Internacjonału, w którym fanfarą marsyliankową brzmią takie oto, znamienne dla całego bolszewizmu słowa:

Kto był niczym

Tot staniet wsiem!

Rewię robił towarzysz "komjuk" (komisarz JUK-a) w asyście towarzysza, który się wabił "kompres". Nie myślcie tylko, iż ten dygnitarz miał cośkolwiek wspólnego z medycyną. W państwie "Centrosachara" i "rewkomu", "wikżela" i "Centrobałta", Goga i Magoga - "kompres" jest udatnym skrótem od komisarza prasy.

Towarzysze komjuk i kompres, znalazłszy się przed frontem drużyny harcerskiej, pozdrowili naszych chłopców swoim: "Bud' gotow!" Odpowiedź przewidziana przez regulamin ma być: Na boj z wragam! Druzyna polska odrzekła: "Czuwaj!" Komjuk zrobił piekło drużynowemu i harcerzom. Lecz mimo to na parokrotne: "Bud' gotow!" chóralna odpowiedź drużyny wciąż brzmiała: "Czuwaj!"

Komisarz widząc, że gniewnym miotaniem się na upór chłopaków nie poradzi, próbował ich zjednać pochlebstwem. W przemówieniu kwiecistym niczym najprzedniejszy z psalmów Dawidowych, złożył drużynie hołd za jej sprawność i wyćwiczenie. A gdy mu się zdało, że grunt już przygotowany dostatecznie, podziękował za służbę w sposób regulaminowy. Na podziękowanie należało odpowiedzieć: Rady starat' sia rewolucii! Tymi bowiem słowy odpowiada dziś Rosja na pochwały ciemiężców. Przed paru laty ryczała chórem: "Rady starat' sia waszemu prewoschoditielstwu!"

Ale drużyna harcerska i tym razem zawołała: "Czuwaj!"

Towarzysz komjuk zapienił się złością, zapluł się gejzerem śliny i wyzwisk najordynarniejszych.

Próbował potem kilkakrotnie jeszcze wydobyć od upartej drużyny odpowiedź przepisową.

Lecz dziatwa polska coraz donośniej, a tym samym uporem niezłomnym - jakby na wielką przestrogę sobie samej - wołała chóralnie:

- "Czuwaj!"

I hasło to brzmiało jak nocne zwoływanie się żurawiąt, czujnie strażujących na obczyźnie."




bottom of page