Grób Nieznanego Żołnierza, cz.I (2)

May 7, 2020

        Symboliczny pomnik poległych żołnierzy, których tożsamość nie jest znana. Pierwsze takie groby budowano na okoliczność Wielkiej Wojny. W roku 1920 budowali je Francuzi i Anglicy. Umieszczano w nich szczątki niezidentyfikowanych żołnierzy, urny z ziemią z pól bitewnych, albo poprzestawano na ufundowaniu tablicy.

Początkowo miałem opisać jedynie pierwszy, łódzki Grób Nieznanego Żołnierza, ale myślę, ze zasadne będzie przedstawienie również kilku innych; w Warszawie, Kielcach i Krakowie.

 Stanisław Rossowski w 1925r pisał:

 

        „Rok po roku zwiększa się przestrzeń czasu, dzieląca nas od wielkiej wojny.

        Nam jednakowoż, którzy ją przeżyliśmy, zdając się ciągle jeszcze, jakoby to było wczoraj. Oczy nasze dotąd pełne są okropnej wizji pobojowisk; we wspomnieniu odżywa cała potworność piekielnego grzechotu karabinów, huku pękających granatów, ogłuszającej wrzawy, nieludzkich krzyków bólu, rozpaczy, wściekłości.

 

        Czerwoną wstęgą wije się poprzez pamięć struga krwi przelanej, nakryta pasmami dymów, jakby dla oszczędzenia niebiosom widoku zagłady. A gdy je podmuch rozwieje, majaczą długie, nieskończenie długie mogił rzędy wzdóż i wszerz Polski przeciągnięte, istna szachownica śmierci.

 

        W rzeczywistości znikły już one: te zapadły się same, inne zmyło działanie przyrody, jeszcze inne przeorał lemiesz pługa w służbie życia i jego potrzeb. Kiedyś ten sam pług wyorywać będzie z pod nawierzchni żyznego łanu piszczele i czaszki ludzkie, niewiadomo czyje – szczątki pozostałe ku świadectwu straszliwej burzy dziejowej, co miljony żywotów układa pokotem, jak kosa ostrzem swem zmiatająca otawę. (…)

 

        Zawsze chyba odczuwano wzniosłość bezimiennej ofiary w imię największych haseł: Boga i Ojczyzny. Ale dopiero za dni naszych głuche poczucie uświadomiło się w całej pełni, zdało sobie jasno sprawę ze swej istoty.

 

        Wyłonił się przepiękny kult, mający na zawsze doby współczesnej pozostać chlubą: Kult Nieznanego Żołnierza. Jak największą świętość narodową składamy w mauzoleum ojczystem prochy, które wyzwoliły się niejako z pęt rzeczywistości, nabrały cech symbolu, mitu i na wieki świecić będą kręgiem roztoczonej nad niemi glorji, pełnej tajemnic.”

        Najbardziej znany tego typu obiekt w Polsce, jest oczywiście  w Warszawie. Pierwszy taki pomnik w Polsce nie powstał jednak w stolicy, ale w mieście Łodzi. Decyzja o jego powstaniu zainicjowana została przez Bolesława Fichny, członka Rady Miejskiej. Pomimo, że pomnik nie skrywał w sobie żadnych szczątków ludzkich, nazywany był „grobem nieznanego żołnierza”. Padały nawet propozycje przeniesienia tam szczątków nieznanego żołnierza z łódzkiego 28 pułku strzelców kaniowskich, ale nigdy nie zrealizowano tego postulatu.

 

        Pomnik zrealizowano na placu przy katedrze łódzkiej, w formie nagrobka. Autorem projektu był rzeźbiarz Stanisław K. Ostrowski. Na czarnym marmurze wyryto napis: „Nieznanemu żołnierzowi miasto Łódź – rok 1925”.

 

        Pomnik został uroczyście odsłonięty 22 marca 1925r. W uroczystości wzięli udział m.in.; gen. dyw. Władysław Sikorski i gen. broni Józef Haller. Przysłowiową wisienką na torcie, była defilada żołnierzy z łódzkiego garnizonu, przy udziale reprezentacji policji i straży pożarnej.

          20 czerwca 1925r. na „grobie” zapłonął wieczny znicz, ufundowany przez uczniów łódzkich szkół. Tego samego roku, w listopadzie na pomniku pojawił się, ufundowany przez Związek Przemysłu Włókienniczego wieniec laurowo-dębowy (odlany z brązu).

 

        Miejsce, w którym znajdował się pomnik stało się obiektem wędrówek i miejscem organizacji uroczystości patriotycznych, zlotów.

 

        W roku 1939 okupanci niemieccy zniszczyli pomnik. Odbudowano go ponownie i ponownie odsłonięto 1 listopada 1946r. Położenie nowego pomnika nieznacznie zmieniono, a sam obiekt jest odrobinę wyższy. Zmieniło się też położenie znicza i wieńca. Na płycie wyryto też napis innej treści, mianowicie: „Grób nieznanego żołnierza”.

 

 

         Grób Nieznanego Żołnierza (GNŻ) w Warszawie odsłonięto 2 listopada 1925r. Wtedy było to miejsce między kolumnami Pałacu Saskiego, po którego świetności dzisiaj pozostał tylko skrawek. Tutaj miano „grobu” jest już jak najbardziej zasadne. Złożono do niego szczątki Nieznanego Żołnierza, sprowadzone ze Lwowa oraz urny z ziemią z pobojowisk włoskich i jugosłowiańskich.

 

        Gen. dyw. Juliusz Malczewski w swoim przemówieniu wypowiedział m.in. takie słowa:

 

        „Nieznany Żołnierzu!

        Nie wiemy, czy wyszedłeś z chaty, warsztatu, biura, czy pałacu; nie wiemy, jak w pocie czoła, w znoju i trudzie, wyrastałeś, mężniałeś i gotowałeś się na Żołnierza Rzeczypospolitej: lecz w karnym hołdzie chylimy dziś wszyscy czoła nasze, pełni czci dla bohaterstwa, pochylamy sławą okryte w bojach chorągwie i sztandary nasze przed Tobą Nieznany Żołnierzu, który uosabiasz znane dobrze Narodowi całemu i wrogom naszym – bohaterstwo Żołnierza Polskiego!

 

        Odchodzisz do stolicy Państwa Polskiego, by ostać się tam żywym zniczem i promieniować na całe Państwo cnotami żołnierskiemi, jako przykład dla przyszłych pokoleń, aby krzepły i mocy nabywały, by móc:

 

Pod wicher sztandary wznieść,

W broń przekuć miljon dusz,

Miłością sprzęgnąć tłum.

A w serce wchłonąć moc –

Rycerskich polskich dum!

Z Narodu chwały – czynić żywota swego treść!"

 

        Warszawski GNŻ również zaprojektował i wykonał artysta–rzeźbiarz Stanisław K. Ostrowski. Podobnie jak w Łodzi pomnik częściowo zniszczyli Niemcy podczas drugiej wojny światowej. Odbudowano go i ponownie odsłonięto w roku 1946.

 

        Próbowano stworzyć niewielki pomnik tego typu w charakterze przykościelnej kapliczki, ale społeczeństwo domagało się czegoś na miarę odzyskania niepodległości przez Polaków i powstrzymania najazdu bolszewików na Europę.

 

Podobny spór trwa dzisiaj, kiedy potrzeba jest pokazania światu i przypomnienia o wkładzie Polaków w obronę Europy podczas wojny polsko–bolszewickiej z 1920r. Proponowane są jakieś namiastki pomnika, zamiast monumentalnego dzieła, które budziłoby podziw i respekt na miarę sukcesu spod Warszawy w 1920r.

 

        Inny projekt, zakładał usypanie ogromnego kopca w pobliżu Cytadeli Warszawskiej. Jeszcze inne propozycje przedstawił Tymczasowy Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Nieznanego Żołnierza, założony na polecenie prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Przewodniczącym Komitetu został gen. broni Tadeusz Rozwadowski, a jego zastępcą gen. dyw. Lucjan Żeligowski.

 

        Komitet skupił się na szukaniu pieniędzy na inwestycję, a społeczeństwo ciągle czekało na realizację. W międzyczasie miało miejsce zdarzenie, które dało „kopa” członkom Komisji i zmotywowało do szybszego działania. Otóż 2 grudnia 1924r. pod pomnik księcia Józefa Poniatowskiego, który wówczas stał przed zrujnowanym Pałacem Saskim (dzisiaj przed Pałacem Prezydenckim) zajechał samochód z którego wyładowano i ułożono płytę z napisem: „Nieznanemu Żołnierzowi”. Na piaskowcowej płycie widniał także krzyż.

 

        Komitet powołany przez prezydenta obrał nowego przewodniczącego, w osobie gen. broni Józefa Hallera. Do Komitetu weszli także profesorowie, architekci, pisarze…

 

W wyniku dyskusji w szerszym gronie, uznano, że najodpowiedniejszym miejscem będzie właśnie Plac Saski. Projekt Stanisława Ostrowskiego został zaakceptowany w maja 1925r. Ostateczny termin wykonania został ustalony na 2 listopada 1925r. Tego dnia do grobu złożono szczątki Nieznanego Żołnierza, który został wylosowany. Los padł na pobojowisko lwowskie. Kpt. Józef Klik i por. Władysław Hujda, tak o tym pisali:

 

        „W dniu 4 kwietnia 1925 roku odbyło się w wielkiej Sali Rady Wojennej przy Gabinecie Ministra Spraw Wojskowych, w gmachu Ministerstwa Spraw Wojskowych, niezwykła i jedyna w dziejach Polski, oraz w dziejach wojska polskiego – uroczystość: w obliczu przedstawicieli narodu i wojska losowano, skąd mają być ekshumowane zwłoki bezimienne, które w dniu 2 listopada 1925r. spoczną w mogile NIEZNANEGO ŻOŁNIERZA pod arkadami pałacu Saskiego w Warszawie. Wielka sala Rady Wojennej przybrała na on dzień niezwykły wygląd. Dokoła stołu zasiadły wybitne osobistości cywilne i wojskowe, za nimi żywą ścianą stanęli dowódcy oddziałów, stacjonowanych w stolicy, w drugim rzędzie szeregowi tych oddziałów, dopełniając deputacji. Na honorowem miejscu stołu – między Ks. Biskupem Polowym, a Szefem Sztabu Generalnego, naprzeciw Prezesa Rady Ministrów i Ministra Spraw Wojskowych – czarna urna, z której był wyciągnięty los.”

 

         Do wyboru było 15 wielkich pobojowisk:

  1. Lwów – listopad 1918r. do marca 1919r.

  2. Lida – kwiecień 1919r., wrzesień 1920r.

  3. Chorupań – 19 lipca 1920r.

  4. Chodaczków Wielki i Nastasów pod Tarnopolem – 31 lipca, 6 sierpnia 1920r.

  5. Borkowo pod Nasielskiem – 14 i 15 sierpnia 1920r.

  6. Wólka Radzymińska – 14 i 15 sierpnia 1920r.

  7. Sarnowa Góra między Sochocinem a Ciechanowem – 16-20 sierpnia 1920r.

  8. Przasnysz – 21 i 22 sierpnia 1920r.

  9. Komarów – 30 sierpnia 1920r.

  10. Hrubieszów – 1 września 1920r.

  11. Kobryń – 14 i 15 września 1920r.

  12. Dytiatyn pod Haliczem – 16 września 1920r.

  13. Brzostownica Murowana – 20 września 1920r.

  14. Obuchowo pod Grodnem – 26 września 1920r.

  15. Krwawy Bór – 27 i 28 września 1920r.

        Fizycznego losowania dokonał najmłodszy posiadacz orderu Virtuti Militari, ogniomistrz 14 pułku artylerii polowej Józef Buczkowski – instruktor Szkoły Podchorążych Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Warszawie.

Wynik losowania odczytał Minister Spraw Wojskowych gen. dyw. Władysław Sikorski. Wybór, jak już wiemy, padł na pobojowisko lwowskie.

 

        29 października 1925r. na cmentarzu Obrońców Lwowa miała miejsce ekshumacja, aby wybrać szczątki, które następnie trafiły do warszawskiej mogiły. Pierwsza wydobyta trumna nie kryła szczątków żołnierskich. Podobnie było z drugą i trzecią trumną. Kolejne trzy trumny zawierały szczątki: szeregowego, kaprala i sierżanta. Stwierdzono to na podstawie zachowanych elementów umundurowania. Trumny wystawiono przed kaplicę cmentarną. Wyboru dokonała matka jednego z żołnierzy poległych na polach Zadwórza, poprzez położenie ręki na jednej z zamkniętych trumien. Okazało się, że wybór padł na szeregowca. Stwierdzono ponadto, że poległy miał w chwili śmierci około 14 lat. Trumna została wyeksponowana na potężnym katafalku, który ogradzał płot z karabinów i szabel; w rogach umieszczono zbroje husarskie. Przy trumnie zaciągnięto wartę honorową.

 

        31 października szczątki bohatera wyruszyły w kondukcie żałobnym do katedry. Przed katedrą lwowską, doniosłą chwilę obwieściły dzwony, które biły w całym mieście. Powietrze rozdarł huk po wystrzale armatnim, ryczały syreny alarmowe fabryk.

 

Rankiem 1 listopada specjalny pociąg odwiózł szczątki żołnierskie do stolicy.

 

        „Stanisław Ostrowski, twórca i wykonawca grobowca, podjął się trudnego i ryzykownego zadania -pisano w piśmie architektonicznym – monumentalną kompozycję należało tak związać z kolumnadą pałacu Saskiego, by architektonicznie założenie całości gmachu i placu zachowało swój wyraz i znaczenie, a jednocześnie, by grobowiec Nieznanego Żołnierza – przez podporządkowanie go istniejącej już architekturze – nie stracił swego dominującego charakteru i powagi.

 

        Trzeba przyznać, że artysta rozwiązał zadanie zwycięsko. Dostroił się do ogólnego charakteru miejsca i kompozycję swoją zharmonizował z całością, tem samem pozyskał sobie wielu dotychczasowych przeciwników wyboru tego miejsca na pomnik.”

         Warszawski Grób Nieznanego Żołnierza jest wyjątkowy w skali kraju, ponieważ płonie przy nim wieczny znicz i trzymana jest warta honorowa przez Batalion Reprezentacyjny Wojska Polskiego. W roku 1965 wciągnięty został do rejestru zabytków.

 

        Po upadku komunizmu, w grobie „ku wiecznej pamięci potomnych, w hołdzie tym, którzy oddali swe życie dla Polski” złożono „urnę z ziemią katyńską zbroczoną krwią polskich oficerów – bojowników września”. Przywrócono też przedwojenne tablice pamiątkowe i dodano nowe, jednocześnie usuwając komunistyczne.

Przybyły tablice poświęcone drugiej wojnie światowej, ale też Żołnierzom Wyklętym oraz samoobronie na Wołyniu w latach 1943-44r.

 

 

Źródła:

- „Ku czci Nieznanego Żołnierza”, Stanisław Rossowski

- „Łódź w ilustracji” – dodatek do „Kurjera Łódzkiego”, 26 VII 1925r. (nr. 30)

- „Łódź w ilustracji” – dodatek do „Kurjera Łódzkiego”, 29 III 1925r. (nr. 13)

- „Nieznanemu Żołnierzowi”, pod red. Józefa Białynia Chołodeckiego

- „Architektura i budownictwo”, rok 1. (1925)/zeszyt 3.

- „Świętokrzyskie”, nr 11 (15) 2013r.

- „Goniec Krakowski”, 25 czerwca (rok VIII, nr. 144)

- „Goniec Krakowski”, 10 czerwca (rok VIII, nr. 132)

- „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, nr 164 z 1925r.

- „Nowości Illustrowane”,  nr 25 z 1925r.

- „Rocznik Muzeum Narodowego w Kielcach”, 28/2013r. (Paweł Grzesik)

- „Gazeta Kielecka” z 16 kwietnia 1925r.

- „Gazeta Kielecka” z 30 kwietnia 1925r.

- „Gazeta Kielecka” z 21 czerwca 1925r.

- „Gazeta Kielecka” z 11 listopada 1934r.

Please reload

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com