Historia cmentarna

W rejestrze zabytków cmentarz w Andrzejewie figuruje pod numerem 294/87. Wytyczony został w roku 1852 i zajmuje powierzchnię niemalże 4 hektarów. W centrum nekropolii znajduje się kaplica cmentarna ufundowana przez Ludwikę i Karola Przeździeckich oraz ówczesnego proboszcza andrzejewskiej parafii, Wincentego Godlewskiego.

Na terenie cmentarza zachowało się wiele nagrobków z drugiej połowy XIXw, ale w szybkim tempie znikają z krajobrazu andrzejewskiego cmentarza. Część starych nagrobków jest usuwana, albo przebudowywana i wkomponowywana w nowocześniejsze, granitowe aranżacje. Jednym z piękniejszych nagrobków na andrzejewskim cmentarzu jest ten postawiony na grobie Pelagii Jastrzębskiej z domu Trentowskiej.


Los Pelagii Trentowskiej (ew. Trętowskiej – bo i tak zapisywano to nazwisko) związany jest ściśle z osobą Juliana Romualda Jastrzębskiego.


Julian w wieku 21 lat ożenił się z Józefą Majewską i został dzierżawcą folwarku w Udrzynie nad Bugiem, w parafii Poręba Kocięby. Nie był to może największy folwark w okolicy, ale ze 162 hektarów (289 mórg w roku 1855) można było spokojnie patrzeć w przyszłość. Szczęśliwym małżonkom urodziło się czworo dzieci: Emilia, Jan, Piotr i Zosia. Wtedy wydarzyła się tragedia. Najstarsza Emilia miała zaledwie 5 lat, kiedy Józefa umarła. Mała Zosia miała wówczas około roku.


Owdowiały Julian został sam z czworgiem dzieci. Rok później, w 1860r. poślubił Pelagię Trentowską z Jadowa, która od tej pory była jego drugą żoną i macochą dla jego dzieci. Ślub odbył się w Jadowie, a nowożeńcy zamieszkali na terenie folwarku w Udrzynie.


Julian Jastrzębski zmarł w roku 1880 w wieku zaledwie 48 lat.


Starcze lata Pelagia spędzała u swojego pasierba Jana Szczepana Jastrzębskiego w Ruskołęce Starej (parafia Andrzejewo). Jan był najstarszym z synów Juliana i Józefy. Jego życie też nie było usłane różami. Ożenił się z Józefą Ostrowską, która niedługo potem zmarła. Ponownie ożenił się z Amelią Januszewicz, z którą miał troje dzieci: Juliana, Marię i Edwarda.


Najwidoczniej Pelagia nie była złą macochą (własnych dzieci chyba nie miała), skoro Jan zabrał ją do Ruskołęki. To on zapewne wystawił jej tak piękny nagrobek.


Pelagia zmarła 4 kwietnia 1908r., w wieku 75 lat.


Nagrobek wykonany został w Warszawie i przywieziony do Andrzejewa. Niestety jest zrobiony z piaskowca. Ma to oczywiście swój urok, jednak wymaga stałej opieki i zabiegów konserwujących. W chwili obecnej otrzebuje renowacji.


Czytelnia
Wybierz kluczowe słowo:

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com