83. rocznica bitwy pod Andrzejewem



18 dywizja, Łętownica, Andrzejewo, 1939,
Złożenie wieńców pod pomnikiem w Łętownicy

Kolejna, 83. rocznica bitwy pod Andrzejewem za nami. Nie ma już wśród nas kombatantów – żołnierzy, którzy walczyli tamtego, pamiętnego roku na polach Andrzejewa i Łętownicy. Tradycje 18. Dywizji Piechoty kultywuje 18. Dywizja Zmechanizowana im. gen. broni Tadeusza Buka, która przejęła też chwalebny przydomek uzyskany przez 18. DP w boju – miano „Żelaznej Dywizji”.


Poczet Sztandarowy i Asysta Honorowa

Podobnie jak w latach minionych główne uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w kościele andrzejewskim. Zanim jednak nastała godzina 12.30, złożono wieńce i zapalone znicze pod pomnikiem w Łętownicy. Aura pogodowa nie sprzyjała; zjawiło się zaledwie kilka osób. Nie było przemówień i osób chętnych (stawiło się bodaj 3 osoby, do których informacja nie dotarła) do przebiegnięcia trasy biegnącej przez pola, na których rozegrały się tragiczne w swych skutkach militarne akordy września 1939 r. Bieg został odwołany.


Główne uroczystości, jak już wspominałem rozpoczęły się o godzinie 12.30. Ks. prob. Jerzy Kruszewski w okolicznościowym kazaniu nie omieszkał wspomnieć o tych, co złożyli swe życie na „Ołtarzu Ojczyzny” – żołnierzach 18. Dywizji Piechoty. Zaznaczył, że to „jedyna dywizja, która tak dzielnie i bez poddania się zakończyła swój żywot”. Zgodnie z rozkazem dowódcy, płk dypl. Stefana Kosseckiego - trzeba dodać. Ks. prob. wrócił się bezpośrednio do żołnierzy, zaznaczając, że bez względu na stopnie wojskowe, czy pełnione funkcje, najbardziej szczytnym mianem, jakim mogą się nazwać to miano: „Żołnierz Polski”. Nawiązując do mitologii, porównał żołnierzy 18. DZmech. do feniksa zrodzonego z popiołów. Popiołów 18. DP., której tradycje kultywują. „Będziemy się starać, aby te uroczystości były nie tylko upamiętnieniem, ale również wychowaniem następnych pokoleń” – zapewnił ksiądz proboszcz.


Po zakończeniu Mszy św. głos zabrała Wójt Gminy Andrzejewo. Lista osób witanych przez panią wójt Beatę Ponichterę zdawała się nie mieć końca. Słowo „witam” padało tak często, że wywołało uśmiechy na twarzach zgromadzonych. Niewątpliwie należałoby to skrócić w przyszłości’ obrać w inne słowa. Pani wójt przybliżyła też zdarzenia z 11/12/13 września 1939 r. i podziękowała zebranym za przybycie. Trzeba zauważyć, że chociaż kombatantów, którzy brali udział w bitwie już nie ma, to są z nami ich bliscy. Zwłaszcza rodziny generała S. Kosseckiego i płk. A. Hertla.


Mauzoleum poległych w bitwie pod Andrzejewem

Płk. Paweł Gałązka z 18. Pułku Logistycznego z Łomży zapewnił w swoim przemówieniu, że jego podkomendni w chwili próby, zgodnie ze słowami przysięgi żołnierskiej „krwi, ani życia szczędzić nie będą”. Podziękował także, za możliwość przybycia do Andrzejewa i wzięcie udziału w uroczystościach. Płk. Gałązka reprezentował dowódcę 18. DZmech., który nie był obecny w Andrzejewie.


Cmentarz w Andrzejewie

Na koniec głos zabrał wnuk gen. Kosseckiego (Jego imiennik), który również regularnie odwiedza Andrzejewo, gdzie znajduje się symboliczny grób dowódcy 18. Dywizji Piechoty. Przybliżył losy dywizji podczas zmagań wrześniowych. Przez pomyłkę zapewne pomniejszył stopień gen. H. Guderiana do rangi kapitana. To jednak szczegół. Pan S. Kossecki przypomniał rozkaz wydany przez rannego płk. Kosseckiego (pośmiertnie awansowany do stopnia gen.), który dotyczył postępowania podległej mu 18. DP. Kluczowe słowa rozkazu to: „dywizja nie może się poddać”. Rozkaz ten został wykonany. S. Kossecki nawiązał także do trwającej na Ukrainie wojny. „Wiemy już na pewno, że świat wcale nie zmienił się tak bardzo jak się nam wydawało” – powiedział. Podkreślił, że trud żołnierzy z roku 1939 był po to, byśmy nie byli niewolnikami we własnym kraju, marionetkami w rękach polityków.


Asysta Honorowa 18. Dywizji Zmechanizowanej

Część artystyczną opracowali pedagodzy ze swoimi podopiecznymi. Odśpiewano hymn Szkoły Podstawowej w Andrzejewie, który nawiązuje do 18. DP. Niestety nikt nie poinformował zgromadzonych o tym fakcie i został odsłuchany na siedząco. Uczniowie odśpiewali też m.in. „Szarą piechotę”, jedną z najbardziej znanych pieśni wojskowych. Nie wiedzieć czemu Kompania Honorowa, wraz z Pocztem Sztandarowym w tym czasie została wyprowadzona przed kościół. Na deszcz… No nic, wszakże żołnierzowi deszcz nie straszny.


Salwa Honorowa

Dalszy etap uroczystości miał miejsce na cmentarzu grzebalnym w Andrzejewie, przy mauzoleum poległych 12/13 września 1939 r. Podobnie jak w roku ubiegłym główną rolę odegrali żołnierze z 18. Dywizji Zmechanizowanej z Siedlec. Zdaje się, że po raz pierwszy w historii obchodów rocznicowych zabrakło… Hymnu Państwowego (!). Pomimo, że taka komenda padła. Asysta honorowa podobnie jak w roku ubiegłym kompletnie nieprzygotowana była do Apelu Poległych. Jeśli żołnierze 18. DZmech. do wojny są przygotowani w takim stopniu jak do andrzejewskich uroczystości, to… niech nas Bóg broni. Na plus, w porównaniu do roku poprzedniego zaliczyć należy salwę honorową. Tu już było dużo lepiej. Słowa krytyki piszę jako osoba, która wie co to znaczy salwa/asysta honorowa z autopsji. Tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe. Tak jak to, że wojsko się „skrada”. No bo przecież jak by maszerowało, to wszyscy by słyszeli… Panie kapitanie, nazwa miescowości, gdzie, obok Andrzejewa rozegrała się bitwa, to Łętownica. Warto wiedzieć.


Czerwony, Bór, Andrzejewo,
Mauzoleum poległych w bitwie pod Czerwonym Borem

Żeby nie było, że krytyka stanowi trzon tego sprawozdania, przejdźmy do kolejnych wydarzeń. Po krótkiej modlitwie i złożeniu wieńców przy mogile żołnierzy podziemia niepodległościowego, odbył się ciekawy pokaz walki wręcz. Tutaj, pomimo ciągle padającego deszczu, żołnierze zrobili co mogli, aby zaprezentować przygotowany pokaz jak najlepiej. Sądząc po reakcji młodzieży najbardziej podobał się rzut przez bark. Niestety lektor był praktycznie niesłyszalny.


Warta przy mogile żołnierzy AK i NOW

Wyrzutnia PPK SPIKE na tle ROSOMAKA

Na placu przykościelnym można było zapoznać się z eksponatami zgromadzonymi przez kolekcjonerów militariów oraz sprzętem wojskowym. Między innymi, po raz pierwszy w Andrzejewie zaprezentowane zostały pojazdy MRAP 4x4 COUGAR z garaży 18. Batalionu Dowodzenia.


MRAP 4x4 COUGAR
MRAP 4x4 COUGAR

Czołg Leopard

Jest nad czym pracować i o co walczyć, aby kolejne obchody rocznicowe były coraz lepsze; lepiej zorganizowane (adekwatnie do rangi wydarzenia). Poszanowanie dla Flagi Państwowej widać na zdjęciu poniżej (ile razy można upominać?):