Insurekcja



Był taki czas w historii Polaków, że Polska zniknęła z mapy Europy. Niedługo przed drugim rozbiorem Polski, po klęsce wojny z Imperium Rosyjskim jednym z najbardziej znienawidzonych okupantów ciągle byli Moskale. Rzeczpospolita Polska chyliła się ku całkowitemu upadkowi; waliła się administracja, finanse, gospodarka. Polacy nie zamierzali się jednak poddać bez walki. Zawiązał się spisek, któremu przewodzili: Roman Ignacy Franciszek Potocki herbu Pilawa, Hugo Stumberg Kołłątaj herbu Kotwica, Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko herbu Roch III. Na czele insurekcji stanął Tadeusz Kościuszko, a sprawami organizacyjnymi zajęli się członkowie lóż masońskich, którzy mieli za sobą przeszłość parlamentarną. Środowisko powstańców było podzielone. Wyłącznie z pomocą wojska walczyć chcieli tacy działacze jak chociażby Józef Wybicki, któremu zawdzięczamy słowa hymnu narodowego, czy też znany konfederata barski hrabia Franciszek Piotr Potocki herbu Pilawa. Inne zdanie mieli zwolennicy Lewicy. Do nich zaliczali się przede wszystkim książę Józef Zajączek herbu Świnka i Jakub Jasiński herbu Rawicz. Ci chcieli włączyć do walki również stan mieszczański i chłopów, dla których spodziewali się pewnych przywilejów.

Kraków, Insurekcja,
Rynek Główny w Krakowie

11 września 1793 r. Tadeusz Kościuszko w Podgórzu (obecnie część Krakowa) spotkał się z członkami konspiracji. Opracowany został wstępny plan insurekcji. Trzeba było jednak działać ostrożnie, tak żeby „nie pogrążyć kraju – jak mówił Kościuszko - w większą niewolę jeszcze zatraceniem nawet kiedyś nadziei odzyskania onej”. Wybuch powstania sprowokowali sami Rosjanie. W lutym 1794 r. zarządzono redukcję polskiej siły zbrojnej o połowę, z jednoczesnym werbunkiem rekrutów do wojska okupantów. Nie było już na co czekać. Zarzewie powstania wybuchło 12 marca 1794 r. Ze strony polskiej zapoczątkował je generał Antoni Józef Madaliński herbu Larysza, który sprzeciwił się redukcji swojej Brygady Kawalerii i na jej czele wyruszył z Ostrołęki do Krakowa. Dziesięć dni później Kościuszko i gen. Wodziński udali się na Mszę św. do Braci Kapucynów, a później poświęcili swoje szable i ślubowali walkę za niepodległość i wolność narodu polskiego. Na krakowskim rynku odczytany został „Akt powstania”, na mocy którego Tadeusz Kościuszko obejmował funkcję Najwyższego Naczelnika Siły Zbrojnej Narodowej. Naczelnik Kościuszko złożył uroczystą przysięgę:


Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna męka Syna Jego.


Nie bez wpływu na rzeczywistość była w tym wszystkim inspiracja Francji. Od roku 1789 szalała tam rewolucja socjalistyczna wykreowana przez masonerię (podobnie jak później w Rosji). Jej rezultat mógł zachwiać ustalony porządek polityczny, dlatego Rosja, Niemcy i inne państwa zamierzały zdusić ją, zanim rozleje się na ich kraje. W interesie Francuzów było więc rozpętanie wojny w Europie. Świetną okazją były wizyty Tadeusza Kościuszki we francuskich kręgach masońskich. Polacy posłużyli jako siły wiążące wojska Rosyjskie, Pruskie i Austriackie na terenie okupowanej Polski.


Najbardziej znaną bitwą tego powstania niewątpliwie jest zwycięska bitwa pod Racławicami. Jednakże insurekcja to nie tylko Kościuszko i Racławice. Zryw powstańczy udzielił się także Polakom w innych rejonach upokorzonego przez zaborców kraju. 17 kwietnia 1794 r. wybuchła insurekcja warszawska, na czele której stanął Jan Kiliński. 16 kwietnia w Szawlach ogłoszono powstanie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Kilka dni później trzech Polaków zginęło w czasie walk w Wilnie. Insurekcją w tym mieście kierował wspominany już Jakub Jasiński.


Insurekcja wileńska miała swój początek w nocy 22/23 kwietnia 1794 r. Zdecydowana i zacięta walka przyniosła zwycięstwo powstańcom. 24 kwietnia przed wileńskim ratuszem odczytany został „Akt Powstania Narodu Litewskiego”, narodu, który wraz z Narodem Polskim zamierzał wywalczyć sobie niepodległość. Na początek powieszono zdrajcę – hetmana wielkiego litewskiego Szymona Kossakowskiego.


W czerwcu Tadeusz Kościuszko, sugerując się potrzebami aktualnej polityki i ulegając plotkom i pomówieniom, odwołał pułkownika Jasińskiego z funkcji dowódczej na Litwie i na jego miejsce powołał gen. Michała Wielhorskiego. Jasiński objął dowództwo nad jednym z korpusów. Pod koniec lipca Rosjanie uderzyli na Wilno. Gen. Bohdan Fiodorowicz Knorring miał do dyspozycji ok. 8. tysięcy żołnierzy i kilkanaście armat. Po stronie powstańców nie wyglądało to zbyt dobrze. Zawodowych żołnierzy było zaledwie 500. i około 1500. miejskich gwardzistów. Mimo to obrońcy miasta odpierali kolejne ataki, a gen. Knorring musiał ściągnąć dodatkowe posiłki. Moskiewskie wojsko stanowiło 12 tysięczną armię wyposażoną w działa. 12. sierpnia obrońcy Wilna ulegli przeważającym siłom wroga.


Jasiński objął dowództwo nad sformowaną w kwietniu 1794 r. Dywizją Nadnarwiańską. Dywizja chociaż złożona w dużej mierze z pospolitego ruszenia, skutecznie działała w zakresie walk osłonowych. Wielu członków Dywizji Nadnarwiańskiej Jasiński zwerbował w Łomży i okolicy.


Świderski Władysław:


Przez cały czas ludność [Łomży] chętnie spieszyła do powstania i czynnie dopomagała. Kościuszko nagrodził 50 dukatami czterech braci Piaścińskich, którzy przechowali ukrytą przez chorążego polskiego armatkę, nie oddali jej Prusakom, pomimo ofiarowanych 100 talarów, ale wydobyli ją dla wkraczającego polskiego oddziału i w bitwie pod Nowogrodem sami strzelać z niej pomagali. 20 lipca przybył do Łomży jenerał-major powiatu Grodzieńskiego Jelski w 1200 koni samej szlachty, a pod koniec sierpnia zjechał Jakób Jasieński, jenerał-lejtnant wojska litewskiego, dla urządzenia Dywizji Nadnarwiańskiej, którą podzielił na trzy komendy i rozlokował: Jelskiego od Wizny do Łomży, Karwowskiego od Łomży do Ostrołęki i Zielińskiego od Ostrołęki do Zombika, powierzając naczelne dowództwo Karwowskiemu.


Insurekcja, Wrocław, Jasiński,
Pomnik gen. Jasińskiego we Wrocławiu

Zadaniem Dywizji Nadnarwiańskiej było strzec przepraw przez Narew, co nie tylko doskonale wypełnia, ale od czasu do czasu przechodziła do akcji zaczepnej, czyniąc wypady za Narew i sięgając nieraz samych Prus. 17 października powstańcy, zebrawszy się pod Kolnem w sile około 4000 ludzi, zegnali straże pruskie i zapędzili się aż pod Johannisburg, gdzie zajęli dwie wsie: Gehsen i Rudę, a we dwa dni potem uczynili udatny wypad na miasteczko Białę (Bialla). W dniu 20 października Karwowski i Zieliński, przeprawiwszy się po tratwach przez Narew około Ostrołęki w 400 ludzi z 6 armatami, napadł Prusaków pod Magnuszewem, lecz już 26 tegoż miesiąca starł się tu z trzema oddziałami pruskiemi i poniósł porażkę. Według relacji pruskich, zabitych i rannych miało być do 500 ludzi, a 10 oficerów i 400 szeregowych wraz z jenerałem Woyczyńskim dostało się do niewoli. Tymczasem Rosjanie zbliżali się do Warszawy i odcięli kolumnę nadnarwiańską. Część tej kolumny stała w Ostrołęce pod wodzą jenerała wojsk litewskich Grabowskiego, na którego napadł pułkownik rosyjski Anrep w 900 koni i 500 jegrów. Grabowski cofnął się na prawy brzeg Narwi i odstępował ku Łomży, lecz pod Pionkami, niedaleko Nowogrodu, otoczyli go Prusacy, którym poddał się w dniu 1 listopada. Karwowski i Opacki, mając 500 najwytrwalszych ludzi i 11 armat, trzymali się w Wiźnie do 31 października, gdy zaś zaatakował ich jenerał Suter, uciekli do Bielska, a oddział ich bronił się uporczywie w domach miasteczka dopóki nie zostały zapalone przez Prusaków i dopiero w nocy cofnął się w stronę Tykocina.


Zielińskiego i Wiszowatego Prusacy pojmali w pierwszych dniach listopada. Po tych wypadkach reszta Nadnarwiańskiej Dywizji częściowo podążyła w stronę Warszawy, a częściowo rozeszła się do domów tak, że w chwili gdy Suworow zajął Pragę, Dywizja Nadnarwiańska była zupełnie zlikwidowana.


Odwrót w kierunku Warszawy podyktowany był zbliżającym się wojskom Aleksandra Wasiljewicza Suworowa w sile ok. 24 000 żołnierzy. Generał Jasiński przybył do Warszawy i objął dowództwo nad jednym z odcinków obronnych – od rzeki Wisły w kierunku Targówka. Armia generała Suworowa zaatakowała Pragę 4. listopada 1794 r. Dowodzący wschodnią linią obrony gen. Józef Zajączek polecił gen. Jasińskiemu wycofać się, ale ten uznał, że to „hańba z bitwy uchodzić”. Poległ w ostatnim bastionie obrony, w Zwierzyńcu. Zdobycie Pragi przez Suworowa oznaczało de facto koniec insurekcji kościuszkowskiej. 16 listopada 1794 r. powstańcy skapitulowali przed gen. Fiodorem Denisowem, a 24 października 1795 roku Prusy i Austria dokonały III rozbioru Polski.