top of page

Kozłówka

  • 28 maj
  • 6 minut(y) czytania

 

    Historia Kozłówki ma swój początek w wieku XVI. Pierwsza piśmienna wzmianka o osadzie pochodzi z roku 1563. Wówczas nazywano ją Koziełkową Wolą, a do połowy XVII w. nazwa ewaluowała do miana współcześnie używanej. Powodów, dla których zdecydowałem się napisać co nieco o tej miejscowości jest kilka. Przede wszystkim znajduje się tam piękny zespół pałacowo-parkowy. Poza tym jest to miejsce związane z Prymasem Wyszyńskim i ma bogatą ofertą turystyczną.



    Główna atrakcja Kozłówki, czyli pałac wybudowany został w latach 1736 – 1742 przez wojewodę Michała Bielińskiego herbu Junosza. Po ślubie (1735 r.) z Teklą Pepłowską h. Gozdawa państwo Bielińscy na dobrach przekazanych przez Jadwigę Niemyską herbu Ogończyk, babkę Tekli postanowili wybudować sobie rezydencję. Architektem czuwającym nad całością prac był prawdopodobnie Józef II Fontana – z pochodzenia Włoch, z wyboru Polak. Wcześniej zajmował się takimi projektami jak klasztor pijarów w Szczuczynie, kościół w Sidrze, kościół bonifratrów w Warszawie, pałac w Wilanowie i kilku innymi.



    W pałacowej kaplicy ochrzczony został pierworodny syn Bielińskich, Franciszek Onufry. Po nim urodził się jeszcze Stanisław i Izabela. To właśnie Franciszek odziedziczył dobra kozłowieckie po śmierci rodziców i sprzedał je w 1799 roku Aleksandrowi Augustowi Zamoyskiemu h. Jelita. Nowy właściciel Kozłówki zmarł rok później w tragicznych okolicznościach; wykrwawił się podczas zabiegu natury chirurgicznej. W ten sposób kolejnym właścicielem dóbr została siostra denata, Anna. Wdowa po Aleksandrze dostała prawo do dochodów z Kozłówki, a niebawem wyszła ponownie za mąż.  Anna Sapieżyna cieszyła się majątkiem do roku 1836, w którym odsprzedała go swemu bratankowi Janowi Zamoyskiemu, synowi Stanisława Kostki Zamoyskiego i Zofii z Czartoryskich. Nowy właściciel w 1844 roku poślubił Annę z Mycielskich h. Dołęga, z którą miał troje dzieci; Jadwigę, Konstantego i Jana.



    Rządy Konstantego, który został dziedzicem Kozłówki to czas największego rozkwitu rezydencji. Kiedy osiągnął odpowiedni wiek, ożenił się z Różą z Potockich h. Pilawa i podjął szeroko zakrojone prace budowlane przy pałacu. Przebudowa trwała do wybuchu Wielkiej Wojny, a efekt końcowy powalał – powstał jeden z najokazalszych pałaców w Królestwie Kongresowym, a niebawem także w Polsce, która odzyskała niepodległość. Zmianom poddała się bryła budynku, ale też wnętrza, których projektowaniem zajął się Jan Fryderyk Heurich, człowiek specjalizujący się w przebudowach dworów i pałaców. Pracował między innymi w Konstancinie (willa „Podlasianka”), Warszawie i Milanówku. Projektował wiele stołecznych kamienic i był architektem nowej kaplicy pałacowej w Kozłówce. W pałacu pojawiły się wszelkie nowoczesne nowinki techniczne, w tym nowe łazienki. Budynek zaopatrzono w system wodociągowy i kanalizację. Wymienione zostały parkiety, okna, drzwi, powstały nowe kominki, sufity, a pokoje ozdobiły złocone lustra i obrazy. Zakupiona została nowa porcelana, świeczniki, srebrne zastawy…. Wjazd do rezydencji zdobiła ogromna brama z herbem i dewizą Zamoyskich (Dewizą rodu Zamoyskich jest zawołanie „To mniey boli” (staropolska pisownia: To mniey boli), które nawiązuje do legendy o Florianie Szarym, protoplaście rodu, rannym pod Płowcami. Hasło to często uzupełniane jest o frazę „...niż rany zadane ojczyźnie”, co podkreśla patriotyczny charakter rodu i przywiązanie do herbu Jelita.).



    Małżeństwo Zamoyskich nie doczekało się potomstwa i Kozłówkę odziedziczył stryjeczny brat Konstantego Adam Michał Zamoyski. Żonaty był z hrabiną Marią Potocką i cieszył się potomstwem. Małżeństwo miało syna Aleksandra Leszka i Jana, który zmarł w dzieciństwie. Później urodził się jeszcze Michał i córka Helena.


    Z okazji ślubu Edward Krasiński napisał (12. IX 1926 r.) list pochwalny pt. „Na ślub Michała z Marysią”. Otóż i jego fragment:


    Gdy się myśli i mówi o Zamoyskich, ciągle staje przed naszem obliczem Polska wielka, potężna, Polska Jagiellonów i Batorych, której Zamoyscy byli dzielnemi współtwórcami, przedniemi budowniczemi i czujnemi stróżami. Zarówno w Radzie, jak w Boju, czyny ich były mądre, dobre, pożytek i sławę przynoszące krajowi, z tej błogosławionej przyczyny, że przedewszystkiem, zawsze i wszędzie, stawiali sprawę publiczną, troskę o całość rzeczypospolitej, ponad dynastyczne egoizmy. Bo byli Zamoyscy pełni Ducha Narodowego, nosili Ojczyznę w sercu, dobro powszechne w myśli, a w dłoni zwoje prawodawcze lub miecz, zależnie od tego, czego potrzebowała Matka.

    Powiedziawszy słowo „Matka”, stanęliśmy, słowami mówiąc poety:


„Na najwyższej dusz wyżynie

Tam, skąd źródło życia płynie”


bo Ojczyzna to Rodzicielka, z krwi Jej i kości jesteśmy wszyscy; Zamoyscy, wierni i miłujący synowie, nigdy Jej nie opuścili, bronili Jej w najcięższych dobach narodowego boju, lojalnie, z otwartą przyłbicą, bez kompromisów, całą siłą swych przekonań, środków i poświęcenia.


 Msza św. z okazji Zlotu Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół"
 Msza św. z okazji Zlotu Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół"

    Nowy właściciel majątku był prezesem Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i w roku 1928 zorganizował w Kozłówce obóz szkoleniowy dla polskiej reprezentacji gimnastycznej na letnie Igrzyska Olimpijskie w Amsterdamie. Wtedy po raz pierwszy w historii do zmagań sportowych przystąpiły również kobiety, w tym pięć z Polski. Polacy startowali w boksie, jeździectwie, kolarstwie, lekkoatletyce, pięcioboju nowoczesnym, pływaniu, szermierce, wioślarstwie, zapasach i żeglarstwie. Polska reprezentacja zdobyła pięć medali, z czego złoty przypadł Halinie Konopackiej za rzut dyskiem. Srebrnym cieszyli się nasi jeźdźcy w skokach drużynowych, a brązowymi jeźdźcy drużynowo, szermierze szablą (drużynowo) i wioślarze. Drużyna, która przygotowywała się w Kozłówce brała udział w tzw. Pokazie Narodów, który nie był konkurencją medalową.



     Maria zmarła w roku 1930 i została pochowana przy kaplicy pałacowej. Adam dołączył do małżonki w roku 1940. Zmarł w warszawie, w pałacu Zamoyskich na Foksalu w Warszawie i ciało przewieziono do Kozłówki.


    Kolejnym właścicielem ordynacji był Aleksander, syn Adama i Marii żonaty z Jadwigą z Brzozowskich. Czasy nie były życzliwe dla szlachty i magnatów, trwła wojna. Aleksander Leszek Zamoyski w 1941 roku został aresztowany przez Gestapo i uwięziony „Pod zegarem” w Lublinie. Następnie osadzony w KL Auschwitz (nr 16334), a później w KL Dachau. Przeżył tylko dzięki interwencji osobistej fińskiego marszałka Carla Gustafa Emila Mannerheima, przyjaciela Zamoyskich. Miał status więźnia specjalnego, dzięki czemu był traktowany inaczej niż ogół uwięzionych. Nie była to też sielanka, gdyż ponad rok ciążył na nim wyrok śmierci. W kwietniu 1945 r., jako jeden ze 141 więźniów specjalnych przewieziony został do Tyrolu, a tam uwolnili go Amerykanie. W zbiorach Muzeum Zamoyskich w Kozłówce znajduje się ręcznie wykonany przez Aleksandra modlitewnik z KL Dachau.


Konstanty (1846–1923) i Jan (1849–1923) Zamoyscy, Adam Ludwik Czartoryski (1872–1937) w Kozłówce
Konstanty (1846–1923) i Jan (1849–1923) Zamoyscy, Adam Ludwik Czartoryski (1872–1937) w Kozłówce

    Elżbieta Dybała:


    Książeczka wielkości pudełka do zapałek (o wysokości 5 cm i szerokości 3,5 cm), wykonana z 35 kart papieru, została ręcznie zszyta i oprawiona w sklejkę ze skórzanym grzbietem. Na książeczkę zrobione jest ponadto etui ze sklejki i tektury. Na okładce wyryto krzyż, taki sam krzyż, ale namalowany, widnieje też na etui. Modlitwy spisane zostały odręcznie niebieskim atramentem.


Autor przywołuje w tych modlitwach swoich bliskich oraz miejsce, w którym mieszkał, czyli Kozłówkę, nazywając ją pieszczotliwie „Kozłóweczką”. Pisze m.in. „Otocz płaszczem Twej opieki N. P. M. Jadziunię, Adasia, Mikkę, Jędrka, mnie i całą Kozłóweczkę wraz z domownikami i pracownikami”. Wraca w swej modlitwie wielokrotnie do najbliższej rodziny, modląc się za nią. Prosi też Boga w swojej intencji: „Boże jeżeli taka Wola Twoja: 1) Wybaw mnie z tej niewoli! 2) Wróć do domu 3) Połącz z Żoną i Dziećmi. Przez Jezusa Chrystusa Syna Twego Jedynego a pana naszego i w imię jego Amen. Boże wejrzyj ku wspomożeniu mojemu! Panie pospiesz prędko ku ratunkowi mojemu.”



   Rodzina, za którą modlił się Aleksander opuściła pałac w Kozłówce w roku 1944, zbliżali się Sowieci. Jadwiga zabrała ze sobą część uposażenia pałacowego: dzieła sztuki, zastawy stołowe. Większość bezpowrotnie przepadła podczas powstania warszawskiego. To co pozostało w majątku zostało częściowo rozkradzione, a na reszcie łapę położyli nowi okupanci. Na szczęście oficer sowiecki postawił przy drzwiach wejściowych wartę i zapobiegł większym grabieżom i zniszczeniom. Pałac pełnił funkcje kwatery dowódcy Frontu. W czasie późniejszym utworzone zostało w pałacu muzeum, dzięki czemu budynek nie uległ całkowitej dewastacji. W latach 50-tych mieściła się tam Centralna Składnica Muzealna, szkoła i dom dziecka. W parku pasły się krowy i uprawiano warzywa.



    Ostatni dziedzic Kozłówki uwolniony z niemieckiej niewoli wstąpił w szeregi II Korpusu Polskiego dowodzonego przez gen. Władysława Andersa. Po rozformowaniu jednostki, w 1947 roku wyjechał wraz z rodziną do Kanady, gdzie na świat przyszło ich kolejne dziecko, Inka. Zamoyscy pracowali i udzielali się patriotycznie. Po przejściu na emeryturę zamieszkali w polskiej kolonii, którą współtworzyli w miejscowości Rawdon. Na stronie Muzeum Zamoyskich czytamy:


    Aleksander Zamoyski posiadał wiele odznaczeń. Będąc żołnierzem armii rosyjskiej, w czasie I wojny, otrzymał Krzyż św. Jerzego (żołnierski) oraz Ordery św. Anny (klasy III) i św. Stanisława (klasy III). W czasie wojny polsko-bolszewickiej odznaczony został orderem wojskowym Virtuti Militari (V klasy) oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Otrzymał także Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918–1921 oraz Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. W 1925 roku zezwolono mu na noszenie belgijskiego Orderu Korony oraz Médaille Interalliée, medalu międzysojuszniczego dla uczestników I wojny światowej (państwa Ententy). Ponadto uhonorowany został Orderem św. Sawy V kl. (odznaczenie nadawane przez Królestwo Serbii i Królestwo Jugosławii).


 Aleksander Leszek Zamoyski
 Aleksander Leszek Zamoyski

    W 1977 roku, po szeregu prac remontowych w pałacu ponownie utworzono placówkę muzealną, która istnieje do dzisiaj. Muzeum gromadzi kilkanaście tysięcy unikatowych dzieł sztuki i ciągle poszerza ofertę o nowe.


    Do dyspozycji zwiedzających jest także dawna stajnia z XVIII w. i wozownia zamieniona na galerię obrazów, rzeźb, rysunków, plakatów… Na dziedzińcu wewnętrznym zaś stoi monumentalnej wielkości pomnik Bolesława Bieruta, „najwierniejszego ucznia Stalina”, przytargany z Lublina, a obok sam Włodzimierz Lenin i kilku innych, komunistycznych dygnitarzy. Posągowe postacie zapraszają do obejrzenia socrealistycznych wystaw muzealnych, które także mieszczą się w zabudowaniach kompleksu.



    W kaplicy pałacowej znajduje się ołtarz z figurami aniołów oraz marmurowa kopia nagrobka Zofii z Czartoryskich Zamoyskiej. Mieści się tam także (od 2016 r.) stała ekspozycja poświęcona Prymasowi Tysiąclecia. Ks. Stefan Wyszyński korzystał ze schronienia, jakie dawali mu właściciele majątku od sierpnia roku 1940 do września roku 1941. Poszukiwany przez gestapo ks. Wyszyński sprawował obowiązki duszpasterskie, ale angażował się też w tajne nauczanie i życie konspiracyjne tamtejszej partyzantki. W 2000 roku w ścianę kaplicy w Kozłówce wmurowano popiersie znamienitego gościa autorstwa Anny Wątróbskiej-Wdowiarskiej.  Ekspozycja poświęcona Prymasowi Wyszyńskiemu znajduje się w pokoju, w którym mieszkał.



    Odwiedzajcie Kozłówkę, bo naprawdę warto. Jest obszerny parking, jedzenie, słodycze, a po terenie przechadza się kilkanaście pawi.  




Zdjęcia z: https://www.muzeumzamoyskich.pl / https://cyfrowe.muzeumzamoyskich.pl oraz własne.

Komentarze


Czytelnia
IMG_20180916_102220.jpg
Wybierz kluczowe słowo:

© 2015 by "This Just In". Proudly created with Wix.com

bottom of page