Ludwik Mieczkowski
- 13 godzin temu
- 8 minut(y) czytania

Ludwik Mieczkowski urodził się w Tyszkach Piotrowie (obecnie Piotrowo, gmina Czerwin, powiat ostrołęcki) w roku 1866. Był synem Franciszka spod herbu Bończa i Magdaleny z Trzasków herbu własnego. Po ukończeniu gimnazjum w Pułtusku podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku farmacji. Po otrzymaniu gruntownego wykształcenia (wówczas UW był jeszcze przyzwoitą uczelnią) otworzył (1894 r.) własny punkt apteczny w Kurowie (woj. lubelskie), a po niespełna pięciu latach przeprowadził się do Ostrowi Mazowieckiej (wówczas Ostrowi). Pracował w aptece Juliana Nowcy, a przy okazji zdołał oczarować swoją osobą córkę swego pracodawcy, która później została jego żoną. Ślub z Eugenią odbył się 2. grudnia 1892 roku, ale pierwsze dziecko narodziło się dopiero w roku 1902. Była nim Halina, która poszła w ślady ojca i również zajęła się aptekarstwem. Dwa lata później narodziła się Helena a później Wiktor Wirgiliusz. Julian Nowca był bardzo zaangażowany w życie lokalnej społeczności i nie szczędził sił i pieniędzy dla budowania wspólnego dobrobytu. Wiele mu zawdzięcza parafia ostrowska gdyż był jednym ze sponsorów budowy kościoła w Ostrowi. Należał do Społecznego Komitetu Budowy Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, budowanym w latach 1885 – 1893. Jednym z architektów świątyni był znany społecznik i były powstaniec styczniowy Władysław Czosnowski. Jego firma nieodpłatnie przebudowała dworek w Oblęgorku, który później przekazany został jako dar narodowy dla Henryka Sienkiewicza. W ostrowskim kościele ślub brał inny bohater narodowy, mianowicie słynny rotmistrz Witold Pilecki. Nowca był też orędownikiem utworzenia jednostki pożarniczej, tzw. Straży Ogniowej.

W 1902 roku Mieczkowski wybudował w Ostrowi Mazowieckiej (wówczas, choć nieoficjalnie Ostrów Łomżyński) jedną z najpiękniejszych kamienic w mieście. Tam też znalazło się miejsce na lokal mieszczący punkt apteczny oraz sklepik z podstawowymi produktami leczniczymi (zioła, maści, kosmetyki, itp.). W kamienicy produkowana była także butelkowana woda mineralna. Jako znaczny i poważany przedsiębiorca Mieczkowski udzielał się także na niwie politycznej. Był zadeklarowanym narodowcem (nacjonalistą) i już w czasach studenckich działał w Związku Młodzieży Polskiej „Zet” (ZMP „Zet”), gdzie ogromne wpływy miał m.in. Roman Dmowski – jeden z ojców naszej niepodległości. Organizacja miała swoich przedstawicieli we wszystkich zaborach i dążyła przede wszystkim do odzyskania niepodległości przez Polskę. Członkowie konspiracji tworzyli też tajne biblioteki i kształcili się w duchu patriotyzmu i koleżeństwa. Wydawali też własne pisma: „Teka”, „Dla Polski”, „Wici”. W roku 1895 wstąpił w szeregi Ligi Narodowej (LN), która była organizacją ruchu narodowo-demokratycznego. To z tego środowiska wyłonił się obóz polityczny Narodowej Demokracji, czyli tak zwanej „endecji”, do której należał także Mieczkowski. LN pod kierownictwem Romana Dmowskiego podejmowała trud walki z wpływami komunistycznymi, konkurencyjnym handlem (głównie żydowskim) i mniejszościami narodowymi, które nieprzychylne były polskości i propolskim interesom. Działalność mniejszości narodowych w szczególnym stopniu uwidoczniła się podczas wojny zapoczątkowanej w roku 1939, kiedy szereg Ukraińców, Białorusinów, czy też Litwinów podjęło współpracę z okupantem. Także Żydzi w pewnym okresie witali okupantów i współpracowali z nimi.

Należał też Mieczkowski do TON-u, czyli Towarzystwa Oświaty Narodowej – tajnego stowarzyszenia założonego przez narodowców. Skupieni w organizacji Polacy szerzyli wiedzę o historii i gospodarce w małych miasteczkach i wioskach, rozpowszechniali idee narodowe i prowadzili kasy pożyczkowo-oszczędnościowe, które wspierały polskich inwestorów. W 1905 r. TON przekształcony został w Macierz Szkolną Królestwa Polskiego. Działał w niej między innymi pisarz Henryk Sienkiewicz, a z okręgu łomżyńskiego lekarz Jan Harusewicz. Od czerwca 1906 roku stowarzyszenie działało w sposób jawny i było największą organizacją oświatową w Królestwie Polskim. Prowadziła blisko 700 szkół, ponad 500 bibliotek i Uniwersytet Ludowy. Rosjanom nie za bardzo podobała się propolska działalność zrzeszenia i zawiesili je. Oczywiście aktywność trwała nadal w podziemiu. Kiedy Niemcy i Austriacy wyparli Rosjan podczas Wielkiej Wojny wznowili działalność Macierzy, zapewne dlatego, żeby przypodobać się Polakom i wciągnąć jak najwięcej z nich do wojny po swojej stronie. Organizacja funkcjonowała do sierpnia 1940 roku, kiedy wszelkie tego typu zrzeszenia zostały przez okupanta niemieckiego zakazane. Ludwik Mieczkowski tworzył konspiracyjną oświatę na terenie Ostrowi Maz. i w okolicy. Działał też w miejscowej Straży Ogniowej, której był naczelnikiem i prezesem. Budynek Straży powstał także z jego inicjatywy, podobnie jak pobliska biblioteka. Realizował się również w działaniach charytatywnych, a jako człowiek majętny sponsorował wiele akcji dobroczynnych. W jego kamienicy zawsze było miejsce dla członków podziemia i tajnej prasy narodowej, tudzież materiałów oświatowych. Jego zabiegi doprowadziły do powstania w Ostrowi Maz. budynków szkolnych i oddziału Banku Handlowego. W czasie wojny, w roku 1915 został aresztowany przez Niemców, którzy zażądali za niego okupu. Mieszkańcy Ostrowi nie zawiedli i szybko wykupili swojego dobroczyńcę.

Narodowcom szczególnie sprzyjali mieszkańcy ziemi łomżyńskiej. Wielu księży było mocno zaangażowanych w działalność polskiego ruchu narodowego, a Związek Katolicki (ZK) ściśle współpracował z ZMP. Takie zapatrywania w sposób naturalny udzielały się także parafianom. ZK częściowo działał jawnie, ale także w podziemiu, przy szerzeniu wiedzy o literaturze i historii kraju. Przy ZK funkcjonowały biblioteki, czytelnie i ochronki dla dzieci. Ducha patriotyzmu podtrzymywały tzw. domy narodowe. Uczono czytać i pisać dzieci, ale i dorosłych analfabetów. W Poświętnem funkcjonował też sklep chrześcijański, który był alternatywą dla handlu żydowskiego. W powiecie ostrowskim koła Związku Katolickiego działały przy parafiach w Broku, Małkini, Długosiodle, Zarębach Kościelnych, Wąsewie i Dąbrówce. Oprócz wspomnianego Poświętnego, w pow. mazowieckim koła ZK były w Dąbrowie Wielkiej, Kobylinie, Płonce Kościelnej i Łapach. W powiecie łomżyńskim działały przy parafii w Szumowie i Wiźnie, a pow. kolneńskim w Zbójnej i Jedwabnem. Tak sytuacja przedstawiała się w roku 1907, ale rok później takich kół było już ponad 50, część nielegalnych. Kilka lat później niektóre oddziały liczyły nawet ponad 600 członków. Tak było w Tykocinie, ale przede wszystkim w Szumowie, gdzie ilość osób należących do organizacji przekroczyła 650. Żandarmeria doprowadziła do zdelegalizowania Związku Katolickiego w roku 1911, ale większość kół nadal działała w konspiracji. Księża zaangażowani w działalność kół ZK byli prześladowani, a bywało, że sadzano ich na ławie oskarżonych. Prowadzono dochodzenia w sprawie księży z Czyżewa (ks. Julian Modzelewski, ks. Jan Rosłowicz), Rosochatego (ks. Franciszek Goryszewski), Andrzejewa (ks. Henryk Olszewski), Nura (ks. Stanisław Mystkowski) i wielu innych parafii. Członkowie Związku Katolickiego bywali rzecz jasna w kamienicy Mieczkowskiego, gdzie mieściła się także restauracja.

Również dzięki staraniom Mieczkowskiego w Nagoszewce zbudowano pomnik w miejscu, gdzie pogrzebano poległych w walce z zaborcą w roku 1863. Początkowo na mogile stał jedynie prosty krzyż, ale z okazji 50-tej rocznicy bitwy pod Nagoszewem zrodziła się inicjatywa budowy pomnika. Na czele Obywatelskiego Komitetu Budowy Pomnika Powstańców 1863 r. stanął jego inicjator - Ludwik Mieczkowski. W skład Komitetu weszli także lokalni działacze, na czele z ówczesnym burmistrzem Ostrowi Mazowieckiej Edwardem Blumhoff’em. Obok burmistrza wystąpili także: sędzia Władysław Grąbczewski, ks. Stanisław Cupło, właściciel Zalesia – Józef Szczuka, Tomasz Kempisty, Gracjan Kamiński, Paweł Michalik oraz rolnicy z Nagoszewa, w osobach Grabowskiego i Brzostka. W skład Komitetu wszedł także reprezentant wojska. Był nim lekarz 5. Pułku Legionów z pobliskiego garnizonu komorowskiego. Ponieważ Polska była wówczas pod zaborami i na budowę należało uzyskać zezwolenie administracji okupującej ten teren. Okupant w wyniku wybuchu Wielkiej Wojny się zmienił i Niemcy nie robili problemów z wystawieniem pomnika godzącego w Rosjan. Tym bardziej, że pragnęli przypodobać się Polakom i zachęcić do wspólnej walki przeciwko carowi. Uroczyste odsłonięcie miało miejsce jesienią 1917 roku i przyciągnęło tysiące ludzi z całej okolicy. Przybyła także Straż Ogniowa, ale bez instrumentów muzycznych gdyż te zabrali Niemcy. Obecny był także tajny oddział Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) i banderia 150-ciu jeźdźców konnych ozdobionych barwami narodowymi. Już wkrótce działalność niemiecka dobiegła końca i Polacy coraz śmielej sobie z nimi postępowali. W roku 1918 Mieczkowski zorganizował grupę, która dołączyła do oddziałów rozbrajających Niemców.

Oddział POW powstał w Ostrowi w roku 1916 a jej pierwszym organizatorem był Hauke-Nowak. Spotkania organizacji odbywały się właśnie w kamienicy Mieczkowskiego. {przechowywano tam tajne dokumenty i ukrywano emisariuszy, broń, prasę. Wszystko to pod okiem Niemców, którzy urzędowali w kamienicy. Z jednodniówki wydanej przez Legion Młodych z Ostrowi Maz. w 1935 roku:
W Ostrowi mieściła się Komenda Powiatowa P.O.W. Kom. pow., byli kolejno ob. Hauke-Nowak 1916-1917 r. ob. Łukaszański 1917 r., ob. Rowiński 1918 r. (ob. kpt. zaw. S.P.P Komorowo) Komendantami na miasto byli początkowo ob. Tyszko Kazimierz, później ob. Buczyński. Komendantura niemiecka, mieściła się w domu p L. Mieczkowskiego. Tłumacz Komendantury – Polak Urbański często udzielał różnych informacyj czł. P.O.W. Prócz placówki P.O.W. w Ostrowi istniały również placówki w Broku, Długosiodle, Jasienicy, Komorowie, Nurze, Małkini, Błędnicy, Zakrzewku i Sulencinie.

Po przejęciu władzy Mieczkowski pełnił przez miesiąc funkcję tymczasowego burmistrza Ostrowi Mazowieckiej. Oficjalnie został powołany na to stanowisko w roku 1920 i nawet jak później był tylko radnym miejskim, to pozostawał burmistrzem honorowym.
W okresie Wielkiej Wojny miasto nie poniosło większych strat, ale podczas wojny z bolszewikami było areną potyczek z hałastrą korpusu Gaj-Chana. Ostrów Mazowiecka była ważnym punktem oporu i stanęła na drodze czerwonej zarazy. Pozostały po tych zdarzeniach żołnierskie mogiły w Ostrowi Maz., Małkini, Paproci Dużej i innych okolicznych miejscowościach. Ludwik Mieczkowski miał starszego brata, który był kapłanem. Ks. Wiktor Mieczkowski był proboszczem w Wyszkowie. Schronienie znalazł tam poseł i zarazem ksiądz Kazimierz Lutosławski z najbliższą rodziną. Wszyscy byli bliskimi przyjaciółmi Romana Dmowskiego. Przywódca narodowców zmarł w dworze Lutosławskich w Drozdowie (styczeń 1939 r.). O pobycie bolszewików na dworze w Drozdowie można przeczytać w zapiskach Izabelli Wolikowskiej z domu Lutosławskiej. Warto także zapoznać się z inna książką córki Wincentego Lutosławskiego pt. „Roman Dmowski – człowiek, Polak, przyjaciel”.

Ks. Wiktor Mieczkowski był autorem broszury antybolszewickiej, w której zrelacjonował wydarzenia z połowy sierpnia 1920 roku, kiedy w Wyszkowie miał wątpliwą przyjemność gościć członków Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski – F. Dzierżyńskiego, J. Marchlewskiego i F. Kona. Później Stefan Żeromski napisał na jej podstawie opowiadanie pt. „Na probostwie w Wyszkowie”. Ks. Wiktor również był oddanym społecznikiem i narodowcem. Z jego inicjatywy zbudowano w Wyszkowie pomnik dla żołnierzy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej.
W maju 1923 r. Ludwik Mieczkowski został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Tego samego dnia udekorowany został także Roman Dmowski. Ten „za zasługi położone około ustalenia granic Rzeczypospolitej Polskiej. Dmowski otrzymał odznakę Kawalera Wielkiej Wstęgi „Odrodzenia Polski”. Odznaczenia odebrali też m.in.: gen. Władysław Sikorski, gen. dyw. Lucjan Żeligowski, ks. bp dr Józef S. Pelczar. W dekrecie podpisanym przez Prezydenta S. Wojciechowskiego i Prezesa Rady Ministrów W. Sikorskiego napisano:

Na wniosek Rady Ministrów i stosownie do ustawy z dnia 4 lutego 1921 r. (Dz. U. R. P. Nr. 24, poz. 137), oraz ustawy z dnia 28 kwietnia 1922 r. (Dz. Ust. Rz. P. Nr. 31, poz. 255) – nadaję Panu Ludwikowi Mieczkowskiemu, burmistrzowi miasta Ostrowia, za zasługi położone dla Rzeczypospolitej Polskiej na polu pracy obywatelskiej w czasach niewoli, odznaki Krzyża Kawalerskiego orderu „Odrodzenia Polski”.
Faktycznie, dzięki zaangażowaniu Mieczkowskiego wybudowana została w Ostrowi elektrownia a także zmodernizowano i wybudowano nowe budynki użyteczności publicznej. Miasto rozwijało się, co nie było łatwe po okresie wojen. Mieczkowski zainicjował także wybudowanie ratusza, który częściowo został zniszczony przez Niemców w 1944 r. Projektantem budynku był Stefan Zwolanowski.

W Gimnazjum, które powstało w Ostrowi Maz. dzięki zaangażowaniu burmistrza uczył się jego syn Wiktor Wirgiliusz Mieczkowski. Później kontynuował naukę w Wyszkowie, gdzie zdał egzamin maturalny, po czym podjął studia medyczne na Uniwersytecie Wileńskim, a następnie Warszawskim. Bardzo był zaangażowany w harcerstwo, czy też, jak wtedy mawiano w skauting. Pracował w warszawskiej klinice uniwersyteckiej jako lekarz. Podczas wojny dostał się do niewoli niemieckiej, ale został zwolniony i powrócił do pracy lekarza. Działał w podziemiu wśród harcerzy z Szarych Szeregów, gdzie był komendantem jednego z hufców warszawskich. W lutym 1944 roku został zamordowany przez Niemców pod domem przy ul. Senatorskiej 6.

Ludwik Mieczkowski nie dożył kolejnej wojny. Zmarł 4 grudnia 1932 roku i pogrzebany został w rodzinnym grobowcu Mieczkowskich na cmentarzu grzebalnym w Ostrowi Mazowieckiej. Rodzina wydzierżawiła aptekę innemu farmaceucie i funkcjonowała ona do roku 1944, kiedy została zniszczona podczas wycofywania się oddziałów niemieckich. Częściowo i tak była już zburzona przez bombę lotniczą, co można zaobserwować na zdjęciach. Obecnie jest odbudowana, ale pozbawiona pięknych walorów estetycznych sprzed wojny.
W Ostrowi Maz. jest ulica imienia Ludwika Mieczkowskiego, która upamiętnia tę jakże ważną dla miasta, ale i Polski osobistość.

Źródła:
- „Pod prąd”, 14 stycznia 1935 r.
- „Monitor Polski”, nr 100/1923 r.
- „Kurier Warszawski”, nr 337/1932 r.
- „Orientacje polityczne ludności polskiej”, M. Dajnowicz


Komentarze