Mauzoleum von Magnisów
W Ołdrzychowicach Śląskich, w powiecie kłodzkim, w dolinie rzeki Białej Lądeckiej między Wzgórzami Rogówki a Górami Złotymi znajduje się przepiękny zabytek – mauzoleum niegdysiejszych rodów arystokratycznych.
Ołdrzychowice Śląskie to wieś, o której nie wiemy zbyt wiele. Kolonizacja tych terenów zaczęła się w czasach panowania władców czeskich, w pierwszej połowie XIV wieku. Tędy przejeżdżali kupcy, kierujący się do Krakowa i Wieliczki, a więc było to dogodne położenie dla rozwoju społeczności na tym terenie. Pierwsza wzmianka o Ołdrzychowicach Śląskich pochodzi z roku 1342. W jednym z dokumentów handlowych wymienieni są lennicy miejscowości, przedstawiciele rodu Knoblauchsdorfów. Część wsi nazywała się Ullensdorf, a jej właścicielami byli von Ullensdorfowie.

Tutejsze dobra przechodziły z rąk do rąk, aż do XVIII wieku. W roku 1742 zapanowali tutaj Prusacy, a majątek nadal ulegał podziałom i zmieniał właścicieli. Pod koniec XVIII wieku większość wsi była w posiadaniu Gisberta von Henima, a ten sprzedał ją hrabiemu Antonowi Alexandrowi von Magnisowi, który przeszedł do historii jako prekursor nowoczesnej uprawy roli, a przede wszystkim hodowli owiec. Von Magnis był posiadaczem ziemskim w Krajanowie, Święcku, Woliborzu i wielu innych miejscach. Odziedziczył też ogromny pałac i posiadłość w Bożkowie, które to dobra powiększył, a pałac znacznie rozbudował. Był, co na Śląsku oczywiste właścicielem kopalni węgla, ale też hut szkła, cegielni i cukrowni.

Dużą część wsi posiadali także Oppersdorfowie. Ci także byli znanym i bogatym rodem. Z ich inicjatywy powstały zakłady bawełniane, browar, gorzelnia i kilka innych inicjatyw. To również bardzo korzystnie wpłynęło na rozwój regionu.

Budowa mauzoleum rozpoczęła się w roku 1889 i nie trwała dłużej niż rok. Rodzinny grobowiec przeznaczony był zarówno dla von Magnisów, jak i skoligaconych z nimi Oppersdorfów. Jak widać sąsiedzi doskonale się ze sobą dogadywali za życia i również po śmierci chcieli zostać blisko.

Mauzoleum zaprojektował Ewald Berger, a efekt końcowy zachwyca po dzień dzisiejszy. Nad wejściem znajdują się herby obu rodów, a przed wejściem klęczą dwaj aniołowie. Anioł znajduje się też wyżej, nad głównymi drzwiami. Figury zostały odlane z brązu. Podobnie jak drzwi wejściowe, które również w dużej części są odlewem, a widnieją na nich wizerunki świętych Piotra i Pawła.

Piwnicę przeznaczono na sarkofagi, w których spoczywają szczątki fundatora, hrabiego Antona von Magnisa oraz hrabiny Sophii Oppersdorff - córki Friedricha Wilhelma von Magnis i Sophie Lodoviki von Stadion, a także żony Karla Eduarda von Oppersdorf i siostra Antona.

Trzecią osobą, która spoczywa w kamiennym sarkofagu jest Caroline hrabina Gräfin Sedlnitzky von Choltitz, córka Sophii. Ciekawe, że w mauzoleum znajduje się jeszcze pięć sarkofagów, ale nikt w nich już nie został złożony. Wilhelm Graf von Magnis pogrzebany jest w ziemi, na zewnątrz, obok sióstr zakonnych.

Na pobliskim cmentarzu jest też nagrobek Hermanna Dietricha Lindheima (1790-1860), właściciela fabryk włókienniczych w Ołdrzychowicach Kłodzkich i Krosnowicach.

Jeszcze przed wybuchem wojny w Bożkowie mieszkał hrabia Ferdinand von Magnis, syn Antona i mąż księżniczki Marii Anny Löwenstein-Wertheim-Rosenberg. Mauzoleum przetrwało wojenną zawieruchę i, o dziwo uniknęło zniszczenia przez Armię Czerwoną, która znana była z dewastacji i profanacji tego typu miejsc. Krasnoarmiejcy splądrowali pałac w Ołdrzychowicach i zniszczyli znajdujące się tam dzieła sztuki i zbiory książek. Pałac von Magnisów podpalili.

Po konferencji jałtańskiej wieś została wcielona w granice Polski i zmieniono jej nazwę na Sułkowa, a później na obecną. Wysiedlono Niemców, a ich miejsce zajęła ludność napływowa, polska.
Bliskość kościoła przyczyniła się zapewne do tego, że mauzoleum nie zostało zniszczone i splądrowane po wojnie. Zachowały się nawet piękne witraże i marmurowe figury Maryi z Dzieciątkiem i aniołów na ołtarzu. W latach powojennych mieściła się tam salka katechetyczna, a później, kiedy katecheza przeniosła się do szkół, magazyn przykościelny.

Kiedy w 2015 roku proboszczem parafii został ksiądz Stefan Łobodziński, postanowił uporządkować mauzoleum i udostępnić je dla zwiedzających. Trzy lata po przybyciu do Ołdrzychowic Śląskich zorganizował profesjonalne badania ścian, sklepień i sarkofagów. Potwierdzono wówczas, że trumny w sarkofagach są nienaruszone. W Dzień Zaduszny odprawiane są w mauzoleum-kaplicy nabożeństwa za dusze zmarłych.


Komentarze