Tatry
- 19 lut
- 3 minut(y) czytania

Tatry – takie pasmo górskie w Europie. Wszyscy zapewne mają świadomość, że jego część znajduje się w granicach Polski. Dość niewielka, bo zaledwie ponad 22%. Lwią częścią szczycą się Słowacy. Miłośnicy górskich wędrówek z pewnością wiedzą cóż to takiego „Świnica”, „Kasprowy Wierch”, czy „Giewont”. Najwyższym szczytem Tatr jest „Gerlach” (2655 m) i znajduje się po słowackiej stronie pasma. Po naszej, rodzimej stronie najwyżej można wejść na „Rysy”, ale najwyższym szczytem znajdującym się całkowicie po stronie polskiej jest „Cubryńska Strażnica” (2332 m). Nielubiący się wspinać zapewne chociażby słyszeli o „Dolinie Chochołowskiej” i „Dolinie Kościeliska”. Chociaż po stronie słowackiej znajduje się więcej szlaków turystycznych, to polską odwiedza znacznie więcej osób. Najchętniej odwiedzane miejsca to oczywiście „Morskie Oko” i „Kasprowy Wierch”, na który można wjechać kolejką. Oblegane są też wyżej wymienione doliny, które można podziwiać pieszo, furmanką konną bądź rowerem.

Doznania, których doświadczamy wędrując po górskich szlakach są nie do odtworzenia. Do tego, aby je w jakiś sposób zatrzymać, uwiecznić służą dziś kamery i aparaty fotograficzne. Chociaż to nie to samo, to jednak pozwalają „zatrzymać czas” i uwiecznić dany krajobraz. Zadając sobie pytanie kto pierwszy sfotografował Tatry i podzielił się swoją radością dotarłem do osoby Walerego Rzewuskiego. Człowiek ten urodził się w Krakowie w roku 1837 (18. IV). Uwielbiał miejsce swego urodzenia, a w dorosłym życiu był radnym miasta. Fascynowała go fotografia, a swój pierwszy zakład fotograficzny założył w domu rodziców zaraz po powrocie ze szkoły w Austrii (studiował chemię). Zachowało się nawet zdjęcie, które wykonał przed zakładem. Kiedy wybudował własny dom przy ul. Westerplatte 11, tam również znalazło się miejsce dla pasji Rzewuskiego. Szybko został doceniony w swojej profesji i obsługiwał wiele znaczących osób w Krakowie, ale nie tylko. Specjalizował się w portretach, a że chętnych nie brakowało, to interes się rozwijał. Dzięki niemu wiemy jak wyglądali powstańcy styczniowi (1863 r.), ale także mieszkańcy Tatr i Podhala. Wykonał pierwszą fotografię ołtarza w kościele Mariackim oraz innych ważnych kościołach. Mocno zniszczona, ale zachowała się do czasów współczesnych jego fotografia ołtarza w kościele na Skałce. Jako pierwszy zrobił zdjęcia panoramy Krakowa. Składała się z trzech części, a całość miała około metra długości. Niestety to unikatowe zdjęcie zaginęło. W roku 1859 właśnie ten człowiek, najlepszy fotograf w Polsce sfotografował Tatry, a jego zdjęcia zostały wykorzystane w prasie. W 1860 r. w „Tygodniku Ilustrowanym” ukazały się ryciny według zdjęć wykonanych przez Rzewuskiego. Ubogaciły one tekst J. Turskiego pt. „Kilka rysów fotograficznych z Tatr”. W czasie późniejszym „Tygodnik Ilustrowany” wiele razy korzystał z prac Walerego Rzewuskiego. W roku 1862 zamieszczono pięć rycin, dla których pierwowzorem były zdjęcia fotografa, między innymi „Dolina Strążyska”, „Widok Zawratu” i „Krzeptowski, przewodnik zakopiański z żoną”. O tym, że pierwszym fotografem Tatr był Rzewuski, pisał chociażby Eliasz Radzikowski w „Przewodniku do Tatr, Pienin i Szczawnic”:
Fotografie Tatr zdejmował pierwszy w 1959 Walery Rzewuski; zebrał on oprócz różnych widoków trochę typów ludowych.

W 1868 r. W. Anczyc pisał, że Rzewuski ma „tysiące kliszów z widokami, które całkiem w obiegu nie były”.
Niestety Rzewuski był wątłego zdrowia i zmarł w wieku zaledwie 51 lat. Nie miał dzieci i swój majątek zapisał samorządowi miasta Krakowa z przeznaczeniem na szkołę fotografii lub muzeum. Gdyby miasto nie było zainteresowane tą kwestią jego pałacyk miał przejść na własność Arcybractwa Miłosierdzia założonego przez ks. P. Skargę. Ostatecznie budynek przejęło Arcybractwo, które funkcjonuje do dzisiaj i pomaga najuboższym opłacając czynsze, terapie, leki… Szczególna opieką obejmuje osoby starsze, niepełnosprawne i samotne. W siedzibie Arcybractwa Miłosierdzia wisi portret Walerego Rzewuskiego.

Brat Waleriana kontynuował interes fotograficzny, ale tylko do 1893 r., kiedy odsprzedał go uczniowi Rzewuskiego Józefowi Sebaldowi. Dzięki nowemu właścicielowi zachowało się wiele negatywów i odbitek, które zasiliły zbiory muzealne, archiwalne itp. Część z nich można zobaczyć klikając w link: (Link do galerii).
Kilka zdjęć z Tatr:


























Komentarze