„Syberia po polsku”
- Wrona
- 15 sty
- 2 minut(y) czytania
Syberia jest polska. To Polacy zdobyli, zmierzyli, zbadali, zbudowali całą Syberię. Zesłańcy, katorżnicy, śmiałkowie, awanturnicy, odkrywcy, budowniczowie. Wygrali z dziką przyrodą, z nieprzyjaznymi warunkami. Zostawili po sobie dobre wspomnienia u syberyjskich ludów i siwe włosy u carskich gubernatorów. Zaradni, przedsiębiorczy, wykształceni i ciekawi świata. Jak to Polacy.
- Rzeczypospolita nad Amurem. Dlaczego dwór cesarski w Pekinie zmuszony był do prowadzenia korespondencji po polsku?
- Zapomniany Wallenrod. Dlaczego Jan Prosper Witkiewicz został zamordowany przez brytyjski wywiad?
- Badacz Morza Sybiraków. Dlaczego Benedykta Dybowskiego uważano na Kamczatce za dobrego, białego boga?
- Historia odkryć i pewnego konia. Czy Mikołaj Przewalski czuł się Polakiem? I do kogo był podobny z profilu?
- Polacy jako budowniczowie Mandżurii. Dlaczego język polski był najpopularniejszym europejskim językiem w tej krainie?
- Bajeczny skarb krwawego barona. Czy Ferdynand Ossendowski i Kamil Giżycki znali miejsce jego ukrycia? Czy dlatego w poszukiwaniu wskazówek jego ukrycia enkawudziści rozkopali po wojnie grób Ossendowskiego?
- Polacy na wojnie rosyjsko – japońskiej na morzu. Czy polscy oficerowie byli najlepszą kadrą rosyjskich okrętów? Czy odwaga oficera w roku 1905 mogła mu uratować życie 35 lat później w Katyniu?
- Dramatyczne losy 5. Dywizji Strzelców. Dlaczego Czesi zdradzili Polaków i wywieźli zrabowane kosztowności do swojego kraju?
- Hollywoodzka super produkcja i fałszywi bohaterowie. Dwóch Polaków zmyśliło historię skutecznej ucieczki z łagru na podstawie której nakręcono popularny film? (za www.wydawnictwofronda.pl).

Polecam bardzo ciekawą książkę Sławomira Kopra pt. „Syberia po polsku”. Odnajdziemy w niej między innymi ślady naszego ziomka Wiktora Godlewskiego; urodzonego w Bogutach Wielkich, a spoczywającego na cmentarzu w Jasienicy. Bardzo ciekawe wątki dotyczą też słynnego, a niestety zapomnianego pisarza Ferdynanda Ossendowskiego, którego wszystkim polecam. Losy jego splotły się w wędrówce z równie słynnym pogromcą bolszewików baronem Romanem von Sternbergiem. Dla zachęty krótki cytat:
Mimo że był to jeden z najpiękniejszych zakątków Zabajkala i biły tu źródła lecznicze, dotychczas terenu niemal zupełnie nie wykorzystywano - zabrakło odpowiednich decyzji, a przede wszystkim właściwego człowieka do organizacji uzdrowiska. W Darasunia stało zaledwie kilka chałup, a rozpadająca się szopa zwaną odgrywała rolę łaźni zdrojowej.
Uzdrowisko mieli budować zesłańcy, zresztą innej siły roboczej nie było wówczas na Syberii. Plany opracował Godlewski, człowiek wielu talentów. Genialny samouk potrafił zaprojektować i wybudować drewniany dom, jego wyposażenie z meblami i sprawnie działające piece. Naprawiał również powozy, sanie i furmanki, a nawet zegarki. Show odzież, zajmował się kowalstwem i ogrodnictwem. Nic dziwnego, że zawsze miał ręce pełne roboty, a dla Dybowskiego okazał się wręcz bezcenny. Tym bardziej że dodatkowo projektował i wykonywał znakomite sidła na zwierzynę.
Ekipę uzupełniały li geolog Aleksander Czekanowski i prawnik Stanisław Kietliński. Wraz z nimi Darasunia odlano 33 zesłańców z siarkowej, a Dybowski miał dodatkowo pełnić obowiązki lekarza zdrojowego.


Komentarze